Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

34.15 PLN (-3.26%)

KGHM Polska Miedź S.A.

257.20 PLN (-2.02%)

ORLEN S.A.

133.80 PLN (+0.45%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.59 PLN (-8.63%)

TAURON Polska Energia S.A.

8.92 PLN (-8.53%)

Enea S.A.

21.62 PLN (-7.13%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

28.35 PLN (+3.28%)

Złoto

4 389.54 USD (-3.16%)

Srebro

66.54 USD (-3.48%)

Ropa naftowa

106.52 USD (-0.16%)

Gaz ziemny

3.02 USD (+0.30%)

Miedź

5.28 USD (-0.49%)

Węgiel kamienny

135.00 USD (-1.46%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

34.15 PLN (-3.26%)

KGHM Polska Miedź S.A.

257.20 PLN (-2.02%)

ORLEN S.A.

133.80 PLN (+0.45%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.59 PLN (-8.63%)

TAURON Polska Energia S.A.

8.92 PLN (-8.53%)

Enea S.A.

21.62 PLN (-7.13%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

28.35 PLN (+3.28%)

Złoto

4 389.54 USD (-3.16%)

Srebro

66.54 USD (-3.48%)

Ropa naftowa

106.52 USD (-0.16%)

Gaz ziemny

3.02 USD (+0.30%)

Miedź

5.28 USD (-0.49%)

Węgiel kamienny

135.00 USD (-1.46%)

Ratownicy zlokalizowali położenie lampy czwartego górnika

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Występowanie wstrząsów jest jedną z najbardziej nieprzewidywalnych rzeczy w górnictwie - mówi Rajmund Horst

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

- Akcja trwa, jesteśmy w trakcie poszukiwania ostatniego górnika. Ratownicy zlokalizowali położenie jego lampy, a zarazem prawdopodobne miejsce znajdowania się mężczyzny. To naroże czoła przodka. Poruszamy się w obszarze zaledwie kilku metrów kwadratowych, ale poszukiwania mogą potrwać zarówno pół godziny, jak i kilka godzin. Z górnikiem nie ma kontaktu - mówi Rajmund Horst, wiceprezes Polskiej Grupy Górniczej. 

Przypomnijmy, w nocy 14 maja o 3.29 doszło do wstrząsu w kopalni Mysłowice-Wesoła. Jak poinformowała Aleksandra Wysocka-Siembiga, rzecznik Polskiej Grupy Górniczej, do której należy kopalnia, w rejonie zagrożenia było 15 osób. Bezpiecznie wycofano 11 górników. Później ratownicy dotarli do trzech z czterech uwięzionych górników. Jeden z nich został przetransportowany na powierzchnię i trafił do szpitala. Niestety, dwóch pracowników nie żyje.

- Obecnie w szpitalach znajduje się 10 osób poszkodowanych w tym wypadku. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Są poddawani diagnostyce, a jeden zabiegowi. Szczegółów nie zdradzamy. Najważniejsze, aby nasi pracownicy byli odpowiednio zabezpieczeni przez lekarzy - mówi wiceprezes PGG.

Dodał, że jest znaczna poprawa jeśli chodzi o kwestie wentylacyjne, ale prace nadal są wykonywane w aparatach oddechowych.

- Wizja lokalna odbędzie się po zakończeniu akcji ratowniczej i analizie sytuacji przez zespół do spraw zagrożeń, ustaleniu bezpiecznych warunków przeprowadzenia wizji. Musimy mieć pewność, że sytuacji sejsmiczna jest stabilna i nie będzie zagrażać bezpieczeństwu. Aktualnie nie odnotowujemy takiej aktywności, jest stabilnie. Teraz jesteśmy skoncentrowani na ratowaniu czwartego górnika - poinformował Rajmund Horst.

Dodał, że występowanie wstrząsów jest jedną z najbardziej nieprzewidywalnych rzeczy w górnictwie.

- To materia, którą cały czas zgłębiamy, ale podobnie jak w przypadku trzęsień ziemi, jesteśmy takimi przypadkami zaskakiwani. W okresie poprzedzającym wypadek, kilku, a nawet kilkunastu dni, nie zdarzyło się nic, co mogłoby wskazywać na to, że w danym momencie wystąpi wstrząs wysokoenergetyczny. W tym rejonie była stosowana dostępna profilaktyka. Wszystkie rygory były zachowane. Natomiast będzie to przedmiotem analiz, badań przez komisję - dodał wiceprezes.

Podkreślił, że kopalnia Mysłowice - Wesoła pracuje, bo wypadek nie miał wpływu, na działania w innych jej rejonach.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Aż 2000 osób biegiem powitało wiosnę w Tauron Parku Śląskim

W pierwszy dzień kalendarzowej wiosny w Tauron Parku Śląskim odbył się Bieg Wiosenny, który przyciągnął rekordową liczbę uczestników. Na starcie stanęło aż 2000 biegaczy, co potwierdziło rosnącą popularność wydarzenia i uczyniło tegoroczną edycję jedną z największych w historii.

Ta maszyna wyciągowa jest niespotykana. Działała jeszcze 10 lat temu...

Pszów konsekwentnie zagospodarowuje tereny po kopalni Anna. Ma najpiękniejszą w Polsce postindustrialną bibliotekę. Teraz czas na nowe wyzwania.

Ludzie PGG. Tajemnice kopalni Marcel: Górnik znajduje „drzewa łuskowate” sprzed 300 milionów lat

W podziemnych czeluściach inż. Aleksander Tomiczek, kierownik robót górniczych radlińskiej kopalni, wyszukuje odciski i skamieliny karbońskich roślin.

Korski: W górnictwie optymizmu nie widać. To mnie akurat nie dziwi

Historia górnictwa to nie tylko dzieje technologii i techniki, choć to one wydają się najatrakcyjniejsze. Dla mnie równie interesujące jest to, co z angielska bywa nazywane orgware, czyli organizacyjna i zarządcza strona mojego fachu. Staram się zrozumieć mechanizmy, które towarzyszą mi od zawsze. Nie zawsze jednak rozumiem ich sens, a czasem dostrzegam ich niekorzystne oddziaływanie. Jednym z takich elementów jest czas pracy pod ziemią w polskim górnictwie węglowym. Już przed II wojną światową postanowiono, że w normalnych warunkach będzie on wynosił siedem i pół godziny – liczonych od zjazdu pod ziemię do wyjazdu na powierzchnię. Wtedy kopalnie były niewielkie, a dojście do miejsca pracy nie zajmowało wiele czasu. Czas poświęcony na faktyczną pracę był więc stosunkowo długi.