Rosyjska i irańska ropa odporna na embargo

fot: Tomasz Rzeczycki

Kierowcy z zapartym tchem śledzą ceny na stacjach benzynowych

fot: Tomasz Rzeczycki

Powstanie tak zwanej "floty cienia" przebudowało światowy system energetyczny. Aby zapewnić przepływ ropy z Rosji i Iranu w obliczu sankcji Zachodu, w ciągu ostatnich kilku lat pojawiły się nowe sieci handlarzy i armatorów, z których wiele koncentruje się w Dubaju - donosi Bloomberg News.

Jak to się dzieje? Kupują tankowce - często stare, tańsze - i wykorzystują nieprzejrzyste sieci firm fasadowych, transfery statek-statek i grają z technologią śledzenia, aby ukryć pochodzenie ropy i znaleźć chętnego nabywcę, najczęściej w Azji.

- To zadziałało. Przepływy rosyjskiej i irańskiej ropy nie ustały, a co ważne, ceny tych ładunków zmniejszyły lukę w stosunku do globalnych punktów odniesienia. "Flota cienia" staje się coraz większa i bardziej wyrafinowana, nawet gdy zachodni urzędnicy próbują ją kontrolować - czytamy w newsletterze Bloomberg News.

Portal opublikował wyniki dziennikarskiego śledztwa w sprawie jednej z sieci handlowych z siedzibą w Dubaju, która rzekomo jest kierowana przez  prywatnego irańskiego biznesmena Hosseina Shamkhaniego. Jego ojciec jest prominentnym urzędnikiem w Teheranie.

Taktyka nielegalnej floty rozprzestrzenia się również poza ropę naftową na skroplony gaz ziemny. Media donoszą, że w ostatnich tygodniach Rosja najwyraźniej przejęła kontrolę nad grupą tankowców LNG, umożliwiając eksport z objętego sankcjami projektu.

Zdaniem dziennikarzy egzekwowanie prawa stało się grą w kotka i myszkę, w której władze często uważają, że najlepsze rezultaty przynosi nakładanie sankcji na poszczególne statki, ponieważ ostateczni beneficjenci są tak niejasni.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.