Markowski: Nowej kopalni dziś nikt w Polsce nie wybuduje

fot: Maciej Dorosiński

Jerzy Markowski

fot: Maciej Dorosiński

Strategia Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW) mówi o produkcji węgla przekraczającej 16 mln ton w 2030 roku. Te plany podtrzymują przedstawiciele spółki. - Zwiększenie wydobycia o 2-3 mln ton jest równoznaczne z produkcją jednej dużej nowej kopalni, której przecież nikt w Polsce nie wybuduje – rozwiewa te plany Jerzy Markowski, były wiceminister przemysłu.

W 2023 roku Jastrzębska Spółka Węglowa wyprodukowała 13,5 mln ton węgla. To najgorszy wynik od lat. Czy to oznacza, że ambitne plany powrotu do wydobycia przekraczającego 16 mln ton są wciąż aktualne? O problemach z wydobyciem pisaliśmy tutaj.

- Takie zapowiedzi mają raczej charakter polityczny, ponieważ teraz ważą się losy kadr w górnictwie, choćby w wyniku zmian politycznych. Perspektywy produkcyjne JSW wymagają rzetelnej weryfikacji, bowiem w międzyczasie mamy już żywe dowody na to, że nie łatwo je osiągnąć, a dowodem na to jest zmniejszenie wydobycia po wszelkiego rodzaju katastrofach i awariach, m.in. na Pniówku czy Zofiówce. Poza tym rozjechało się z rzeczywistością planowanie wydobycia uwzględniające wzrost wydobycia wynikający z eksploatacji zakładu górniczego Bzie. To okazało się wizją i fikcją, i to również musi zostać zweryfikowane – zastrzega Jerzy Markowski, były wiceminister przemysłu.

- Nie ulega wątpliwości, że jest to region, w którym można szukać węgla koksowego, gdyby oczywiście taka była wola polityczna rządu. Największym dylematem dla polskiego węgla i polskiego górnictwa jest rosnące wydobycie węgla w świecie. Tego węgla jest po prostu wszędzie więcej - w tym roku wydobycie w świecie przekroczy 8,6 mld ton. Przy takich liczbach każda władza może powiedzieć: dajmy sobie spokój z tym wydobywaniem węgla, kupimy go sobie za granicą - to jest największe zagrożenie dziś dla polskiego węgla. Zwiększenie wydobycia o 2-3 mln ton jest równoznaczne z produkcją jednej dużej nowej kopalni, której przecież nikt w Polsce nie wybuduje – uważa Markowski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.