Ciekawostki: bo węgiel jest skarbem

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Roma Skuza i Bogna Polańska (od lewej)od blisko dwóch lat tworzą biżuterię z węgla

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Pierścionki, kolczyki czy spinki do mankietów dotychczas pewnie mało komu kojarzyły się z górnictwem. Zwłaszcza jego podziemną stroną. Dwie absolwentki Politechniki Śląskiej, które w Katowicach prowadzą pracownię architektoniczną bro.Kat, mają jednak szansę ten stan zmienić.

- Zaczęło się jakieś dwa lata temu. Zastanawiałyśmy się, co możemy zabrać za granicę jako prezent dla znajomych, kojarzony właśnie ze Śląskiem. Stwierdziłyśmy, że naszym największym skarbem jest węgiel i z niego powinnyśmy spróbować coś stworzyć - tłumaczy nam Bogna Polańska, która wraz z dwiema koleżankami - Kają Nosal i Romą Skuza - tworzy z czarnego złota biżuterię.

Po tym jak spod ich kreatywnych rąk zaczęły wychodzić pierwsze szkice i projekty, pojawił się problem natury technicznej. Choć węgiel sam w sobie specjalnie twardy nie jest, to przy odpowiednim jego potraktowaniu nie trzeba czekać, aż przeistoczy się w diament, by mógł posłużyć jako baza do powstania biżuterii.

- Zaczęłyśmy szukać kogoś, z kim mogłybyśmy współpracować. Dzięki temu, że w rodzinie mam osoby związane z górnictwem, trafiłyśmy do pana Czesława Jurkiewicza z kopalni Wieczorek, który rzeźbi w węglu. Pomógł nam on okiełznać materiał i poznać jego właściwości - wyjaśnia Bogna Polańska.

Rzeźbiarz dzięki swojemu doświadczeniu dostarcza dziewczynom taki węgiel, który najlepiej nadaje się do artystycznych zastosowań. Dodatkowo oczywiście podlega on szeregowi procesów, które poprawiają jego właściwości tak, by nie był zbyt kruchy i nie brudził. Procedura ta pozostaje jednak owiana tajemnicą.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

KGHM New Media Week czas zacząć! Katowice stają się stolicą sztuki cyfrowej

W Katowicach odbyła się konferencja prasowa otwierająca KGHM New Media Week 2026 – wydarzenie organizowane przez Fundację Soundscape we współpracy z Akademią Sztuk Pięknych w Katowicach, Katowice Miasto Ogrodów – Instutucją Kultury im. Krystyny Bochenek oraz Muzeum Śląskim w Katowicach. Od 30 września do 11 października miasto staje się centrum sztuki cyfrowej i nowoczesnych technologii.

Od kamienicy w centrum Zabrza po kopalnię Budryk. Jerzy Markowski wziął nas w wyjątkową podróż.

Przemierzając Śląsk śladami wspomnień Jerzego Markowskiego, odkryliśmy nieznane dotąd historie z jego życia oraz pierwszych kroków w górniczym fachu

Zdjęcia z kopalń i zapomniane zakłady można oglądać na katowickim dworcu

Do końca października można oglądać w hali głównej katowickiego dworca PKP wystawę fotografii Adama Rosteckiego z Instytutu im. Wojciecha Korfantego, zatytułowaną „Między mrokiem a światłem. Autor fotografuję kopalnie, opustoszałe hale, zapomniane zakłady.

W Politechnice Śląskiej zabrzmiało Gaudeamus

Prof. dr hab. inż. Marek Pawełczyk, rektor Politechniki Śląskiej: - Przyszłość nie jest miejscem, do którego kiedyś dotrzemy. Przyszłość jest czymś, co wspólnie tworzymy. Dla uniwersytetu technicznego to stwierdzenie ma znaczenie szczególne.