fot: Krystian Krawczyk
Mistrzostwa Polski Górników w Narciarstwie Biegowym odbędą się 13 lutego na przełęczy Kubalonka, pomiędzy Wisłą a Istebną. Zawody zostaną rozegrane w stylu klasycznym na pięciokilometrowej pętli. Start o godz. 11.00.
fot: Krystian Krawczyk
Rozmowa z Piotrem Porębskim, organizatorem Mistrzostw Polski Górników w Narciarstwie Biegowym.
Przymierzałeś się do mistrzostw na 26 stycznia, będą 13 lutego. Czyżby – po tylu już latach biegania – rozbudził się w Tobie instynkt górala, wyczuwającego pogodę?
Kto wie? Przyznam jednak, że staranniej studiowałem prognozy meteorologów, zapowiadające odwilż, a zatem kłopoty. Nos podpowiadał mi, że lepiej więc zawczasu odłożyć górnicze zawody na luty.
W niedzielę, 13 lutego, zima na Kubalonce będzie trzymała?
Gwarantuję. Wybieram się jeszcze na tamtejsze trasy, uzgadniam ostatnie szczegóły organizacyjne, ale jestem pewien, że mistrzostwa przebiegną gładko.
Dlaczego akurat ty, przewodniczący ZZGwP w firmie usługowej, bez zaplecza możnych, wziąłeś sobie na głowę organizację masowej górniczej imprezy rekreacyjnej?
Na nartach biegałem od dziecka. Będąc już dorosłym człowiekiem, wielokrotnie – z niezłymi wynikami – uczestniczyłem w Biegach Gwarków. To były z rozmachem urządzane zawody branżowe, w których startowało nawet po 3 tys. górników. Szkoda, że potem to obumarło. W gronie przyjaciół postanowiliśmy spróbować coś zrobić – w skromnym przynajmniej wydaniu – dla takich entuzjastów jak my. Na pierwsze zawody – organizowane jeszcze w ramach Rybnickiej Spółki Węglowej – przyjechała dwudziestka zapaleńców.
I takie koleżeńskie spotkanie szumnie nazwaliście mistrzostwami Polski?
Nazwa przyszła później. Tradycję trzeba przecież od czegoś zaczynać. Szczególnie pamiętam drugie zawody, zaplanowane w Lalikach. Przyjeżdżamy, a tu ani spłachetka śniegu. Pieszo, z majdanem na plecach wdrapywaliśmy się na Rysiankę. No – wydawałoby się – totalna klęska. Tymczasem i wtedy, i we wspomnieniach tamte mistrzostwa są traktowane jako fantastyczne, jako spontaniczna przygoda.
Począwszy od trzecich mistrzostw przenieśliście się na Kubalonkę...
Stałe miejsce, dobrze przygotowane trasy, przychylny klimat, w tym szczególna, wieloletnia życzliwość dla górników wójta Istebnej Danuty Rabin. Po trzecich, czwartych i kolejnych mistrzostwach przybywało zawodników. Co ważne, coraz częściej zabierali z sobą rodziny, przyjaciół i tak zawody nabierały specyficznego smaczku.
Przyjaciół, gotowych sięgnąć do kasy, także przybywało?
W tych mistrzostwach chodzi przecież nie o wyśrubowany wynik, nie o spektakularne nagrody, lecz przede wszystkim o wypoczynek, o sposobność spotkania się górników z różnych kopalń i firm, o rodzinną zabawę na śniegu. Dlatego staram się, aby obok dyplomów i pucharów za najlepsze miejsca w rywalizacji każdy uczestnik miał jakiś upominek z Kubalonki. Nie jest to nic wielkiego i nawet ze zwyczajową grochówką i gorącą herbatą nie kosztuje kokosów. Oczywiście, trzeba mieć i na to. Cieszę się, że gdziekolwiek kołaczę o finansowe wsparcie, na ogół mogę liczyć na pozytywny oddźwięk. Szefom górniczych firm zwykle bliski jest rekreacyjny i integracyjny wymiar imprezy. Nie mogę, oczywiście, nie wymienić pierwszego spośród tych sojuszników, czyli mojego macierzystego PRG Rybnik, a następnie Konsorcjum Przedsiębiorstw Robót Górniczych i Budowy Szybów. Bardzo cenię sobie również – i nie jest to sztuczne cukrowanie – pomoc Trybuny Górniczej i portalu nettg. pl. Na pierwsze mistrzostwa skrzykiwaliśmy się przecież telefonicznie i tzw. pocztą pantoflową. Wasz patronat bardzo pomógł w upowszechnianiu mistrzostw.
Ale, jak wynika z naszych obserwacji, więcej w nich przyprószonych siwizną głów niż ludzi młodych. Czy tych ostatnich nie odstręcza sam regulamin zawodów, z najniższą kategorią wiekową powyżej trzydziestki?
To nie jest kwestia regulaminu, bo jeżeli na Kubalonce pojawi się gromada młodych narciarzy, to na pewno nie usłyszą, że nie ma tu dla nich miejsca. Kłopot w tym – ku mojemu zmartwieniu – że dotąd bardzo brakowało mistrzostwom właśnie tego powiewu młodości. Myślę, że jest to odzwierciedlenie sytuacji w górnictwie. Dopiero od niedawna odżywa nauka w szkołach górniczych. Proszę spojrzeć na przeciętną wieku pracowników spółek węglowych. Regulamin odzwierciedla więc rzeczywistość. Chciałbym zobaczyć na Kubalonce nowe, młode twarze. Oby jak najwięcej. Regulamin dostosujemy.
Czym zaskoczysz 13 lutego? Pamiętam, że honorowym starterem mistrzostw był największy polski biegacz, Józef Łuszczek.
Chciałbym, aby na górniczej imprezie bywały gwiazdy polskiego sportu. Szykuję niespodziankę, ale – dopóki nie będę pewien – wolę powstrzymać się od obietnic.
Mistrzostwa Polski Górników w Narciarstwie Biegowym odbędą się 13 lutego na przełęczy Kubalonka, pomiędzy Wisłą a Istebną. Zawody zostaną rozegrane w stylu klasycznym na pięciokilometrowej pętli. Start o godz. 11.00. Każdy uczestnik mistrzostw powinien mieć z sobą aktualne badanie lekarskie i 15 zł na wpisowe i ubezpieczenie. Biuro zawodów będzie przyjmowało zgłoszenia jeszcze na godzinę przed startem. Zakończenie rywalizacji i rozdanie nagród jest przewidywane na 14.00.