Hanysy i gorole, łączcie się w uśmiechu
KOMU, KOMU? BO IDĘ DO DOMU!Ja bardzo współczuję większości moich kolegów-dziennikarzy przedziwnej wolności dziennikarskiej, w jakiej przyszło im współcześnie pracować. No bo niby wolno wszystko, co prawem dozwolone, bo niby nie ma cenzury, a za to jest swoboda wypowiedzi. Tylko że jest suweren i hegemon nie mniej opresyjny od tych różnych tam opresji co