Kilimandżaro jak na dłoni

Artur Braszkiewicz, wspinacz z rudzkiej kopalni Halemba, i towarzyszący mu w wyprawie na Kilimandżaro Krzysztof Białas są już gotowi do podejścia na szczyt. W tym tygodniu Artur wysłał do naszej redakcji swą pierwszą relację z podróży:


„Wylądowaliśmy w Nairobi, to duże miasto i wydostać się z niego nie jest łatwo. Gdy wyjechaliśmy poza miasto, krajobraz się zmienił. Roślinność jest tu raczej uboga, a drogi w nie najlepszym stanie. Mijaliśmy co chwila Masajów podążających za stadami kóz. Przed granicą zrobiliśmy sobie krótką przerwę w podróży. Na parkingu podszedł do nas mały chłopiec. Miał może osiem lat. Zapytał, skąd jestem. Powiedziałem, że z Polski, a on pokazał mi 6 zł i pyta, ile to jest dolarów. Dokonaliśmy wymiany. Opuszczając Kenię, trzeba wypełnić formularz. Tanzańscy strażnicy przywitali nas uśmiechami, kazali zapłacić po 5 dolarów i w ten sposób otrzymaliśmy wizy pobytowe. Po drodze ponownie oglądaliśmy piękne widoki, m.in. na Mount Meru. W oddali dostrzegliśmy ledwo zarysowany masyw Kilimandżaro. I tak dotarliśmy do Moshi. Tam dołączył do nas Amerykanin, który twierdził, że ma polskie korzenie. Nie mówił jednak po polsku, ale prosił, żebyśmy nauczyli go kilku słów. Będzie nam towarzyszył we wspinaczce. Mieliśmy również odprawę z przewodnikiem. Z naszego hotelu Kilimandżaro widać znakomicie. Robi niesamowite wrażenie, góruje nad otoczeniem, a śniegi, którymi pokryty jest szczyt, podkreślają jego potęgę. Niebawem rozpoczynamy atak. Pozdrawiam rodzinę, kolegów z Halemby i Czytelników Trybuny Górniczej.”
 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

„Łącznik – pieśń o Gerardzie Cieśliku”. Na Stadionie Śląskim powstanie wielkie widowisko o legendarnym meczu z 1957 roku

Plenerowy spektakl teatralny „Łącznik – pieśń o Gerardzie Cieśliku” odbędzie się 20 września 2026 r. o godz. 20.00 na Superauto.pl Stadionie Śląskim w Chorzowie. To wydarzenie łączy sport, teatr, muzykę, film i nowoczesne efekty multimedialne, tworząc poruszającą opowieść o pasji, odwadze i sile sportowych marzeń – osnutą wokół legendarnego meczu Polska–ZSRR z października 1957 roku.

To porozumienie jest symbolem górniczej walki

Porozumienie Jastrzębskie 3 września 1980 roku było trzecim, po gdańskim i szczecińskim, dokumentem podpisanym latem 1980 roku między władzą a robotnikami. Strajki na Śląsku, których efektem były ustalenia zawarte w Jastrzębiu, wpłynęły na tempo i skuteczność negocjacji prowadzonych w Gdańsku i Szczecinie. Dzisiaj uczczono tę niezwykle ważną dla kraju rocznicę.

Pamiętają o pacyfikacji kopalni Wujek. Wyrosną kolejne drzewa pamięci

Po wakacyjnej przerwie, Śląskie Centrum Wolności i Solidarności kontynuuje akcję sadzenia w szkołach drzew pamięci im. Dziewięciu Górników z Wujka.