3 listopada 2023 roku, w biurze Łukasza Kohuta, posła do Parlamentu Europejskiego, odbyło się śniadanie prasowe, podczas którego poseł mówił m.in. o sytuacji umowy społecznej dla górnictwa.
Poseł rozpoczął spotkanie od komentarza o powyborczej sytuacji Polski, z perspektywy Parlamentu Europejskiego:
- Po 15 października zmieniła się atmosfera w kontekście Polski. Wszyscy - od włoskich konserwatystów, po francuskich liberałów - gratulowali nam pokonania populistów. Przekazywali słowa uznania dla społeczeństwa obywatelskiego w Polsce, społeczeństwa które pokazało swoją siłę, pokazało że jest sprawcze i proeuropejskie. Spotkałem się z Donaldem Tuskiem, kiedy leciał na pierwsze spotkania w sprawie KPO do Brukseli, to była dobra rozmowa. Premier Tusk, Kaszub, naprawdę rozumie specyfikę Śląska, myślę że kwestia uznania języka śląskiego za język regionalny to jest to, co się szybko wydarzy i to jest absolutne minimum - mówił.
Na pytanie o uznanie Ślązaków za mniejszość etniczną odpowiedział, że rozmawiał na ten temat m.in. z przedstawicielem mniejszości kaszubskiej.
- Może warto rozpocząć tę rozmowę w szerszym kontekście i - wspólnie z Kaszubami - powalczyć o uznanie naszych mniejszości – mówił Kohut.
Ostatnim z omawianych tematów była interwencja posła w Komisji Europejskiej w sprawie notyfikacji umowy społecznej dla górnictwa. Poseł wyraził w niej swoje zaniepokojenie i poprosił o informację o aktualnym statusie sprawy. Umowa społeczna - podpisana w maju 2021 roku, dotarła do Komisji w marcu roku 2022, stąd rosnące niepokoje.
- Od miesięcy strona rządowa karmi nas komunikatami mówiącymi o aktualizacji umowy społecznej, ostatnich uzgodnieniach na drodze do notyfikacji, a tymczasem zaniepokojeni sytuacją górnicy prosząc o interwencję. To niestety kolejne zaniechanie polskiego rządu, bo dosłownie pół roku temu udało się wyprostować kwestię rozporządzenia metanowego - mówi Kohut.
Dodaje: - Rozmawiając, negocjując – a nie śląc emaile, czy machając szabelką. W kwestii umowy społecznej dla górnictwa jestem z górnikami. Transformacja TAK, ale nigdy kosztem człowieka, a na pewno nie kosztem śląskich rodzin. Umowa, o której mówimy to wynegocjowany kompromis i musimy wyegzekwować jego akceptację. Nie bez przyczyny zakładamy sprawiedliwą transformację. Nam się to po prostu należy, za te wszystkie lata eksploatacji regionu. Chcemy żeby transformacja na Śląsku odbyła się w cywilizowanych ramach. Czekamy na środki, bo tylko uruchomienie funduszy europejskich przyniesie zmiany, da nowe miejsca prasy. Będziemy się domagać od Komisji, żeby 2049 rok został zaakceptowany. To dobre rozwiązanie, dla Śląska, dla polityki klimatycznej UE. Trzeba tego dopilnować za tej kadencji KE. Chcemy żeby na Śląsku zapanowało poczucie bezpieczeństwa, w kontekście wygaszania przemysłu ciężkiego. Jestem w kontakcie ze związkowcami i trzymam rękę na pulsie – mówił poseł.
Jeżeli chcesz codziennie otrzymywać informacje o aktualnych publikacjach ukazujących się na portalu netTG.pl Gospodarka i Ludzie, zapisz się do newslettera.