Gospodarka: W polskim górnictwie pojawiła się duża luka kadrowa, która dotyka już kadry kierowniczej

fot: Maciej Dorosiński

Jerzy Markowski, ekspert górniczy, były wiceminister gospodarki

fot: Maciej Dorosiński

Należy czym prędzej zatrzymać proces odchodzenia z kopalń ludzi o najwyższych kompetencjach. Musimy zahamować nareszcie ten exodus ponieważ już za kilka lat nie będzie kandydatów na najbardziej odpowiedzialne stanowiska w kopalniach, a to może przełożyć się na spadek poziomu bezpieczeństwa pracy – alarmuje Jerzy Markowski, były sekretarz stanu w Ministerstwie Przemysłu i Handlu odpowiedziany za górnictwo.

- Może rozważyć wstrzymanie odpraw? Niech odchodzący dostaną ofertę wyższej odprawy niż 120 tys. zł, ale po przepracowaniu kolejnych kilku lat. Wówczas jakoś udałoby się przejść przez ten kryzys kadrowy. Chodzi o ludzi wykształconych, kompetentnych i takich, którzy do tego wszystkiego mają wolę i chęci kontynuowania pracy zawodowej w kopalni – dodaje były wiceminister.

Jerzy Markowski zwraca uwagę, że w polskim górnictwie pojawiła się duża luka kadrowa, która dotyka już kadry kierowniczej. Brakuje ludzi do obejmowania stanowisk nadsztygarów, głównych inżynierów, a więc na najbardziej odpowiedzialne stanowiska w kierownictwie ruchu zakładów górniczych.

Jego zdaniem spadek poziomu kompetencji w dozorze ma swoje bezpośrednie przełożenie na autorytet, którym przed laty cieszyły się osoby zatrudnione na stanowiskach kierowniczych.

- Coraz mniej osób kształci się na studiach w kierunkach górniczych, ale należy pamiętać, że oni tej luki od razu i tak nie wypełnią. Mnie górnictwa uczyli przodowi. Prawda jest taka, że młodzi inżynierowie uczą się górnictwa od swoich podwładnych, a nie od przełożonych, bo zdarza się często, że przełożeni nie mają wielkiego pojęcia o kopalni. Kryterium niekompetencji jest dość spore w naszym górnictwie i należy położyć kres temu zjawisku. Autorytet dozór buduje własnym przykładem, a wykształcenie i solidne kompetencje dają szanse na awans zawodowy – podkreśla Jerzy Markowski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.