Po dniówce na dole buja w obłokach
Tomasz Pinkowski. Trzydziestolatek. Dołowy elektryk (w kopalni Bolesław Śmiały w Łaziskach Górnych), łączący pracę z zamiłowaniem. Do muzyki i latania. Gra na weselach. Lata paralotnią, gdy nie pracuje i nie gra. Nowicjuszem nie jest, ale mówi skromnie: tam, w powietrzu, zawsze jestem gościem, choćbym nie wiem który raz wzbijał się w powietrze.Miał dziś