Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

30.97 PLN (-2.61%)

KGHM Polska Miedź S.A.

288.20 PLN (-1.97%)

ORLEN S.A.

130.50 PLN (+1.24%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.33 PLN (-1.67%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.16 PLN (-2.68%)

Enea S.A.

21.00 PLN (-0.28%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.30 PLN (+0.62%)

Złoto

5 094.31 USD (-0.08%)

Srebro

82.66 USD (-2.07%)

Ropa naftowa

101.78 USD (+0.12%)

Gaz ziemny

3.30 USD (+1.63%)

Miedź

5.80 USD (-0.63%)

Węgiel kamienny

128.60 USD (-0.23%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

30.97 PLN (-2.61%)

KGHM Polska Miedź S.A.

288.20 PLN (-1.97%)

ORLEN S.A.

130.50 PLN (+1.24%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.33 PLN (-1.67%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.16 PLN (-2.68%)

Enea S.A.

21.00 PLN (-0.28%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.30 PLN (+0.62%)

Złoto

5 094.31 USD (-0.08%)

Srebro

82.66 USD (-2.07%)

Ropa naftowa

101.78 USD (+0.12%)

Gaz ziemny

3.30 USD (+1.63%)

Miedź

5.80 USD (-0.63%)

Węgiel kamienny

128.60 USD (-0.23%)

Hanysy i Gorole, łączcie się w uśmiechu!

fot: ARC

Przypominam adresy: ecik.gornicza@gmail.com Trybuna Górnicza „Ecik", ul. Kościuszki 30, 40-048 Katowice

fot: ARC

No to jak? Byczycie się? Zastanawiam się, skąd się wzięło to "byczenie" w znaczeniu "nicnierobienia"? Byki chyba nie mają aż tak lekko, szczególnie gdy służą jako źródło materiału inseminacyjnego. Choć z drugiej strony, czy ja wiem? Ciekawe, skąd też wzięło się inne "od bycze" powiedzenie, tzn. "byczo jest"? Może od tego właśnie, o czym przed chwilą wspomniałem? Bo "ale byk" to już bardziej zrozumiałe. Ciekawe, skąd w ogóle biorą się różne takie powiedzonka, bardzo często kompletnie pozbawione sensu i logiki, a jednak niezwykle przydatne do wyrażania głębi myśli i uczuć w bezdennie idiotycznej formie. Któż zgłębi tę głębię?

Słowo jest narzędziem mojej pracy, toteż bliskie mi ono jak zięciowi teściowa. Bo też jak teściowa bywa ono trudne i zazdrosne o to, co jest właściwym celem - i tu zostawmy niedomówienie co do celów. Z tego powodu zwracam szczególną uwagę na sposób, w jaki ludzie (i ja sam) słów używają, a szczególnie na różne lapsusy, zabawne pomyłki, zrodzone przez przypadek lub nieumiejętność. Do legend radiowych lapsusów weszła taka oto spikerska pomyłka: "[...] program trwać mać (chrząknięcie)... Przepraszam. Program mać trwać (stłumiony uśmiech)... Przepraszam. Program trwa mać (chwila ciszy, która w radiu trwa jak pół wieczności)... Przepraszam. Czas programu wyniesie [...]".

Tego rodzaju pomyłki trafiały do specjalnych zeszytów informacji językowej dla dziennikarzy radiowych i materiałów szkoleniowych. W praktyce niewiele to zmieniało, bo słowo jest żywiołem trudnym do opanowania i czasem wyrywa się na wolność, wyrywając się całkowicie spod kontroli swego opiekuna. Szczególnie, gdy opiekun niestaranny, nieuważny, niezdarny, nieudolny jak treser, który zamiast lwa musiał sam przeskoczyć przez obręcz.

Niedawno usłyszałem z ust pewnego warszawskiego prezentera komentarz do aktualnej sytuacji astronomicznej. Akurat pięknie świeciły Jowisz, Wenus i Księżyc, w bliskiej od siebie odległości, znakomicie widoczne na czystym niebie. A komentarz brzmiał tak: "[...] Dzisiejszej nocy Księżyc już wkrótce pokryje Jowisza, a następnie zbliży się do Wenus [...]". Paroksyzm śmiechu, jaki mną wstrząsnął - a prowadziłem akurat samochód - mógł się stać przyczyną jakiegoś nieszczęścia. Do dzisiaj zresztą od czasu do czasu mną potrząsa. Gdyby człowiek chciał to wymyślić, pewnie byłoby mu trudno. A tu słowo się uwolniło i fru... Jak to się mówi? Wyleciało wróblem, a wróciło krową? No chyba jakoś tak...

Lapsusy prezenterów, różne humory zeszytów szkolnych, powiedzonka małych dzieci to szczególny rodzaj dowcipu, żartu, anegdoty. Osobny rozdział stanowią językowe wyczyny moich ulubieńców, czyli polityków. Złotouści reprezentanci nas i interesów swoich, jak już coś powiedzą, no to proszę siadać! (O jeszcze jedno dziwaczne powiedzonko: proszę siadać!). Tylko że oni najczęściej kompletnie nie zdają sobie sprawy z faktu popełniania błędów w mowie, i nie tylko. No bo gdzieżby taki ważny polityk i pomyłka? Ale czy oni w ogóle wiedzą, co mówią, czy mówią, co wiedzą? Powiedzmy sobie jednak, że to już zupełnie odrębny temat.

Jurek Ciurlok "Ecik"

ZAGADKA

Jaka jest różnica między wariatem a psychiatrą?

Psychiatra może wychodzić z domu wariatów wtedy, kiedy zechce...

LIMERYK

Na pokuszenie

Syn karczmarza ze wsi Ktusi

Twierdzi, że go licho kusi:

"Pełen bar alkoholu,

A ty pościsz, głupolu!

Człek nie wielbłąd, pić musi".

/Henryk Cyba/

Z TASZY LISTONOSZA

Z cyklu "dwie wiadomości"

Po operacji pacjenta odwiedza chirurg: - Mam dla pana dobrą i złą wiadomość. Którą woli pan usłyszeć najpierw?

- Złą.

- No więc, obcięliśmy panu zdrową nogę.

- O Boże! A dobra?

- Tę chorą jednak da się uratować.

Jest jeszcze inna wersja tej samej sytuacji:

- Mam dla pana dobrą i złą wiadomość - mówi chirurg do pacjenta po wybudzeniu z narkozy. - Od której zacząć?

- Od złej - omdlewającym głosem wymamrotał pacjent.

- Otóż amputowaliśmy panu zdrową nogę i musimy teraz obciąć tę drugą...

- A ta dobra? - ledwo słyszalnym szeptem zapytał pacjent.

- Mamy kupca na pańskie buty - radośnie oświadczył chirurg...

Seria dowcipów z dwiema wiadomościami jest długa, stara i interdyscyplinarna. Często pojawiają się w niej dyrektor i sekretarka:

- Mam dla pana dobrą i złą wiadomość - powitała szefa rankiem sekretarka. - od której zacząć?

- Od złej - grobowym głosem zadecydował dyrektor.

- Otóż nie jest pan już dyrektorem.

- A ta dobra? - wymamrotał pobladły jak gaszone wapno dyrektor.

- Będziemy mieli dzidziusia - radośnie wyszczebiotała sekretarka...

I dowcip, który też można wpisać w powyższy nurt co do meritum, choć niekoniecznie co do formy...

- Czy zostaniesz moją żoną? - pyta się chłopak, klęcząc przed wybranką serca.

- Nie, nie wyjdę za ciebie. Mój przyszły mąż musi umieć dobrze gotować, prać, sprzątać, robić zakupy. Patrzeć we mnie jak w tęczę, bez słów rozumieć i spełniać wszystkie moje życzenia...

- Rozumiem, wycofuję propozycję. Pozwól jednak, że jeszcze poklęczę przez chwilę i pomodlę się za tego biedaka...

BOJTLIK Z FRASZKAMI

Już kiedyś prezentowałem fraszkę naszego Czytelnika z Katowic, podpisującego się "Wierszokleta". Dziś kolejna, a właściwie to fraszka limerykopodobna:

Na Juliana i Juliannę

Julian, odkąd poznał Juliannę,

Szczęście ma nieustanne:

Znaczne dochody, "na górze" chody,

Wciąż na dół schody,

Nawet w tropikach na śniegu sannę...

MYŚLI WIELKICH, MĄDRYCH, NIE ZAWSZE ZNANYCH

Typowa kanapka studencka to chleb posmarowany nożem... Smacznego!

Pyrsk!!!

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Śląski hotel z prestiżowym wyróżnieniem kulinarnym

Ważne wyróżnienie kulinarne dla hotelu Złoty Groń z Istebnej. Zajął drugie miejsce w regionie i czwarte na południu kraju.

Któż z nas nie miał w rodzinie górnika? Sosnowiecka szkoła ratuje pamięć o kopalni Niwka-Modrzejów

W Niwce, górniczej dzielnicy Sosnowca, grupa pasjonatów lokalnej historii zgromadzona jest wokół SP nr 15. Od lat dba także o górnicze dziedzictwo. O tym, jak ważna jest historia, pamięć o górnikach – mieszkańcach dzielnicy Niwka, w Szkole Podstawowej nr 15 im. Stefana Żeromskiego w Sosnowcu nie trzeba nikogo przekonywać. Przed szkołą stoi wagonik z kopalni Wujek wraz z

A gandolfi

Fotograf National Geographic w kopalniach Wujek i Murcki-Staszic. „Ślązacy zrobili na mnie wrażenie”

Dla National Geographic i najważniejszych magazynów Europy, które publikują jego zdjęcia, fotografował w Sierra Leone, Delhi, Szanghaju, Libii, Gujanie Francuskiej, Krzemowej Dolinie – zjeździł pół świata, by przywieźć niezwykłe fotoreportaże. Poprosił Polską Grupę Górniczą o możliwość zrobienia zdjęć do najnowszego tematu – o przemysłowej transformacji Górnego

Odkryj tajemnice katowickich ratuszy

W marcu w ramach cyklu HERITON. SPOTKANIA Z DZIEDZICTWEM Instytut im. Wojciecha Korfantego zaprasza na opowieść o dawnych ratuszach i siedzibach urzędów gmin na terenie Katowic, którą przedstawi historyk Michał Bulsa. Siedziby urzędów miast i gmin należały do najbardziej reprezentacyjnych budynków użyteczności publicznej. Na terenie Katowic zachowane są budynki będące dawnymi