Podwyżki w PGG? Lepiej zainwestować

fot: Maciej Dorosiński

Zdaniem Jerzego Markowskiego, jeśli chcemy uatrakcyjniać zawód górnika, przyciągnąć ludzi do pracy, to trzeba poszukać nowoczesnych rozwiązań

fot: Maciej Dorosiński

Żądania podwyżek w Polskiej Grupie Górniczej budzą sporo kontrowersji. Jerzy Markowski, b. wiceminister gospodarki i b. prezes Silesian Coal, podkreśla, że w obecnej sytuacji pieniądze na ten cel być może by się znalazły, ale w dłuższej perspektywie czasu mogłoby to mieć dramatyczne skutki dla spółki i jej pracowników, więc bezpieczniej i rozsądniej jest przeznaczyć je na inwestycje.

- Od pewnego czasu mam wrażenie, że związki zawodowe skupiają się na żądaniu. Żeby choć raz zamiast tego zaczęły doradzać. Te ich obecne żądania teoretycznie są realne do spełnienia, ale czy to na pewno wyjdzie spółce na dobre? - zastanawia się Markowski.

Uważa, że mamy obecnie sytuację, kiedy z górnictwa odeszli najlepsi i najbardziej doświadczeni fachowcy.

- Zapłaciliśmy za to odprawami i płaceniem za urlopy górnicze, co tak naprawdę było realizacją związkowych żądań. Czas pokazał, że to nie było rozsądne. Podobnie będzie z żądaniami płacowymi. To teoretycznie najprostszy sposób, w jaki związki mogą odbudować wśród górników swoją pozycję i autorytet. Tyle, że to może w efekcie przynieść opłakane skutki, także dla związkowców - mówi górniczy ekspert.

Dodaje, że na dodatek, te żądania szkodzą renomie branży utrwalając jej wizerunek jako roszczeniowej.

- Jeśli chcemy uatrakcyjniać zawód górnika, przyciągnąć ludzi do pracy, to trzeba poszukać nowoczesnych rozwiązań - podkreśla.

Przypomina, że w PGG trwają rozmowy na temat zbiorowego układu pracy, są rozważane różne metody zwiększenia atrakcyjności zawodu, nowego sposobu wynagradzania.

- W PGG na początku jej powstania umówiono się przecież, że do negocjacji płacowych będzie można przystąpić dopiero wtedy, kiedy naprawdę będzie z czego przyznać podwyżki. Ten czas jeszcze nie nadszedł. Pamiętajmy, że sektor ma nadal potężne, wielomiliardowe zobowiązania, które trzeba w jakiś sposób rozwiązać - mówi Jerzy Markowski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Uwaga, Barbórka idzie! Dlaczego tuż przed świętem pod ziemią dochodzi do tragedii?

Ależ ten czas leci. Zanim się obejrzymy, znowu spotkamy się na Barbórce. Oby tak się stało, bo przyszłości nie znamy. Dlatego zachowajcie w ciągu tych najbliższych tygodni wyjątkową czujność przy robocie. 

Kolejny raz radośnie ogłaszamy odpływ wykwalifikowanych kadr z kopalń

Kiedy ponad dwa tygodnie temu usłyszałem z ust jednego z kandydatów na przyszłego premiera, że on nigdzie nie zamierza uciekać, więc żaden plecak ewakuacyjny nie jest mu potrzebny, to miałem ochotę się pomodlić. Tak, pomodlić się o zdrowie dla tego człowieka, bo o rozum to już chyba za późno… 

Maksymalna głębokość szybów osiąga obecnie w Polsce 1250 m?

Czy kraje zachodnie, ograniczające wydobycie węgla, będą potrzebować tego surowca importowanego z Polski? Ile wynosi maksymalna głębokość szybów w Polsce? I jakie wyniki miała Gliwicka Spółka Węglowa? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 10 października 1996 roku.

Rozmowa netTG.pl - odcinek 84 - Bartłomiej Benisz | Prezes firmy Arbena o inwestycji dla ZG Janina

Bartłomiej Benisz, prezes firmy Arbena, był gościem studia netTG.pl na Kongresie Nowej Mobilności. W rozmowie o inwestycji przy kopalni Janina, drodze firmy od zaplecza górniczego do rolnictwa i przemysłu oraz o planach eksportowych.