To był przełomowy rok dla górnictwa

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Mimo rosnącego zapotrzebowania wydobycie w polskich kopalniach maleje

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Cieszyć może na pewno dobry wynik finansowy, a niepokoić malejące wydobycie - o górnicze podsumowanie minionego roku oraz perspektywy na kolejny poprosiliśmy Jerzego Markowskiego, prezesa Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Górnictwa i byłego ministra gospodarki

Jak zaznacza Jerzy Markowski, miniony rok był przełomowy pod wieloma względami dla górnictwa światowego i polskiego.

- W 2022 roku światowe wydobycie węgla przekroczyło 8,3 mld t i to już jest najlepszy dowód, że świat robi dokładnie coś odwrotnego niż Polska, a zwłaszcza Europa. W polskim górnictwie przełomowe było kilka rzeczy. Po pierwsze do niespotykanych wcześniej poziomów wzrosła cena węgla. Co prawda nie stało się to za sprawą prawideł rynkowych, ale wojny – najpierw cena tony węgla wzrosła z 80 do 360 dol., po to żeby teraz ustabilizować się na poziomie 200 dol. za tonę. A skoro cena jest wysoka, to i wynik finansowy jest dobry. Pozostaje mieć nadzieję, że zostanie skonsumowany na inwestycje, a nie tylko na wynagrodzenia i dywidendy Skarbu Państwa. Kolejna rzecz, która musi martwić to spadek wydobycia. Mimo ewidentnego wzrostu zapotrzebowania na węgiel, mamy spadek o kolejne 2-3 mln t w skali roku, a co za tym idzie wzrost importu węgla do Polski, który przekroczył w minionym roku 14 mln t. Warto przypomnieć, że na te 14 mln t importowanego węgla wydaliśmy 19 mld zł. Ostatnia niepokojąca kwestia, która musi prowokować refleksję to bezpieczeństwo pracy. Mieliśmy 30 wypadków śmiertelnych w sektorze górniczym, czego dawno nie było. A co najgorsze mamy absolutny precedens, bo pod ziemią zostało siedmiu ratowników, co nie zdarzyło się nigdy w historii powojennego polskiego górnictwa – zaznacza Markowski.

W ocenie byłego ministra gospodarki perspektywy dla górnictwa nie są najlepsze.

- Nic się nie zmieni w polityce państwa w stosunku do górnictwa, bo zmiana może być tylko wtedy, kiedy będą się pojawiały nowe inwestycje, a takiej perspektywy nie ma. Natomiast będą wdrażane bardzo niebezpieczne dla górnictwa akty prawne związane np. z Funduszem Sprawiedliwej Transformacji, emisją metanu czy limitami emisji CO2. To wszystko to nic innego, jak formalne urzędowe sposoby na ograniczanie nie tylko wydobycia, ale zwłaszcza ograniczania używania węgla w gospodarce. To byłoby nawet dobre rozwiązanie, gdybyśmy budowali alternatywę dla węgla, ale my odchodzimy od węgla nie budując alternatywy energetycznej, co skończy się tym, że zużywamy coraz więcej węgla z importu, który nie do końca jest węglem mimo że jest czarny – argumentuje Markowski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kryminał na weekend: „Zbrodnia w raju”. Historia porwania dziecka na Lazurowym Wybrzeżu

Popularny francuski pisarz Guillaume Musso tym razem zabiera czytelników w podróż po Lazurowym Wybrzeżu w latach 20. ubiegłego wieku. Narrację w kryminale prowadzi tak, jak robiła to Agatha Christie. Główny bohater skrupulatnie przesłuchuje podejrzanych i kieruje nas do zaskakującego finału.

Jacek Korski: Jastrzębska na kroplówce

Przeczytałem, że w kopalni Silesia rusza nowa ściana, a jednocześnie dzierżawca i właściciel zalegają pracownikom z wypłatami. Nie spodziewam się, że ściana dostanie nowe wyposażenie, bo to kosztuje. Mogę tylko mieć nadzieję, że nie oszczędzano na bezpieczeństwie.

Jubileuszowy Festiwal Orkiestr Dętych. I znów pięknie nam zagrały!

W sobotę 22 sierpnia w parku im. Augustyna Kozioła w Rudzie Śląskiej odbył się 25. już Festiwal Orkiestr Dętych. Jak zwykle miłośnicy orkiestr mogli liczyć na świetną zabawę, wysłuchali, oprócz tradycyjnych śląskich melodii, światowe przeboje muzyki rozrywkowej. 

Likwidacja, czyli co dalej z naszą kopalnią

O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o likwidacji KWK Żory i wypadku w kopalni Szczygłowice. Ale w 33. numerze „Trybuny Górniczej” z 22 sierpnia 1996 r. znalazło się wiele innych interesujących tematów.