Katastrofa i złote algi - felieton Jacka Korskiego
Po Kopalni Makoszowy, z którą związany byłem przez wiele lat zawodowo, został na terenie przemysłowym jeden szyb, nieliczne budynki i pomnik upamiętniający katastrofę z 28 sierpnia 1958 roku. W wielkim pożarze zginęło wtedy 72 górników. Pracowałem z ludźmi, którzy mieli szczęście i ocaleli. Pracowałem z ludźmi, którzy uczestniczyli w akcji ratowniczej. Pracowałem wreszcie