Hanysy i Gorole, łączcie się w uśmiechu!
No to jak? Byczycie się? Zastanawiam się, skąd się wzięło to „byczenie" w znaczeniu „nicnierobienia"? Byki chyba nie mają aż tak lekko, szczególnie gdy służą jako źródło materiału inseminacyjnego. Choć z drugiej strony, czy ja wiem? Ciekawe, skąd też wzięło się inne „od bycze" powiedzenie, tzn. „byczo jest"? Może od tego