Rządowy projekt sprzeczny z umową społeczną? „Chaos i brak uzgodnień”

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Bogusław Hutek

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Jak argumentują przedstawiciele górniczej Solidarności przekazana Komisji Europejskiej aktualizacja Krajowego Planu w dziedzinie Energii i Klimatu do 2030 r. (KPEiK) nie była konsultowana ze stroną społeczną i może być sprzeczna z zapisami umowy społecznej dla górnictwa. - Wychodzi na to, że mamy do czynienia z chaosem i brakiem uzgodnień międzyresortowych, przez co jedno ministerstwo „melduje” Brukseli co innego niż drugie – wskazuje Bogusław Hutek, przewodniczący Krajowej Sekcja Górnictwa Węgla Kamiennego NSZZ Solidarność.

KPEiK, jest kluczowym dokumentem nadającym kierunki polskiej transformacji i ma decydujący wpływ na politykę energetyczno-klimatyczną kraju w ujęciu średnioterminowym. To właśnie w KPEiK znajdują się plany krajów członkowskich Unii Europejskiej dotyczące zmian miksu energetycznego, udziału OZE czy obniżenia emisji CO2.

Pierwszy KPEiK został przesłany Komisji Europejskiej w 2019 roku. Natomiast w marcu br. Komisja Europejska opublikowała propozycję aktualizacji dokumentu nadesłaną przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska (MKiŚ).

Dokument wzbudził wątpliwości związkowców, w tym m.in. przedstawicieli górniczej Solidarności. Jak zwrócili uwagę dokument nie było konsultowany ze stroną społeczną i może być podstawą do wcześniejszej likwidacji kopalń niż zakłada to umowa społeczna dla górnictwa. W tej sprawie górnicza Solidarność napisała pismo do minister klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski – o czym pisaliśmy tutaj.

Sprawę, na łamach portalu górniczej Solidarność, skomentował Bogusław Hutek, przewodniczący Krajowej Sekcja Górnictwa Węgla Kamiennego NSZZ Solidarność.

- Bacznie analizujemy treść Krajowego Planu w dziedzinie Energii i Klimatu do 2030 r., bo wcześniej nikt go z nami nie konsultował. Po interwencji na poziomie Rady Dialogu Społecznego okazało się, że szansa na konsultacje jest, choć dzisiaj zastanawiamy się, czy na tym etapie będzie można jeszcze cokolwiek zmienić. Unia Europejska projekt otrzymała, a nawet opublikowała go na swoich stronach, co oznacza, że może być bardzo trudno o uwzględnienie przedstawionych przez nas uwag. Moim zdaniem, trzeba zrobić wszystko, aby tak się stało – wskazał szef górniczej Solidarności.

- W dokumencie przesłanym do Komisji Europejskiej mamy dane dotyczące zakładanej wielkości wydobycia węgla, ale w formie bardzo ogólnej, przez co mogą być one sprzeczne z wielkościami, na które się zgodziliśmy w umowie społecznej. To wszystko trzeba byłoby ze sobą porównać. Unia może potem te różnice wykorzystywać, próbując wymusić na Polsce przyspieszenie likwidacji zakładów górniczych. Deklaracje ze strony pani minister Czarneckiej i pana ministra Budki były takie, że umowa jest „nie do ruszenia”, jeśli chodzi o daty wygaszania poszczególnych kopalń czy kwestie pracownicze. Ale teraz, kiedy wczytuję się w rządowy Plan, zaczynam mieć wątpliwości. Wychodzi na to, że mamy do czynienia z chaosem i brakiem uzgodnień międzyresortowych, przez co jedno ministerstwo „melduje” Brukseli co innego niż drugie. Tymczasem brak jednolitego stanowiska strony polskiej może skutkować tym, że finalnie unijni urzędnicy wybiorą sobie wersję, która im bardziej pasuje. Najprawdopodobniej będzie to wersja mniej korzystna dla polskiego sektora wydobywczego, czego chyba dodawać nie muszę. Do tego dochodzą potencjalne problemy z notyfikacją umowy społecznej. W Komisji Europejskiej mogą nie chcieć „przyklepać” dokumentu, który stoi w sprzeczności z innym dokumentem - i to przesłanym przez rząd tego samego kraju. Stąd nasza interwencja i próba „wyprostowania” zaistniałej sytuacji – dodał Hutek.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

O polskich górnikach w czeskich kopalniach i o odchodzących na urlopy górnicze

Jak się wiodło polskim górnikom w czeskich kopalniach? I dlaczego tak wielkie znaczenie miał przenośnik taśmowy w libiąskiej kopalni? Ile osób odeszło na urlopy górnicze? I kto podkreślał, że program ratowania górnictwa musi być zrealizowany? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 3 października 1996 roku.

Wypadek w kopalni Ziemowit. Poszkodowany jeden górnik

W sobotę 3 października doszło do wypadku w należącej do Polskiej Grupy Górniczej kopalni Ziemowit. Poszkodowany został jeden z górników, przygniotła go bryła węgla. Trafił do szpitala.

Mamy kolejne zdjęcia z rewitalizacji szybu basztowego byłej kopalni Saturn

Czeladź pozyskała niemal 7 milionów złotych na ratowanie zabytkowego szybu basztowego dawnej kopalni Saturn. Mamy najnowsze zdjęcia w galerii, na których można zobaczyć, jak przebiegają prace rewitalizacyjne.

Orlen otworzył kolejną stację wodorową

Orlen uruchomił sprzedaż wodoru w Gorzowie Wielkopolskim. Nowy obiekt przy al. 11 Listopada 148 to już ósma ogólnodostępna stacja wodorowa koncernu w Polsce. Działa przez całą dobę i obsługuje samochody osobowe, autobusy oraz pojazdy ciężarowe. Inwestycja wzmacnia dostępność wodoru w zachodniej Polsce i wspiera rozwój niskoemisyjnego transportu.