Hanysy i gorole, łączcie się w uśmiechu

1447397717 ecik

fot: youtube

Przypominam adresy: ecik.gornicza@gmail.com Trybuna Górnicza „Ecik", ul. Kościuszki 30, 40-048 Katowice

fot: youtube

Z TEGO ŻYJEM, CO ZJEMY I WYPIJEM...
Czy można u nas przeżyć miesiąc za 100 złotych? Chodzi wyłącznie o wyżywienie się. Bez opłat za mieszkanie, tzw. media, bez wydatków na ubranie, lekarstwa, potrzeby wyższe itd. Tylko jedzenie. Takie pytanie zadali sobie autorzy pewnego eksperymentu, a następnie przeprowadzili go.

Przeprowadzili przy użyciu, że tak powiem, kilku ochotników, którymi byli studenci. Wynik był zaskakujący. Otóż okazało się, że miesiąc można przeżyć - i to w całkiem niezłej kondycji - za... 17 złotych - słownie: siedemnaście złotych. Uczestnicy eksperymentu tyle właśnie średnio wydali na jedzenie w ciągu miesiąca na osobę. Za pozostałe 83 złote na koniec eksperymentu kupili sobie drogich smakołyków. No bo dlaczego mieli oddawać, a rozliczali się paragonami. Eksperyment był przeprowadzany przy zachowaniu wszelkich reguł, kontroli, żeby gdzieś po boku z "lewej kasy" nie uzupełniano tego i owego w diecie. Zresztą nie chodziło o to, żeby wydać jak najmniej, lecz owe 100 złotych właśnie. Nikt też nie wygrywał, ani nie przegrywał, więc nikt nie miał interesu, żeby oszukiwać.

Przecież to niemożliwe! - zakrzyknęli zapewne niektórzy spośród Państwa - za 17 złotych?! Tak. Za 17 złotych i... za darmo też. Bowiem większość środków żywnościowych uczestnicy ekperymentu zdobywali przez ten miesiąc "za zupełną darmochę" - by użyć popularnego powiedzonka Jurka Owsiaka. Tego zasady eksperymentu nie zabraniały. Bo u nas, Szanowni Państwo, żywność - i to w dobrym gatunku - leży na ulicy, tzn. na śmietnikach. Nie widać tego, bo śmietniki są poogradzane i strzeżone. Ale przy odrobinie przemyślności i odpowiedniego podejścia do strażników można się do nich dobrać. Są to śmietniki wielkich sklepów spożywczych. Tych różnych owadów, płazów, ptaków - no, Państwo sami wiedzą co mam na myśli. Wymienić nazw w pełnym brzmieniu nie mogę, bo to byłaby reklama - a za nią się płaci. Choć nie wiem, czy w tym kontekście sklepy wielkopowierzchniowe chciałyby się reklamować. Przepisy są nieubłagane. To, czego się nie sprzedało, a było rozmrożone, przeleżałe, data przydatności się skończyła itp. trzeba wywalić na hasiok - znaczy się śmietnik. I już! Nie ma zmiłuj!

Dać nie wolno, bo jakby się tak ktoś przypadkiem nabawił niestrawności albo zakrztusił, to byłby kłopot. Poza tym sklep nie jest od rozdawania, tylko od sprzedawania. Z kolei dostępu do śmietnika się broni, bo przyjdzie taki bezdomny albo emeryt biedny, albo bezrobotny i tylko bajzlu narobi. Żeby dla takich, to co dobre obok położyć? A kto to ma robić? I dlaczego? I w ten sposób tony dobrej żywności: kurczaków, wędlin, ryb, warzyw i owoców lądują na miejskich wysypiskach.

Ponieważ - zgodnie z trzecią zasadą dynamiki Isaaca Newtona - akcja rodzi reakcję, więc znaleźli się ludzie, którzy postanowili skorzystać z okazji. Wśród ludzi, głównie młodych, narodził się ruch, zwany freeganizmem. Nie są to bynajmniej jacyś nędzarze, bo istotą ruchu jest przeciwdziałanie gigantycznemu marnotrawstwu żywności w świecie monstrualnej konsumpcji z jednej i równie monstrualnej biedy z drugiej strony. Na forach internetowych wymieniają się informacjami o dostępie do "darmowych sklepów", czyli przysklepowych śmietników, uwagami, na co zwracać uwagę podczas "nabywania" produktów, poradami, jak sobie radzić z "personelem", czyli strażnikami.

I powiem Państwu, że któregoś wieczora, celem poznania istoty zagadnienia metodą organoleptyczną, wybrałem się z pewną znajomą freeganką po kolację. Doświadczenie było interesujące. Zaś kolacja przepyszna i niezwykle urozmaicona. I "za zupełną darmochę"! Jeszcze nie jestem praktykującym freeganem, ale wiary mi nie brakuje. Państwo także to rozważcie.
Jurek Ciurlok "Ecik"

HANYSY I GOROLE, ŁĄCZCIE SIĘ W UŚMIECHU
Z TASZY LISTONOSZA
Umiejętne rachowanie
Kierownik sklepu uważnie obserwuje poczynania praktykanta. W pewnym momencie woła go do siebie i zaczyna karcić:
- Nie możesz być taki nieuważny. Poprzedni klient chciał sześć pączków, a wziął siedem, a ty nie nawet nie zauważyłeś!
- Zauważyłem szefie i dlatego skasowałem go za osiem...

Porządek musi być!
- Nie sprzedaję poza kolejką - oświadcza ekspedientka klientce, która podeszła do lady.
- Ależ tu nie ma żadnej kolejki - mówi zdumiona klientka.
- To trzeba poczekać, aż się zbierze...

Nieporozumienie
Pewien sprzedawca rozmawiał z jakąś kobietą, która podeszła do lady. Rozmowa stawała się coraz bardziej impulsywna, aż wreszcie zmieniła się regularną kłótnię. Na koniec kobieta wybiegła ze sklepu, trzaskając drzwiami. Obserwujący tę scenę z zaplecza sklepu kierownik, wyszedł i powiedział:
- Słuchajcie kolego. Ja wiem, że klienci są nieznośni, ale tak się zastanawiam, czy ostatniej klientki nie potraktowaliście odrobinę za ostro?
- Przepraszam, panie kierowniku, ale to nie była żadna klientka. To była moja żona...

Reklamacja
Zdenerwowany mężczyzna wbiegł do sklepu odzieżowego i już od progu zaczął wykrzykiwać pretensje:
- Wczoraj kupiłem u was marynarkę! Nie była tania! Dziś w pracy, ledwo usiadłem do biurka a natychmiast rozerwała się wzdłuż pleców!!! Co za buble sprzedajecie!!!
- Najmocniej pana przepraszamy - zaczął się mitygować sprzedawca - nie mogliśmy tego przewidzieć, ale najwidoczniej guziki z przodu były zbyt mocno przyszyte...

Nieuzasadnione pretensje
Do sklepu z owocami weszła zdenerwowana kobieta i poirytowanym głosem rzekła do ekspedientki:
- Wczoraj był tu mój mały Karolek po jabłka. Miał kupić trzy kilogramy i za tyle zapłacił. Ale gdy zważyłam w domu, to było trochę ponad dwa kilogramy! Jak tak można?!
Na to ekspedientka, nieco oburzona pretensjami:
- A Karolka pani zważyła???

Pomyłka
Mała dziewczynka do matki w sklepie galanteryjnym:
- Mamo, proszę; kup mi tę dużą, śpiącą lalę! Kup mamo!
- Ciszej Lilianko - uspokaja córeczkę mama. - Przecież to nie lala, to ekspedientka...

PRZERWA NA REKLAMĘ
Biżuterię wezmę na czasowe przechowanie w dogodnych terminach. Należność pobieram w barterze.

Na przyjęciach VIP-owskich mogę udawać Greka. Mogę też udawać członka palestry, hierarchę kościelnego lub parlamentarzystę. Wysokość opłat zależna od specjalizacji prawnej, rodzaju wyznania lub opcji politycznej.

Udzielam lekcji nieparlamentarnego zachowania nowo wybranym parlamentarzystom. Ceny umiarkowane. Skuteczność gwarantowana. Parlamentarzystów kończących karierę uczę zachowania parlamentarnego. Ceny zróżnicowane. Nie udzielam gwarancji.

Oferuję następujące usługi: wiarygodnie obiecuję "złote góry", umawiam się i nie wywiązuję się, zaklinam się na wszystkie świętości. Rodzaj chcącej mnie zatrudnić partii nie ma znaczenia. Ceny konkurencyjne. Dyspozycyjność nieograniczona.

Tyję w oczach i w pasie w domu klienta. Oczekuję propozycji.

W MARKLOWICACH, WĄCHOCKU I GDZIE INDZIEJ...
Jak gęsta była ostatnio mgła w Grójcu?
Tak gęsta, że zderzyły się dwa kondukty pogrzebowe...

W jaki sposób sieje się zboże w Kamujku?
Jeden sieje a trzech go niesie; żeby nie zadeptał siewu...

Dlaczego sołtys Wąchocka trafił na stół operacyjny?
Bo mu dowcipy o Wąchocku zaczęły bokiem wychodzić

Dlaczego w Kłaju od niepamiętnych czasów rano zakłada się koniom grube skarpetki?
Bo każdy kolejny sołtys nie znosi, gdy budzi go stukot kopyt na piaszczystej drodze...

MYŚLI WIELKICH, MĄDRYCH, NIE ZAWSZE ZNANYCH...
Ten, który się czołga, rzadziej upada, niż ten, który biegnie, ale rzadziej też dociera do celu...

Pyrsk!!!

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Moc Dętych 2026 - dali czadu i w Sztolni Luiza zrobiło się jeszcze goręcej

36 stopni w cieniu? Dla górniczych orkiestr dętych to żadna przeszkoda! Miniony weekend w Strefie Carnall Sztolni Królowa Luiza był jeszcze gorętszy niż pogoda za oknem. Śląsk udowodnił, że ma potężną, muzyczną Moc Dętych 2026 - Współczesne brzmienie Orkiestr Górniczych.

Trwają przygotowania do premiery spektaklu „Huta”

Trwają przygotowania do premiery spektaklu „Huta” (tytuł roboczy). Teatr Zagłębia i Pałac Kultury Zagłębia rozpoczynają wspólną pracę nad koprodukcją z okazji 110-lecia Dąbrowy Górniczej.

Kolejna atrakcja na rewitalizowanych terenach po kopalni Saturn

Do odwiedzenia Galerii Sztuki Współczesnej Elektrownia w Czeladzi zachęca szczególna rzeźba. To ćwicząca na linie gimnastyczka z szarfą, której autorem jest Jerzy Kędziora, twórca rzeźb wiszących.

Kopalnia Wegla Kamiennego Andaluzja 1579260 Fotopolska Eu

Andaluzja ze Śląska – historia kopalni, o której pamiętają w Piekarach Śląskich

Nazwa Andaluzja na świecie kojarzy się oczywiście z regionem w Hiszpanii, słynącym z gorącego klimatu, piaszczystych plaż oraz fascynującego dziedzictwa kulturowego łączącego wpływy europejskie i arabskie. Z kolei dla mieszkańców Piekar Śląskich (i okolicznych miejscowości) Andaluzja to kopalnia, w której przez ponad 100 lat fedrowano węgiel. „Anda” – jak nazywali ją miejscowi – była jednym z filarów lokalnego przemysłu, a jej historia zakończyła się w 2014 r., kiedy wyburzoną wieżę wyciągową ostatniego i zarazem najstarszego szybu