Piórko dla przedszkolaka
Listonoszka, która świeżo objęła rejon na mysłowickim Laryszu, już od furtki do obejścia Romana Kanclerza narobiła krzyku: – Panie Romku, panie Romku, papuga panu uciekła! Larum nie było potrzebne, ponieważ przed domem pyszniła się swoją szatą nie papuga, lecz złotożółty bażant.Stadko ptasiej menażerii mysłowickiego hodowcy liczy kilkadziesiąt