Hanysy i Gorole, łączcie się w uśmiechu!
Wracam do wątków sprzed tygodnia. Zresztą dynamika zdarzeń – jak mawiają nasi niektórzy złotouści komentatorzy – ciągle podgrzewa atmosferę (skąd oni biorą te odkrywcze i pełne niezwykłej poetyki określenia? Kto ich uczył mowy polskiej?). W każdym razie sprawy „pięknej Julii" niespodziewanie jeszcze bardziej się skomplikowały, co znów