Najlepsza kopalnia mogłaby przestać fedrować na trzy miesiące

fot: Maciej Dorosiński

Krzysztof Stanisławski, przewodniczący MZZ Kadra Górnictwo

fot: Maciej Dorosiński

- Spółki energetyczne prawie nie odbierają naszego węgla. Tauron zakontraktował śladowe ilości węgla z Polskiej Grupy Górniczej. Efekt jest taki, że kopalnia o najniższych kosztach wydobycia i największej wydajności na pracownika, czyli kopalnia Ziemowit ma w tej chwili na zwałach 700 tys. ton węgla i w zasadzie mogłaby przez trzy miesiące nie fedrować – mówi Krzysztof Stanisławski, przewodniczący MZZ Kadra Górnictwo.

W piątek, 8 marca, minister przemysłu Marzena Czarnecka ma spotkać się ze związkowcami z Polskiej Grupy Górniczej. O to czego będą dotyczyły rozmowy oraz jak wygląda sytuacja w branży górniczej zapytaliśmy Krzysztofa Stanisławskiego, przewodniczącego MZZ Kadra Górnictwo

- Na wstępie muszę zaznaczyć, że my jako związek zawodowy jesteśmy apolityczni i chciałbym to z całą mocą podkreślić. Rozumiem, że nowa władza musi się ukonstytuować i zacząć rządzić, a to wymaga trochę czasu, z drugiej strony jednak widać, że czas mija, a sytuacja kopalń i górnictwa węgla kamiennego coraz bardziej się pogarsza. Polityka energetyczna, która jest prowadzona, to ciąg dalszy działań, z którymi mieliśmy do czynienia w kilku ostatnich latach. Problem polega na tym, że władza się zmieniła, a sposób postępowania jest dokładanie taki sam. Z naszej wiedzy wynika, że statki z węglem zakontraktowane przez państwowe spółki cały czas płyną nieprzerwanym strumieniem do Polski. Spółki energetyczne prawie nie odbierają naszego węgla. Tauron zakontraktował śladowe ilości węgla z Polskiej Grupy Górniczej. Efekt jest taki, że kopalnia o najniższych kosztach wydobycia i największej wydajności na pracownika, czyli kopalnia Ziemowit, ma w tej chwili na zwałach 700 tys. ton węgla i w zasadzie mogłaby przez trzy miesiące nie fedrować. Wystarczy też wejść na internetowy portal Polskich Sieci Energetycznych, żeby zobaczyć, jak wygląda przesył energii elektrycznej z i do Polski. Wyraźnie tam widać, że my nawet z objętej wojną Ukrainy importujemy energię elektryczną. Coraz mniej energii elektrycznej wytwarzamy, a w zamiana za to coraz więcej kupujemy. Jakby tego było mało, 20 mln ton węgla – tak nam podają prezesi spółek węglowych – zalega w magazynach na zwałowiskach portowych i zwałowiskach elektrowni - wskazuje związkowiec.

- To co się dzieje przypomina sytuację sprzed kilku lat, kiedy energetyka również nie odbierała węgla. Wtedy kopalnie musiały bezpowrotnie zmniejszyć wydobycie o 9 mln ton i ostatecznie trzeba było podpisać umowę społeczną. Tej sytuacji nie da się rozwiązać od razu podczas jakiś rozmów, np. spotkania, które ma się odbyć 8 marca z minister przemysłu Marzeną Czarnecką. Na pewno jednak chciałbym usłyszeć, co pani minister ma na myśli mówiąc, że umowa społeczna obowiązuje. To wszystko ładnie brzmi, ale trzeba pamiętać, że umowa społeczna to nie jest tylko likwidacja górnictwa, ale cały ciąg zdarzeń obejmujący politykę energetyczną kraju do 2049 roku. Na razie nie widzimy żadnych działań podejmowanych przez rząd w tym kierunku – dodaje Stanisławski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W tej katastrofie oficjalnie zginęło 24 górników, ale ofiar mogło być znacznie więcej

Dwadzieścia cztery osoby – to oficjalna liczba ofiar katastrofy, do której doszło 18 lipca 1956 roku w kopalni Boże Dary w katowickich Murckach. Nieoficjalnie mówi się, że ofiar – wybuchu gazów pożarowych i pyłu węglowego może być więcej. W kopalni  pracowali więźniowie polityczni pozbawieni praw publicznych. Ich życia nie wliczano do oficjalnych statystyk.

Kopalnia ludzi z charakterem. Fedrowali w trudnych warunkach, triumfowali w sporcie

Bielszowicka kopalnia przez ponad sto lat była jednym z symboli przemysłowej historii miasta. W czerwcu dokonała swego żywota. Przez dwie dekady towarzyszyliśmy bielszowickim górnikom w ich codziennej pracy. Relacjonowaliśmy sukcesy i porażki. Opisywaliśmy pasje. Dziś wracamy wspomnieniami do tamtych dni.

Biznes w dzielnicy, gdzie właśnie zamknięto kopalnię? W Bielszowicach przekonują, że to ma sens

Likwidacja kopalni wywołała u wielu mieszkańców Bielszowic lęk przed stagnacją i zamieraniem dawnego życia dzielnicy. Szansę w nowej rzeczywistości dostrzegli jednak twórcy kawiarni „U Sąsiadów”.

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne - poinformował w raporcie Urząd Regulacji Energetyki.