Kopalniana łaźnia po remoncie. Stanowisko dyrektora w tej sprawie

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Kopalnia Mysłowice-Wesoła należy do Polskie Grupy Górniczej (PGG)

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

W poniedziałek opisaliśmy zarzuty podnoszone przez związkowców z należącej do Polskiej Grupy Górniczej (PGG) kopalni Mysłowice-Wesoła dotyczące remontu łaźni. Teraz prezentujemy stanowisko dyrektora ds. ekonomiczno-pracowniczych Tomasza Rędzi w tej sprawie.

Przypomnijmy, że wątpliwości, co do efektów przeprowadzonego w łaźni nr 4 w kopalni Mysłowice-Wesoła remontu mieli związkowcy oraz Zakładowy Społeczny Inspektor Pracy. Wskazywali oni, że problemem jest przeciekający dach, woda lejąca się po ścianach oraz zalewająca odzież pracowników. Jak odpowiedzialnego za taki stan rzeczy związkowcy z WZZ „Sierpień 80” wskazali dyrektora ds. ekonomiczno-pracowniczych w kopalni Mysłowice-Wesoła Tomasza Rędzię – o sprawie piszemy tutaj.

W nadesłanym stanowisku w ww. sprawie dyrektor Rędzia argumentuje, że informacje przekazane przez związkowców „zawierają liczne niedomówienia, przekłamania oraz przedstawiają nieprawdziwy stan rzeczy”.

- Wbrew treści twierdzeń zawartych w artykule nie stwierdzono, aby w łaźni dochodziło do intensywnego i ciągłego jej zalewania, a problem zacieków pojawił się po raz pierwszy w okresie ostatnich intensywnych opadów śniegu a także zmian temperatur i obecnie został zlikwidowany. Krótko rzecz ujmując: zalegająca warstwa śniegu ulegała cyklicznemu topnieniu i zamarzaniu, doprowadzając do niedrożności rynien, skutkiem czego było miejscowe zalewanie elewacji budynku. Po zaistnieniu zdarzenia niezwłocznie przeprowadzono kontrolę, która potwierdziła, że poszycie dachowe jest szczelne. Obecnie wszelkie negatywne skutki tego zjawiska zostały już zażegnane – napisał dyrektor Rędzia.

- Tym nie mniej konieczne jest odniesienie się do zarzutów stawianych Kierownictwu Kopalni w zakresie sposobu przeprowadzonego remontu, te są bowiem nieprawdziwe lub stanowią nadinterpretację zaistniałych okoliczności. Wyjaśnić należy, że planowany zakres robót zakładał wyremontowanie czterech kondygnacji budynku łaźni, elewacji oraz dachu. Wykonano dotychczas remont łaźni na poziomie drugiego i trzeciego pietra, w tym między innymi: izolację i wylewki, położono płytki, zmieniono stolarkę okienną i drzwiową, wymieniono instalację elektryczną, instalację wod.-kan., instalację c.o., a także wyremontowano łaźnię łańcuszkową i szafkową. Wszystkie te prace umożliwiły oddanie tej części łaźni do dyspozycji naszej załogi. Kolejne etapy remontu częściowo zostały zrealizowane w ostatnich miesiącach przez służby kopalni oraz planowane są dalsze prace związane z kompleksową termomodernizacją łaźni – zaznaczył.

- Mając na uwadze fakt znacznego stopnia zużycia obiektów infrastruktury kopalni, Dyrekcja na bieżąco podejmuje działania prowadzące do poprawy stanu technicznego obiektów. Tylko w roku bieżącym własnymi siłami wyremontowano aż 3000 m kw. pokryć dachowych. Zapewniamy wszystkich, iż Kierownictwo Kopalni dokłada wszelkich starań, aby zapewnić naszej załodze jak najbardziej odpowiednie i bezpieczne warunki korzystania z infrastruktury dla niej przeznaczonej – zakończył dyrektor ds. ekonomiczno-pracowniczych w kopalni Mysłowice-Wesoła.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Coś za coś i katastrofa gotowa

Czasami życie pisze nam takie scenariusze, że za głowę można się tylko złapać. Wyobraźcie sobie, że miałem kiedyś w oddziale jednego takiego Stefana, który bardzo lubił się przymilać, zwłaszcza gdy miał w tym jakiś interes. Jednego tylko nie można było mu odmówić – miał żyłkę do naprawiania dosłownie wszystkiego. 

Jacek Korski: Jest problem z jakością wydobywanego u nas węgla, a ostatnio także z jego ilością

Pamiętam dyskusje na posiedzeniach jakiejś sejmowej komisji czy zespołu o tym, że tego importu należy zakazać w obronie miejsc pracy w polskich kopalniach - pisze nasz felietonista Jacek Korski.

Grzegorz Lot, prezes spółki Tauron: Węgiel zostaje tak długo, jak będzie potrzebny

Grupa Tauron realizuje strategię transformacji regionów, w których dominuje dziś energetyka konwencjonalna. Chodzi o Łaziska Górne, Łagiszę, Sierszę i Jaworzno. Prezes spółki Grzegorz Lot podkreśla, że proces ten opiera się na trzech filarach: niezawodności dostaw energii, niskiej cenie oraz zeroemisyjności.

Czego boją się Polacy? Drożejącej żywności, wysokich rachunków za ogrzewanie i energię

Polacy najbardziej obawiają się wzrostu cen żywności i innych zakupów, a także wysokich opłat za ogrzewanie i energię - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.