fot: Dariusz Hermiersz
Maor Melikson jest uznawany za najlepszego piłkarza polskiej ekstraklasy
fot: Dariusz Hermiersz
Rozmowa z Maorem Meliksonem, pomocnikiem Wisły Kraków, gwiazdą T-Mobile Ekstraklasy.
W bardzo krótkim czasie, zaledwie po kilku miesiącach występów na polskich boiskach, jesteś postrzegany jako gwiazda ligi. Spodziewałeś się takiego sukcesu, przyjeżdżając do kraju rodzinnego swojej matki?
Na początku były małe obawy, zastanawiałem się, czy dam sobie radę w nowej lidze, w zupełnie obcym dla mnie środowisku. Ale zostałem bardzo ciepło przyjęty przez kolegów z Wisły i polskich kibiców. Polska to fajny kraj i bardzo dobrze mi się gra na waszych stadionach. Jest coraz lepiej, a jak awansujemy do fazy grupowej Ligi Mistrzów, to będę mógł powiedzieć, że udało mi się spełnić moje sportowe marzenie. Polska liga jest bardzo trudna, piłkarze są bardzo dobrze przygotowani fizycznie, więc tym bardziej się cieszę, że kibice i trenerzy mnie chwalą.
Przed transferem do naszego kraju izraelscy dziennikarze przedstawiali Ci Polskę jako kraj antysemitów...
To były ostrzeżenia, które zupełnie się nie sprawdziły. Jestem w waszym kraju już pół roku i o Polsce mogę mówić tylko pozytywnie, tak jak i o kibicach. Słyszałem w Izraelu również i takie opinie, że Polska to wyjątkowy kraj. Sporo moich przyjaciół tu bywało i to się potwierdziło. Jest nawet fajniej niż myślałem. A szczególne w Krakowie. To magiczne miejsce, w którym są wspaniałe zabytki i równie wspaniali ludzie. Jestem już rozpoznawany na ulicy, co czasami jest dla mnie kłopotliwe. Zdarza się i tak, że w sklepie czy też w taksówce nie chcą ode mnie zapłaty. Antysemityzm to coś, czego na pewno nie doświadczyłem w Polsce.
Wygląda na to, że już niedługo zacznie się narodowa dyskusja na temat Twojej gry w reprezentacji Polski. Czy Maor Melikson zagra na Euro w biało-czerwonej koszulce? Jest taka opcja?
Na razie to zostałem powołany do reprezentacji Izraela na mecz towarzyski z Wybrzeżem Kości Słoniowej. Słyszałem wprawdzie, że trener polskiej kadry, Franciszek Smuda, jest zainteresowany moją osobą, ale żadnej konkretnej rozmowy z nim nie było. Zresztą nie wiem, czy moja gra w barwach Polski byłaby możliwa, gdyż już zagrałem w pierwszej reprezentacji Izraela w zeszłorocznym spotkaniu towarzyskim z Urugwajem. Nie wiem, co dokładnie mówią na ten temat międzynarodowe przepisy, czy teraz mógłbym zmienić reprezentację. Na tę chwilę nie chcę rozwijać tego tematu w mediach.
Twoja matka pochodzi z Polski, posiadasz polski paszport, więc gra w naszej reprezentacji byłaby rzeczą naturalną...
To nie jest takie jasne i proste. Na razie gram dla Izraela i nie sądzę, by się to miało zmienić w najbliższym czasie. Moja matka rzeczywiście pochodzi z Polski, a urodziła się w Legnicy. Ale jeszcze w bardzo młodym wieku wyjechała z rodziną do Izraela. Od kilku miesięcy mam polskie obywatelstwo, potwierdzone przez właściwe władze. Polska jest dla mnie bardzo ważnym krajem, ale co do gry w polskiej kadrze to jest to sprawa mało realna.
Ale czymś bardzo realnym są występy w Lidze Mistrzów. Po 15 latach posuchy polski klub, a konkretnie Wisła Kraków, ma szansę zagrać w fazie grupowej tych elitarnych rozgrywek. Wystarczy tylko pokonać Apoel Nikozja.
To nie będzie taka prosta sprawa. Zespół z Cypru prezentuje wysoką klasę, grają w nim piłkarze z wielu krajów, w tym bardzo dobrzy Brazylijczycy i Portugalczycy. Ale i my nie jesteśmy słabą drużyną, w meczach kwalifikacyjnych ze Skonto Ryga i Liteksem Łowecz pokazaliśmy bardzo dobrą piłkę. W obu meczach z Bułgarami strzelałem bramki, więc moja forma rośnie. Jestem przekonany, że przy maksymalnym wysiłku awansujemy do Ligi Mistrzów i damy radość polskim kibicom.
Maor Melikson, urodził się 30 października 1984 r. w Jawne (Izrael). Jest wychowankiem klubu Maccabi Jawne. W lidze izraelskiej występował w Beitarze Jerozolima, Maccabi Hajfa, Hapoelu Kfar Saba i Hapoelu Beer Szewa. 31 stycznia 2011 r. został zawodnikiem Wisły Kraków, podpisując 4,5-letni kontrakt. Grał w reprezentacjach Izraela do lat 19 i 21, a także w pierwszej drużynie.