Hanysy i Gorole, łączcie się w uśmiechu!
Nieraz przychodziło mi w tej rubryczce kpić z tego, że miało być lepiej, a wyszło jak zawsze. W dodatku niemiłościwie nam panujący w swym nieogarnionym braku mądrości oraz równie nieogarnionej żadnym ludzkim zmysłem pysze i bezczelności próbują w żywe oczy łgać, że jednak jest lepiej. Ostatnio padło na pociągi. Choć kolej i państwowa administracja czynią, co