Human Rights Watch: Rio Tinto i Vale skrzywdziły mieszkańców

1369477195 mozambik tete07 hrw

fot: Human Rights Watch hrw.org

- Ziemia niczego nie rodzi. Mamy dachy nad głową, ale nie mamy jedzenia - mówi 27-letni przesiedleniec, który w nowym miejscu zamieszkania wyrabia cegły w zamian za paczki żywnościowe od Rio Tinto

fot: Human Rights Watch hrw.org

Węgolwy tor kolejowy kompanii Vale, który w 2012 r. blokowało pół tysiąca tubylców w proteście przeciwko przesiedleniom. Zos i jej sąsiedzi uprawiają warzywa na naturalnie nawadnianych brzegu rzeki Revuboe. Nie chcą przenieść się do Mwaladzi, gdzie nie ma rzeki. Kobiety w Mwaladzi żalą się, że na suchych poletkach nie urosną żadne zboża. Po przesiedleniu ich los zależy od programów pomocy żywnościowej.

+13 Zobacz galerię

Nad rzeką Revuboe ludzie nawykli do kąpieli, prania ubrań i mają pod dostatkiem wody. Nie potrafią wyobrazić sobie, że w Mwaladzi, dokąd pójdą, woda będzie im dostarczana w blaszanych pojemnikach. 27-letni robotnik po przesiedleniu do Mwaladzi wyrabia cegły w zamian za paczki żywnościowe od koncernu

Galeria
(16 zdjęć)

Największe światowe kompanie wydobywcze Rio Tinto oraz Vale zostały oskarżone przez obrońców praw człowieka o poważne nadużycia, do których miało dojść podczas przesiedlania 1,5 tys. mieszkańców Mozambiku z terenów przeznaczonych pod budowę nowych kopalń. Zdaniem Human Rights Watch ludzie nie otrzymali od przedsiębiorców właściwych odszkodowań ani mieszkań zastępczych.

Zarzuty sformułowało nowojorskie biuro organizacji praw człowieka HWR w raporcie po badaniu skarg z Mozambiku: "wielu z 1429 właścicieli domów, których przesiedlono w latach 2009-2011 z powodu operacji górniczych międzynarodowych firm Vale i Rio Tinto, pozbawionych zostało dostępu do wody, żywności oraz pracy" - oskarża raport opublikowany w czwartek (23 maja).

Zauważono, że ponad połowa powierzchni całej prowincji Tete w Mozambiku przeznaczona została dla potrzeb górnictwa a uszczuplony areał pół uprawnych nie wystarczał do wykonania przesiedleń ludności. Rio Tinto i Vale zainwestowały w projekty górnicze w północno-zachodniej prowicji Mozambiku ok. 10 mld dol. po odkryciu złóż węgla o zasobności 23 mld t - jednych z największych na świecie nieoszacowanych dotąd rezerw węgla.

Human Rights Watch wezwał rząd Mozambiku do zaostrzenia przepisów górniczych tak, by dopuścić do głosu wspólnoty mieszkańców, których dotyczy budowa nowych kopalń. Wykryto też, że prawo, według którego odbywały się przesiedlenia, nie odpowiada międzynarodowym standardom. "Rząd Mozambiku powinien zweryfikować, a jeśli trzeba - wstrzymać postępowania w sprawie przyznawania koncesji wydobywczych do czasu, aż przedsiębiorcy nie zapewnią ludności wystarczającej liczby miejsc do przesiedlenia oraz odpowiednich warunków zamieszkania" - stwierdza raport.

Przedstawiciele Vale bronią się, że przesiedleń dokonywali "przestrzegając praw człowieka zgodnie z międzynarodowymi standardami prawnymi". Centrala firmy w Rio de Janeiro dowodzi, że montowano m.in. pompy wody pitnej i systemy nawadniające pól oraz remontowano domy, do których mieli wprowadzać się przesiedlani. Dodano, że 83 rodzinom, które wciąż oczekują na obiecane im pola uprawne, wypłacono odpowiednie odszkodowania.

Według agencji Reutera - którą cytuje portal mining.com - Rio Tinto zapewnia, że bardzo poważnie i "z pełnym zaangażowaniem" przestudiuje zarzuty raportu HRW. Władze Rio Tinto twierdzą, że zapłaciły w Mozambiku za budowę nowych domów z cegły, które miały zostać wyposażone w wodociągi.

Raport HRW ukazuje się w okresie, gdy rzad Mozambiku zapowiada publicznie wielkie międzynarodowe inwestycje w wydobycie gazu na północno-wschodnim wybrzeżu w Cabo Delgado.

W galerii: problemy przesiedlanych mieszkańców prowincji Tete w Mozambiku poruszone w raporcie Human Rights Watch (zdjęcia: hrw.org)

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Znamy finalistów konkursu BHP „Pracuję bezpiecznie 2026”. Dziesięciu pracowników PGG powalczy o zwycięstwo

Dziesięciu pracowników Polskiej Grupy Górniczej zakwalifikowało się do finału konkursu wiedzy o bezpieczeństwie i higienie pracy „Pracuję bezpiecznie 2026”. Decydujące zmagania odbędą się 29 października w Szybie Bończyk w Mysłowicach.

Europa chce ceł i dopłat. Polscy prezesi mówią wprost: to nie uratuje przemysłu

Cła na chiński import i unijne dopłaty nie wystarczą. Jeśli Bruksela nie obniży cen energii i nie przetnie gąszczu regulacji, europejski przemysł przegra z Chinami i USA. Taki alarm wybrzmiał na Forum Nowego Przemysłu 2026 w Katowicach. Szefowie Grupy Kęty, Amiki, ZPUE, Polenergii i Wilk Elektronik nie kryli frustracji.

Przydomowe magazyny energii

Ruszyły dotacje na magazyny energii. Nawet 19 tys. zł na jedno gospodarstwo

Prosumenci mogą już składać wnioski o dofinansowanie zakupu i montażu przydomowych magazynów energii oraz magazynów ciepła. W programie „Przydomowe Magazyny Energii” na jeden punkt poboru energii można otrzymać maksymalnie 19 tys. zł, a budżet programu wynosi 1 mld zł - informują w Ministerstwie Klimatu i Środowiska.

Mural upamiętniający górników z Wujka odsłonięty na elewacji dąbrowskiego liceum

Na elewacji II Liceum Ogólnokształcącego im. Stefana Żeromskiego w Dąbrowie Górniczej można już oglądać mural upamiętniający dziewięciu górników, którzy 16 grudnia 1981 roku zginęli podczas pacyfikacji kopalni Wujek w Katowicach.