Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

30.97 PLN (-2.61%)

KGHM Polska Miedź S.A.

288.20 PLN (-1.97%)

ORLEN S.A.

130.50 PLN (+1.24%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.33 PLN (-1.67%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.16 PLN (-2.68%)

Enea S.A.

21.00 PLN (-0.28%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.30 PLN (+0.62%)

Złoto

5 115.40 USD (+0.33%)

Srebro

84.83 USD (+0.51%)

Ropa naftowa

100.53 USD (-1.11%)

Gaz ziemny

3.24 USD (-0.06%)

Miedź

5.84 USD (+0.18%)

Węgiel kamienny

128.60 USD (-0.23%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

30.97 PLN (-2.61%)

KGHM Polska Miedź S.A.

288.20 PLN (-1.97%)

ORLEN S.A.

130.50 PLN (+1.24%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.33 PLN (-1.67%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.16 PLN (-2.68%)

Enea S.A.

21.00 PLN (-0.28%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.30 PLN (+0.62%)

Złoto

5 115.40 USD (+0.33%)

Srebro

84.83 USD (+0.51%)

Ropa naftowa

100.53 USD (-1.11%)

Gaz ziemny

3.24 USD (-0.06%)

Miedź

5.84 USD (+0.18%)

Węgiel kamienny

128.60 USD (-0.23%)

ecik

Lista artykułów

Zaslepka

Hanysy i gorole, łączcie się w uśmiechu

CAŁA WŁADZA W RĘCE REFERENDUM!No to rok szkolny się zaczął, a wrzawa wokół tzw. „problemu sześciolatków" nie słabnie. Wrzawa starannie podtrzymywana i dość sprytnie wykorzystywana przez towarzystwo najprzeróżniejszych osób, do celów w których interes sześciolatków jest kompletnie bez znaczenia. Od czasu, kiedy wrzawa

Hanysy i gorole, łączcie się w uśmiechu

WIEDZĄ SĄSIEDZI KTO NA CZYM SIEDZI...Książki Marcela Prousta zaliczane są do największych arcydzieł światowej literatury i, jak to z arcydziełami bywa, mają rzesze miłośników i jeszcze większe rzesze nieprzejednanych przeciwników. Oczywiście najwięcej jest tych, którzy to mają „gdzieś", jak najprawdopodobniej także całą resztę literatury. Ja

Hanysy i gorole łączcie się w uśmiechu!

LUZ BLUES W MÓZGU SAME DZIURYNastoletnim, a później dwudziestokilkuletnim młodzieńcem będąc, z utęsknieniem czekałem na wakacje. Nie dlatego, żeby nareszcie odpocząć po trudach i znojach – jak to się działo w późniejszych latach, gdy się już poszło do roboty – lecz by zacząć nareszcie robić to, czego w czasie niewakacyjnym robić nie było

Hanysy i gorole, łączcie się w uśmiechu!

No i proszę. To, za czym ludzie gotowi są pędzić na drugi kraniec świata i płacić ciężkie pieniądze, nagle przyszło do nas, i to całkiem za darmo. Przyszło w ogromnej obfitości. Rzekłbym, że nawet w pewnym nadmiarze, jakby chcąc nam wyrównać to, co traciliśmy w okresach niedoborów i deficytów. Dać nam satysfakcję zadośćuczynienia. Choć może nie wszyscy mieli równy niedosyt z tego powodu, a niektórzy to nawet wcale go nie mieli. W każdym razie mamy coś, o czym zwykle – szczególnie latem – marzymy

Hanysy i gorole, łączcie się w uśmiechu

KOMU, KOMU? BO IDĘ DO DOMU!Ja bardzo współczuję większości moich kolegów-dziennikarzy przedziwnej wolności dziennikarskiej, w jakiej przyszło im współcześnie pracować. No bo niby wolno wszystko, co prawem dozwolone, bo niby nie ma cenzury, a za to jest swoboda wypowiedzi. Tylko że jest suweren i hegemon nie mniej opresyjny od tych różnych tam opresji co

Hanysy i gorole, łączcie się w uśmiechu!

GOŁA PRAWDA O NARODOWEJ DUMIE...Może to już powoli staje się nudne, ale muszę raz jeszcze powrócić do problemów naszej kolebki śródziemnomorskiej cywilizacji, demokracji, sztuki etc. O właśnie: sztuki. I to tej starożytnej. Ostatnio wpadła mi do głowy myśl, że może mieć ona dużo wspólnego z dzisiejszymi ekonomicznymi problemami Grecji. Nie żeby była

Hanysy i gorole łączcie się w uśmiechu!

NIECHAJ INNI NARODOWIE, ZNAJĄ...Nie ma żadnych wątpliwości - żyjemy w przełomowych czasach. To znaczy przełomy zaliczamy co kilka lat albo i częściej, ale każdy kolejny wydaje nam się nadzwyczajny i wyjątkowy, zaś wszelkie poprzednie idą w zapomnienie. Jak paszportowe kontrole na europejskich granicach. Jak wizy odstane w ambasadach i konsulatach... Pamiętacie jeszcze?

Hanysy i gorole łączcie się w uśmiechu!

Gdy piszę te słowa jesteśmy akurat w trakcie spektaklu na scenie dionizyjskiego teatru lub w środku nowej Wojny Trojańskiej. Albo może w trakcie bitwy pod Maratonem, czy innymi Termopilami. Jak kto woli. Osobiście preferuję owe dionizyjskie odniesienia, bo to i wesołe i dla gospodarki dobre ze względu na ilość wypijanego wina i dla prokreacji - co starzejącej się i coraz bardziej bezdzietnej Europie stwarza jakąś nadzieję.