Górnicze spółki potrzebują kolejnych inwestycji i nowych rąk do pracy

fot: Maciej Dorosiński

Zdaniem Jerzego Markowskiego, jeśli chcemy uatrakcyjniać zawód górnika, przyciągnąć ludzi do pracy, to trzeba poszukać nowoczesnych rozwiązań

fot: Maciej Dorosiński

Wybory parlamentarne, nowy Sejm i Senat, rekonstrukcja rządu – to zawsze jest okazja do rozważań, co dalej z branżą węgla kamiennego. Tym razem nie zapowiada się na rewolucję, ale problemów do rozwiązania nie brakuje. O refleksje na temat przyszłości branży poprosiliśmy eksperta Jerzego Markowskiego, eksperta górniczego, b. wiceministera przemysłu i handlu oraz gospodarki. 

- Nadchodzą trudniejsze czasy dla górnictwa i to z kilku powodów. Po pierwsze: światowe ceny węgla nie będą już tak wysokie, jak za poprzedniego rządu. Po drugie: rośnie import konkurencyjnego węgla, którego na świecie wydobywa się coraz więcej. Po trzecie: coraz bardziej dotkliwie będziemy odczuwać skutki zaniechań inwestycyjnych w branży, do których doszło za rządów PO-PSL. Będzie to skutkowało niezdolnością górnictwa do wydobywania surowca. Po czwarte: decydująca dla producentów węgla energetycznego będzie polityka w zakresie kształtowania cen węgla na rynku krajowym. Energetyka zawsze była niechętna podwyżkom cen węgla od producentów krajowych, za to dość dziwnie spolegliwa jest wobec cen surowca z importu. W energetyce musi dojść do przewartościowania celów, zwłaszcza mentalnych i poważnego potraktowania górnictwa, jako zaplecza surowcowego. Chcąc żyć w poważnej symbiozie górnictwa i energetyki - górnictwo pilnując kosztów, musi mieć w energetyce partnera, który da mu szansę na zbyt wydobywanego węgla. Górnictwo bowiem przeszło już tak głębokie procesy restrukturyzacji, że właściwie nie ma już czego naprawiać. Można jedynie zaciskać pasa. Reasumując, najwięcej do powiedzenia w zakresie przyszłości polskiego węgla będą mieli: energetyka krajowa, koniunktura światowa, a ponadto związkowcy, którzy nie mogą być obojętni na te dwa poprzednie czynniki. Wtedy sobie poradzimy, ale nade wszystko zarówno energetyka, jak i górnictwo muszą doczekać się czytelnej polityki energetycznej państwa, której nie mamy od ponad 15 lat.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.