Jak Konopnicka odwiedziła hutę, a Żeromski dąbrowskich górników

Przemysłowa Dabrowa Górnicza kryje wiele literackich tajemnic. W mieście, gdzie przed 100 laty dominowało hutnictwo i górnictwo regularnie bywali literaci, muzycy czy politycy.

fot: Monika Krężel

Dąbrowa Górnicza kryje wiele tajemnic, jeśli chodzi o jej przemysłową przeszłość

fot: Monika Krężel

Spacer 1 Spacer 14 Spacer 11

+12 Zobacz galerię

Spacer 13 Spacer 12

Galeria
(15 zdjęć)

Przemysłowa Dabrowa Górnicza kryje wiele literackich tajemnic. W mieście, gdzie przed 100 laty dominowało hutnictwo i górnictwo regularnie bywali literaci, muzycy czy politycy.

Któż z nas nie pamięta noweli Marii Konopnickiej „Dym”, w której matka głównego bohatera – Marcysia obserwuje przez okno dym unoszący się z komina huty? Jej akcja toczy się nieopodal zakładu, ale autorka nie podaje – w jakim mieście.

Tymczasem Maria Konopnicka odwiedzała Dąbrowę Górniczą, gdzie niedaleko Huty Bankowa mieszkała jej córka z mężem. Małżeństwo Zofii z inżynierem pracującym w Hucie Bankowa - Zbigniewem Królikowskim trwało zaledwie 12 lat, gdyż Zbigniew zmarł w 1902 r. Zofia wyjechała potem do Paryża, tam ponownie wyszła za mąż.

Starsi mieszkańcy miasta wspominają, że podczas nauki w szkole podstawowej odwiedzali kamienicę przy ul. Przybylaka - położoną tuż przy hucie - w której bywała poetka. Dzisiaj kamienica już nie istnieje.

Spacer śladami znanych Polaków

Miejska Biblioteka Publiczna w Dąbrowie Górniczej zorganizowała spacer historyczny „Dąbrowskie dziedzictwo przemysłowe i jego wpływ na obecność wybitnych twórców kultury”. To podczas niego uczestnicy poznali miejsca związane z dynamicznym rozwojem hutnictwa i górnictwa, które przyciągały do miasta wybitnych przedstawicieli świata literatury, muzyki i sztuki.

Okazuje się, że w mieście bywali, oprócz Marii Konopnickiej, także Ignacy Jan Paderewski, Stefan Żeromski, Helena Modrzejewska, Chaim Nachman Bialik. Do Dąbrowy regularnie przyjeżdżali politycy związani z PPS-em. Bywał tu Józef Piłsudski, jego żona Aleksandra Szczerbińska, poseł Tomasz Arciszewski czy premier Jędrzej Moraczewski. Co ciekawe, przez kilka miesięcy 1919 r. w Dąbrowie mieszkał generał Józef Haller (stacjonowała tu część armii Hallera), niedługo potem wyruszył na wojnę polsko-bolszewicką. Budynek istnieje nadal przy ul. 3 Maja, tuż przy parku Sztygarka.

Huta Bankowa rozpoczęła produkcję w 1834 r. Była jednym z najbardziej znanych zakładów przemysłowych w Królestwie Polskim, pierwszą hutą w Królestwie stosująca w produkcji koks. Co ciekawe, na pamiątkę pierwszego wytopu rudy żelaza postawiono krzyż znajdujący się przy ul. Sobieskiego, naprzeciw bramy głównej zakładu. Na tablicy widnieje napis: „ Krzyżu Chrystusowy w godzinie śmierci ratuj nas. Nadzieja Najwyższego Wystawienia przez hutników. Figurę poświęcono dnia 21 maja 1834 r.”.

Decyzję o budowie huty podjął Bank Polski, którego zadaniem w ówczesnym czasie było wspieranie inicjatyw polskiego przemysłu. Od nazwy banku, nazwę przyjęła też dąbrowska huta budowana przez specjalistów z Anglii i Walii. Podczas Powstania Styczniowego produkowano w niej armaty dla powstańców, używane później w bitwach.

- Wiadomo też, że córka Konopnickiej wraz z mężem mieszkali także na osiedlu hutniczym, w miejscu którego znajduje się dzisiaj osiedle mieszkaniowe przy ul. Szpitalnej i Chopina – mówi prowadzący spacer Grzegorz Onyszko, regionalista, historyk, przewodnik PTTK. – Układ urbanistyczny miasta został w tej części zmieniony, a były tutaj nie tylko wille urzędników i inżynierów Huty Bankowej, ale i mieszkania dla robotników – dodaje.

Na szczęście pozostałości osiedla robotniczego Huty Bankowej możemy dzisiaj znaleźć przy ul. Żeromskiego. Wiadomo, że w jednym z tych budynków przebywał Józef Piłsudski, bywał też tam pisarz Władysław Broniewski. Z kolei Feliks Dzierżyński ukrywał się tam przed carska ochraną.

Nie ma za to śladu po osiedlu robotniczym Fitznera i Gampera, które – podobnie jak nieistniejący browar – mieściły się przy obecnej ulicy Dąbrowskiego. Był tam też dom urzędniczy tych przemysłowców, zamieniony po wojnie na szkołę. Budynek na szczęście przetrwał.

Zachowało się też zdjęcie, gdy Władysław Broniewski pozuje przed jedną z willi Huty Bankowa, gdzie dziś mieści się urząd Dozoru Technicznego.

Resursa ufundowana przez okręg górniczy

Piłsudski, a i zapewne Konopnicka byli gośćmi Resursy Obywatelskiej. To budynek pochodzący z połowy XIX wieku, ufundowany przez Zachodni Okręg Górniczy, dzieło włoskiego architekta. Francesco Maria Lanci był także autorem położonej niedaleko szkoły górniczej, czyli słynnej Sztygarki. Pierwotnie i Resursa, i Sztygarka miały być częścią większego górniczego założenia architektonicznego Lanciego, jednak z tych planów nic nie wyszło, choć jego dziełem był także dąbrowski szpital i osiedle.

W Resursie organizowano bale, koncerty, rauty i przedstawienia, miały w niej siedzibę liczne stowarzyszenia. W tym domu ludowym regularnie odbywały się narady inżynierów górniczych, mieściło się tutaj Biuro Rady Zjazdu Przemysłowców Górniczych.

W Resursie bywał Ignacy Jan Paderewski, którego bratankiem był inżynier górniczy kopalni Mortimer znajdującej się w pobliskim Zagórzu. W Resursie musiał przebywać Stefan Żeromski, gdyż jego ciotka mieszkała w Dąbrowie Górniczej.

– Żeromski mieszkał zwykle w Zagórzu, u doktora Aleksandra Widery, leczącego górników. To Widera był protoplastą doktora Judyma z „Ludzi bezdomnych” – opowiada Grzegorz Onyszko. – Doktor jest pochowany na cmentarzu przy ul. Zuzanny w Zagórzu.

Aleksander Widera pracował dla Towarzystwa Kopalń i Zakładów Hutniczych Sosnowieckich, nigdy nie odmawiał pomocy najuboższym.

Tuż naprzeciw Resursy, przy ul. 3 Maja znajduje się potężna kamienica należąca do żydowskich przedstawicieli przedwojennych dąbrowskich elit.

- Przebywał w niej Chaim Nachman Bialik, żydowski poeta, narodowy wieszcz Izraela, który dla Izraelczyków jest tym, kim dla nas Adam Mickiewicz czy Juliusz Słowacki. Zaglądał tutaj do posła Salomona Weinziehera. Bialik pochodził z Ukrainy, ale mieszkał w Sosnowcu. Często przyjeżdżał do Dąbrowy, miał tutaj wykłady – podkreśla Grzegorz Onyszko.

Wszystkie znane postacie odwiedzające Dąbrowę musiały korzystać z ówczesnych dworców – Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej lub Dąbrowsko-Iwanogrodzkiej (Dęblińskiej). Co ciekawe, w 1927 r. na dworcu Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej przebywał ówczesny król Rumunii Mikołaj I. Tutaj wysiadał też Herman Goering, gdy przybywał na polowanie w okolice Olkusza.

Spacer literacki został zorganizowany w ramach projektu Znakowa Natura Miasta. Dofinansowano go ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Złote Kolce 2026 rozdane! Triumf Klaudii Kazimierskiej i Jakuba Szymańskiego

Halowy mistrz świata w biegu płotkarskim Jakub Szymański oraz liderka rankingu World Athletics w biegu na 1500 metrów i wicemistrzyni Europy na tym dystansie Klaudia Kazimierska zostali laureatami tegorocznych Złotych Kolców – charakterystyczne statuetki będące nagrodą w rankingu Przeglądu Sportowego oraz Polskiego Związku Lekkiej Atletyki wręczono w piątkowy wieczór podczas gali Orlen Złote Kolce Śląskie 2026 na Superauto.pl Stadionie Śląskim. 

Dawna kopalnia Katowice na niesamowitych obrazach. Obiekty robią wrażenie

Instytut Korfantego przeprowadził digitalizację obiektów wchodzących w skład dawnej kopalni Katowice.

Odleć do Słońca z Katowice Airport. Zimą nowe kierunki i bezpośrednie loty Dreamlinerem

Z Katowice Airport będzie można zamienić zimową kurtkę na strój kąpielowy. W siatce połączeń „Zima 2026/2027” z katowickiego lotniska dostępnych jest 71 tras, w tym 40 regularnych i 31 czarterowych. W ruchu regularnym zadebiutuje znana linia niskokosztowa Air Arabia, która połączy Katowice Airport z Szardżą w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. W ruchu czarterowym królować będą dalekie podróże bezpośrednie Dreamlinerem oraz szerokokadłubowym Airbusem 330-300. Czekają m.in. Tajlandia, Wietnam, Kostaryka, Meksyk, Wenezuela i Dominikana.

Pociag smierci

Pociąg Śmierci wyruszy w Halloween. Mroczna podróż i zabawa w parowozowni na Górnośląskich Kolejach Wąskotorowych

W Halloween Górnośląskie Koleje Wąskotorowe zamienią się w scenę grozy. 31 października uczestnicy „Pociągu Śmierci” przejdą przez mroczny escape room na szynach, a później zabawa przeniesie się do zabytkowej parowozowni w Bytomiu.