Zapalenie metanu w ruchu Szczygłowice. Ciąg dalszy akcji ratowniczej

fot: Monika Krężel

Konferencja prasowa pod kopalnią Szczygłowice

fot: Monika Krężel

Ostatni z 16 górników poszkodowanych w wyniku zapalenia się metanu w ruchu Szczygłowice jest transportowany na powierzchnię. Czeka już na niego ekipa medyczna i śmigłowiec, który przewiezie go do szpitala. Poszkodowani górnicy przebywają w szpitalach, m.in. w Siemianowicach Śląskich, Gliwicach, Rybniku i Krakowie.

W kopalni Knurów-Szczygłowice ruch Szczygłowice we wtorek, 22 stycznia, około godz. 9 doszło do zapalenia metanu, w ścianie XVII pokład 405/1 poniżej poziomu 850 m. Była to ściana obłożona do wydobycia, przygotowana do eksploatacji. W rejonie zagrożenia znajdowało się 44 górników. Załoga została wycofana, a 16 osobom udzielono pomocy medycznej. JSW, podczas konferencji prasowej około godz. 11.50, poinformowała, że ostatni - 16 górnik jest transportowany na powierzchnię. Pracownik jest przytomny.

- Akcja w pierwszej kolejności polegała na zaopatrzeniu poszkodowanych pracowników i przetransportowaniu ich na powierzchnię. Dalszy etap polegał będzie na podjęciu działań dotyczących samego rejonu - mówił podczas konferencji Adam Rozmus, wiceprezes zarządu JSW ds. technicznych i operacyjnych.

- W ramach akcji, w pierwszej fazie uruchomione były zastępy kopalniane, teraz posiłkujemy się zastępami z Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego, które pomogą w analizowaniu atmosfery i kwestii podjęcia dalszych kroków. Cała akcja przebiega pod nadzorem organów nadzoru górniczego, ze strony zarządu są przedstawiciele, którzy informują rodziny poszkodowanych o stanie górników - dodał.

Łukasz Pach, dyrektor Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach dodał, że pomocy medycznej udzielono 16 osobom.

- 14 osób jest już przetransportowana do szpitali w Rybniku i Siemianowicach Śląskich. Głównym problemem pacjentów są oparzenia. Niektórzy poszkodowani mają 60-70 proc. poparzeń powierzchni ciała, część ma urazy kończyn, potłuczenia. Przechodzą diagnostykę na SOR-ach w szpitalach - mówił dyrektor Łukasz Pach. - Była sytuacja zagrożenia życia, ale pacjent jest już stabilny, jest w szpitalu.

W Siemianowicach Śląskich przebywają cztery osoby. Jedna, także z poparzeniami, przetransportowana została do Krakowa, do Uniwersyteckiego Centrum Medycznego. Górnicy poszkodowani w zdarzeniu mają od ponad 20 do ponad 40 lat. W akcji brały udział trzy śmigłowce LPR.

- Z wstępnych informacji wynika, że doszło do zapalenia metanu w pewnej odległości od pracującej maszyny. Ściana znajduje się w odległości około 2 km od szybu. Czekamy na możliwość wizji w tym miejscu, która będzie decydowała o przyczynach zdarzenia - dodał wiceprezes Adam Rozmus. - Obserwując monitoring widzimy podniesiony poziom tlenku węgla, który może świadczyć o sytuacji pożarowej.

 

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zielonka: Warunki w przemyśle wciąż nie napawają optymizmem

Warunki w przemyśle wciąż nie napawają optymizmem - ocenił główny ekonomista Konfederacji Lewiatan Mariusz Zielonka. Jego zdaniem, polska gospodarka utknęła w fazie słabego wzrostu przy podwyższonej inflacji kosztowej.

Domański: Gospodarka w światowej czołówce wzrostu gospodarczego

Polska gospodarka pozostaje w światowej czołówce wzrostu gospodarczego; napędza go silny popyt krajowy - podkreślił minister finansów i gospodarki Andrzej Domański, który w ten sposób skomentował dane GUS o 3,5-proc. wzroście polskiego PKB w I kwartale tego roku.

Rekordowe wypłaty! Ubezpieczyciele wypłacili 5,7 mld zł z OC i AC w I kwartale

W pierwszym kwartale 2026 r. zakłady ubezpieczeń wypłaciły niemal 5,7 mld zł odszkodowań z polis komunikacyjnych OC i AC, o 11,4 proc. więcej niż rok wcześniej - podał Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny (UFG). Najwięcej szkód zgłaszano po zdarzeniach, do których dochodziło w poniedziałki.

Nie będzie referendów w Chorzowie i Będzinie. Za mało podpisów i uchybienia formalne

Prezydenci Chorzowa i Będzina mogą spać spokojnie. Komisarze wyborczy odrzucili wnioski o przeprowadzenie referendów w tych miastach. W Chorzowie referendum nie obędzie się z powodu zbyt małej liczny ważnych podpisów poparcia, a w Będzinie z powodu uchybień formalnych.