Górnictwo: krwiodawcy z Wesołej świętują jubileusz 45-lecia

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Jedna z akcji poboru krwi w kopalni Mysłowice-Wesoła, gdzie wśród górników jest ponad 500 honorowych dawców

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Cysternę ludzkiej krwi (ponad 20 tys. litrów) oddali ciężko chorym krwiodawcy-górnicy z klubu przy kopalni Mysłowice-Wesoła w ciągu 45 lat jego istnienia.

Zanim w 1970 r. powstał formalnie klub Honorowych Dawców Krwi przy ówczesnej kopalni Lenin (taką nazwę nosiła Wesoła od 1969 do 1990 r.), zakładowe koło PCK już od połowy XX w. organizowało dla załogi z Wesołej wyjazdowe akcje, podczas których krew pobierano w Tychach i Mysłowicach.

Za pierwszej prezeski klubu Tersy Siwicy rozpoczęły się też spotkania z krwiodawcami z okazji tygodnia PCK oraz wycieczki i mnóstwo imprez popularyzujących piękną ideę honorowego krwiodawstwa.

Pokonali kryzys
Jej kryzys w kraju zaznaczył się po zmianie ustroju w latach 90. XX w., gdy kluby opustoszały. Jednak już w 1998 r. z pomocą związkowców z Przeróbki i ZZ Górników w Polsce w kopalni Wesoła krwiodawcy wznowili aktywność. Dyrekcja zakładu przyznała im nowe pomieszczenia. a na prezesa wybrano długoletniego krwiodawcę Czesława Chrzanowskiego.

Przybywa dawców i litrów
Z miesiąca na miesiąc przybywało ochotników i litrów oddanej krwi. Za pieniądze spółki i związków zawodowych fundowano nagrody w konkursach m.in. dla młodzieży szkolnej, która jeździła też na wycieczki edukacyjne do Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Katowicach.

W kombinezonach ze znakiem graficznym kopalni Myslowice-Wesoła krwiodawcy-górnicy co roku biorą udział w małopołskim rajdzie Czerwona Róża i zdobywają laury w licznych konkursach.

Z pomocą dla dzieci
Wśród ponad pół tysiąca klubowiczów w Wesołej jest m.in. 16 kobiet, które regularnie oddają krew. Klubowicze śpieszą z pomocą na hasło "Krew na ratunek" (np. dla chorych dzieci z Centrum Zdrowia Dziecka w Międzylesiu pod Warszawą). Wspierają też Dom Małego Dziecka w Mysłowicach, zaopatrując podopiecznych w czekolady i łakocie. Tworzą liczną grupę na pielgrzymkach (np. do Łagiewnik w lipcu tego roku).

Pasje i honory
Krwiodawców z Wesołej łaczą też prywatne pasje do wędkowania (z okazji jubileuszu 45-lecia zorganizowali nawet własne zawody na łowisku Pacwowe w Chełmie Śl.) i motoryzacji (we wrześniu wzięli udział w rajdzie samochodowym w Sławie).

Kopalniany klub (który przyjął nazwę "Basia" na cześć patronki górników) z Mysłowic-Wesołej wielokrotnie wyróżniano honorowymi odznakami Związku Honorowych Dawców Krwi. W 2012 r. górnicy dostali statuetkę Kropla Życia za promowanie idei czerwonokrzyskiej a ich lider Czesław Chrzanowski otrzymał miecz Rycerza Kropli Życia, symbol gotowości do niesienia pomocy potrzebującym.

W gronie przyjaciół
W sobotę 14 listopada krwiodawcy z Wesołej świętowali swój jubileusz wraz z przedstawicielami władz KHW, kopalni, związków zawodowych, miasta Mysłowice i zaprzyjaźnionych klubów z Polkowic (KGHM), Knurowa, Tychów, Czerwionki-Leszczyn, Bełku, Kosztowów, Błonia i Mysłowic. Zarząd Główny PCK przyznał odznaki horowe klubowi i zasłużonym krwiodawcom: Waldemarowi Szymańskiemu (I st.), Januszowi Bartyzelowi (II st.), Aleksandrze Polak (III st.), Edwardowi Lasokowi, Tadeuszowi Stoleckiemu, Adamowi Utzigowi, Robertowi Łaskudzie (IV st.).

Najszlachetniejsi
Starym zwyczajem poszczególni dawcy krwi honorowani są po oddaniu określonej ilości "daru życia". Z okazji jubileuszu do elitarnego grona dołączyli: Stanisław Pękala i Krzysztof Jasik (po przekazaniu 18 litrów swej krwi), Rafał Skutnik, Ryszard Gac, Adam Suchanek (oddali 12 l krwi), Marek Terepiak, Arkadiusz Chyliński, Krzysztof Bożek, Adam Jasiulek, Robert Błaszczyk, Krzysztof Doniec, Rafał Jurga, Maciej Sieka, Przemysław Logdański, Seweryn Kroczek, Sławomir Wosik i Patryk Hordejuk (po przekazaniu 6 l krwi).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.