Gliwiczanie zamieniają plastik w monumentalną sztukę

Specjalistyczne maszyny, prasa termiczna, drukarki 3D i setki plastikowych nakrętek oraz butelki PET przynoszone bezpośrednio przez mieszkańców. Przez dwa intensywne lipcowe weekendy Centrum Edukacji Ekologicznej Przedsiębiorstwa Zagospodarowania Odpadów Sp. z o.o. w Gliwicach zamieniło się w unikalne, upcyklingowe „laboratorium” produkcyjne. Pod okiem artystki wizualnej Matyldy Sałajewskiej Gliwiczanie testowali granice tworzyw sztucznych z odzysku, tworząc elementy pod wielkoformatową instalację kinetyczną.

fot: Fundacja Soundscape

Okazuje się, że z plastiku można wyczarować ciekawe rzeczy

fot: Fundacja Soundscape

Specjalistyczne maszyny, prasa termiczna, drukarki 3D i setki plastikowych nakrętek oraz butelki PET przynoszone bezpośrednio przez mieszkańców. Przez dwa intensywne lipcowe weekendy Centrum Edukacji Ekologicznej Przedsiębiorstwa Zagospodarowania Odpadów Sp. z o.o. w Gliwicach zamieniło się w unikalne, upcyklingowe „laboratorium” produkcyjne. Pod okiem artystki wizualnej Matyldy Sałajewskiej Gliwiczanie testowali granice tworzyw sztucznych z odzysku, tworząc elementy pod wielkoformatową instalację kinetyczną.

Warsztaty realizowane w ramach projektu „Zielone interwencje” udowodniły, że proces przetwarzania odpadów może być nie tylko działaniem ekologicznym, ale również doświadczeniem artystycznym.

Mieszkańcy tworzą surowiec, spółka udostępnia technologię

Sercem całego przedsięwzięcia stała się współpraca lokalnej społeczności z infrastrukturalnym zapleczem PZO Sp. z o.o. Gliwice. Mieszkańcy sami dostarczyli domowy plastik, który poddano całkowitej transformacji. Za pomocą specjalistycznych urządzeń, z których część została wyprodukowana w technologii druku 3D specjalnie na potrzeby tego projektu, uczestnicy cięli, topili i formowali przyniesione tworzywa.

W pracowni testowano jednocześnie kilka form materiału: od drobnego granulatu i regranulatu, przez formowanie arkuszy na prasie, po cięcie butelek na płaski, długi filament, który następnie trafiał na szpule i do drukarek 3D.

O roli PZO Sp. z o.o. w udostępnianiu przestrzeni do takich nowatorskich eksperymentów mówi Joanna Hałupka, prezes Przedsiębiorstwa Zagospodarowania Odpadów w Gliwicach.

– Otwarcie naszych przestrzeni edukacyjnych dla artystów i mieszkańców Gliwic to ważny i inspirujący krok w kierunku nowoczesnej edukacji ekologicznej, który doskonale wpisuje się w globalne trendy zrównoważonego rozwoju. Przedsiębiorstwo Zagospodarowania Odpadów Sp. z o.o. konsekwentnie pokazuje, że jego działalność wykracza daleko poza tradycyjne zagospodarowanie odpadów w sensie technicznym. Staje się ono miejscem żywym, otwartym na innowacje i kreatywność, łączącym działania proekologiczne z kulturą oraz społecznym zaangażowaniem - podkreśla Joanna Hałupka.

Praca z materiałem pochodzącym z odzysku wymagała od uczestników dużej cierpliwości. W przeciwieństwie do masowej, taśmowej produkcji, proces rzemieślniczego upcyklingu ma swoje własne, niespieszne tempo. Każda butelka i każdy gram granulatu zachowywały się inaczej pod wpływem temperatury i nacisku prasy.

Praca wymaga cierpliwości

Proces ten precyzyjnie opisuje prowadząca warsztaty, Matylda Sałajewska.

– Nasze „re-laboratorium” w PZO Sp. z o.o. to przestrzeń, w której wszyscy się uczyliśmy, a praca z surowcem z odzysku w duchu DIY wymagała cierpliwości, uważności i pracy własnych rąk. Testowaliśmy pod naciskiem prasy i temperatury różne formy plastiku – od granulatu po filament z pociętych butelek PET nawijaliśmy powoli na szpule – sprawdzając, co najlepiej nadaje się na poszycie i jak reaguje na ruch. Dla mnie to niezwykle inspirujący proces, bo sama na nowo odkrywałam właściwości tworzywa, którego w ten sposób wcześniej nie używałam mówi Matylda Sałajewska.

Uczestnicy warsztatów formowali z ciepłego tworzywa geometryczne moduły oraz próbki poszycia. Część z nich stworzyła własne, mniejsze obiekty 3D, które zabrała na pamiątkę do domów, natomiast większość prac posłuży do zbudowania prototypów reagujących na ruch powietrza.

Projekt „Zielone interwencje” od początku stawiał na budowanie relacji pomiędzy sztuką współczesną a codziennym życiem miasta. Wykorzystanie przetworzonego tworzywa sztucznego jako „skóry” budynku, która w 2027 roku ma zareagować na podmuchy wiatru na jednej z gliwickich elewacji, wymagało połączenia wiedzy inżynieryjnej, artystycznej i społecznej.

O misji łączącej te wszystkie obszary opowiada Paweł Pindur, kurator projektu i Prezes Fundacji Soundscape.

– Chcieliśmy odczarować myślenie o odpadach i pokazać, że plastik, który na co dzień bezrefleksyjnie wyrzucamy, może stać się pełnoprawnym tworzywem sztuki. Niezwykła frekwencja i zaangażowanie Gliwiczan podczas obu weekendów dowodzą, że mieszkańcy potrzebują takich nieszablonowych, wspólnotowych działań.
Dla osób biorących udział w zajęciach, lipcowe weekendy w PZO Sp. z o.o. były okazją do zdobycia unikalnych umiejętności oraz spędzenia czasu w twórczy sposób - zwraca uwagę Paweł Pindur.

Co dalej z gliwickim plastikiem?

Dwutygodniowe maratony warsztatowe w PZO Sp. z o.o. Gliwice dostarczyły artystce wielu prób materiałowych, modułów oraz bezcennej wiedzy na temat właściwości fizycznych przetworzonego tworzywa. Pozyskane w ten sposób elementy posłużą do dalszych prac projektowych i konstrukcyjnych nad finałową instalacją kinetyczną.

Punktem wyjścia do projektowania poszycia rzeźby stały się trzy wyjątkowe lokalizacje wytypowane podczas spaceru z Matyldą Sałajewską:
   1. Ściana przy ul. Barlickiego (charakterystyczna, surowa elewacja wzdłuż Kłodnicy),
   2. Długa, biała ściana Aresztu Śledczego przy ul. Młyńskiej,
   3. Tyły modernistycznej perły architektury przy ul. Zwycięstwa (budynek z charakterystycznymi dwoma żółtymi wieżami na zapleczu, naprzeciwko biura festiwalowego).

To właśnie na jednej z tych trzech lokalizacji w 2027 roku zawiśnie gotowa, wielkoformatowa instalacja kinetyczna.
Doświadczenie zdobyte w laboratorium pokazało, że Gliwice zyskują nowy, ważny punkt na mapie działań proekologicznych – miejsce, w którym świadomość środowiskowa płynnie łączy się z nowoczesnym designem i sztuką w przestrzeni publicznej.

Instalacja powstaje w ramach programu Biennale Akademia, a mecenasem warsztatów było Przedsiębiorstwo Zagospodarowania Odpadów Sp. z o.o. w Gliwicach.
 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

„Szychta wolności” w Jastrzębiu-Zdroju. Wystawa o odwadze górników i przełomowych wydarzeniach

26 sierpnia 2026 roku w Muzeum Miejskim w Jastrzębiu-Zdroju odbędzie się otwarcie wystawy „Szychta wolności – Jastrzębie-Zdrój 1980–1988”. Ekspozycja opowiada o odwadze, determinacji i walce o godność, a także przypomina wydarzenia, które wpłynęły na losy całej Polski.

Kryminał na weekend: „Zbrodnia w raju”. Historia porwania dziecka na Lazurowym Wybrzeżu

Popularny francuski pisarz Guillaume Musso tym razem zabiera czytelników w podróż po Lazurowym Wybrzeżu w latach 20. ubiegłego wieku. Narrację w kryminale prowadzi tak, jak robiła to Agatha Christie. Główny bohater skrupulatnie przesłuchuje podejrzanych i kieruje nas do zaskakującego finału.

Jubileuszowy Festiwal Orkiestr Dętych. I znów pięknie nam zagrały!

W sobotę 22 sierpnia w parku im. Augustyna Kozioła w Rudzie Śląskiej odbył się 25. już Festiwal Orkiestr Dętych. Jak zwykle miłośnicy orkiestr mogli liczyć na świetną zabawę, wysłuchali, oprócz tradycyjnych śląskich melodii, światowe przeboje muzyki rozrywkowej. 

Uczcili rocznicę strajku w Fazosie i opiekuna Solidarności

Z okazji 36. rocznicy strajku w Fabryce Zmechanizowanych Obudów Ścianowych Fazos w Tarnowskich Górach  w kościele pw. Piotra i Pawła odbyła się uroczysta msza święta. Pod tablicami poświęconymi strajkującym i Solidarności złożono kwiaty. W zbiegu ulic Opolskiej, Cebuli i Królika odsłonięto tablicę z nazwą skweru. Od teraz nosi on oficjalnie imię ks. Zygmunta Trochy, proboszcza parafii Piotra i Pawła w latach 1976-2006, który duszpasterską opieką objął „Solidarność”.