O polskich górnikach w czeskich kopalniach i o odchodzących na urlopy górnicze
Jak się wiodło polskim górnikom w czeskich kopalniach? I dlaczego tak wielkie znaczenie miał przenośnik taśmowy w libiąskiej kopalni? Ile osób odeszło na urlopy górnicze? I kto podkreślał, że program ratowania górnictwa musi być zrealizowany? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 3 października 1996 roku.
fot: Śląska Biblioteka Cyfrowa
Okładka 39. numeru TG z 1996 r.
fot: Śląska Biblioteka Cyfrowa
Jak się wiodło polskim górnikom w czeskich kopalniach? I dlaczego tak wielkie znaczenie miał przenośnik taśmowy w libiąskiej kopalni? Ile osób odeszło na urlopy górnicze? I kto podkreślał, że program ratowania górnictwa musi być zrealizowany? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 3 października 1996 roku.
W 39. numerze „Trybuny Górniczej” z 3 października 1996 r. znalazło się wiele innych interesujących tematów.
„Janina – upadowa” – taki tytuł miał nasz czołówkowy tekst 30 lat temu. „Zanim rok temu zaczął pracować w libiąskiej Janinie, gdzie mając napęd na powierzchni, wozi ludzi i urobek z dołu na górę, takiego zastosowania w górnictwie nie było. Nic zatem dziwnego, że promocyjna prezentacja przenośnika taśmowego Bogda 1200 ściągnęła do kopalni nie tylko jego współtwórców, reprezentujących projektantów, konstruktorów i wykonawców z 10 renomowanych firm, ale także liczne grono zainteresowanych nim menedżerów i naukowców” – pisaliśmy w tekście.
„Zarówno ta inwestycja, jak i następne (identyczny układ buduje się tu także w ruchu I, gdzie transport urobku, materiałów i ludzi będzie się odbywał w 1 wyrobisku) dowodzi, jak potrzebna i ważna jest, podporządkowana ekonomii, restrukturyzacja kopalni. Zwłaszcza tej, o której wyniku nie przesądza dobrej jakości węgiel. Przystąpiono tu – wobec planowanej rezygnacji z wydobycia węgla szybem – do wykonania kolejnej upadowej wydobywczej w ruchu II” – napisał nasz dziennikarz.
Cel: zmniejszenie wydobycia i zatrudnienia
W tym numerze w tekście „Program ratowania górnictwa musi być zrealizowany” pisaliśmy z kolei o zainteresowaniu problemami górnictwa ówczesnego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego.
„Deklarację osobistego zainteresowania problemami polskiego górnictwa węgla kamiennego i wsparcia urzędu prezydenckiego dla rządowego programu restrukturyzacji branży złożył prezydent RP Aleksander Kwaśniewski podczas spotkania z reprezentantami środowiska górniczego w Muzeum Górnictwa Węgla Kamiennego w Zabrzu” – informowaliśmy.
„Prezydenta szczególnie poruszyła informacja o ogromnym zadłużeniu górnictwa – prosił on o bliższe wyjaśnienie przyczyn, które złożyły się na tę sytuację. Górnicy zwrócili także uwagę na zagrożenia dla realizacji rządowego programu sanacji branży i apelowali o to, by przyszłoroczny budżet zagwarantował środki na restrukturyzację w takiej wysokości, jaka przewidziana została w programie. Prowadzący spotkanie pełnomocnik rządu ds. realizacji restrukturyzacji górnictwa min. Jerzy Markowski mocno zaakcentował wagę powodzenia reform w górnictwie dla sprawnego funkcjonowania całej polskiej gospodarki i regionu. Celem realizowanego obecnie programu jest poprawa efektywności gospodarowania poprzez zmniejszenie wydobycia i zatrudnienia” – podkreślaliśmy.
Ustalono zasady zatrudnienia dla Polaków
„Sekretarz stanu w MPiH Jerzy Markowski w obecności konsula generalnego RP w Ostrawie Bernarda Błaszczyka spotkał się z kierownictwem Ostrawsko-Karwińskiej Spółki Węglowej” – pisaliśmy w tekście „Polscy górnicy w czeskich kopalniach”.
„Ustalono wstępne zasady zatrudnienia na terenie kopalń tamtejszej spółki około 1500 polskich górników. Ponadto sprecyzowano warunki współpracy polsko-czeskiej w obrocie węglem, takie, aby wyeliminować konkurencję obu partnerów na rynkach trzecich” – podkreślał dziennikarz.
Pierwsze sygnały o potrzebie za trudnienia polskich górników w Czechach wpłynęły do Górniczej Agencji Pracy w Katowicach w sierpniu 1996 r.
„GAP posiada pozwolenie ministra pracy i polityki socjalnej, dzięki któremu może kierować obywateli polskich do pracy w Czechach. Jeszcze w sierpniu br. uruchomiono na terenie kopalni Żory Biuro Pomocy Zawodowej, które prowadzi nabór chętnych do pracy w czeskich kopalniach. Powinni odpowiadać następującym kryteriom: posiadać praktykę zawodową i odpowiednie kwalifikacje oraz wiek od 21 do 42 lat. Polscy fachowcy mają zagwarantowane odpowiednie płace, które można porównać do pensji w naszych kopalniach. Przeciętnie netto otrzymają od 12 do 16 tysięcy koron” – wyliczaliśmy.
Ile osób odeszło na urlopy górnicze?
W tym numerze TG opublikowaliśmy też tekst „Zrobiono tyle, ile się dało”.
„Od stycznia do lipca br. zatrudnienie zmniejszyło się o 9500 osób. Z osłon socjalnych – urlopów górniczych lub wcześniejszych emerytur górniczych skorzystały 1673 osoby. Do innych podmiotów gospodarczych odeszło 2320 osób, z czego aż 2290 do jednostek utworzonych na bazie majątku kopalń, a tylko 30 do innych jednostek górniczych” – pisaliśmy. „Do lipca 1996 r. zostało przemieszczonych łącznie 1195 pracowników kopalń likwidowanych, a w wyniku wstępnych uzgodnień przewiduje się przemieszczenie do końca roku jeszcze 1293 pracowników. Warto tu podkreślić, że liczby te nie obejmują przemieszczeń pracowników dokonywanych w ramach spółek węglowych” – pisaliśmy w TG.
Przypomnieliśmy też, że Jastrzębska Spółka Węglowa jest producentem 54 proc. polskiej produkcji węgla koksującego, przy czym w grupie węgla typu 35 obejmuje aż 86 proc. krajowej produkcji. Równie znaczący jest udział JSW w zaspokajaniu potrzeb polskiego przemysłu koksowniczego, gdyż węgiel z jastrzębskich kopalń stanowi aż 56 proc., dostaw do polskich koksowni.
„Już z tych kilku przytoczonych liczb wynika duża zależność JSW od kondycji finansowej koksownictwa, uzależnionego z kolei od stanu finansów odbiorców jego produktu, czyli producentów stali. Znacząca ilość produkcji JSW, bo 28,8 proc., sprzedawana jest również na eksport, przy czym ilość ta stanowi 61,6 proc. polskiego eksportu węgla koksującego. Natomiast wyższa cena węgla koksującego na rynkach światowych, oprócz zbawiennego wpływu na stan finansów JSW, sprawia, że owe 28,8 proc., produkcji jastrzębskiej spółki w ujęciu wartości sprzedaży stanowi 34,5 całego polskiego eksportu węgla” – pisaliśmy.
W rubryce „Górnicza statystyka” podaliśmy, że od początku roku do 30 września wydobyto 102 391 036 t węgla (plan zakładał 103 996 439); w tym okresie wyeksportowano 22 067 788 t, a na zwałach zalegało 3 558 984 t węgla.