W 20 rok obecności w Unii Europejskiej wszedł na początku maja Cypr. To jedyne z państw unijnych, którego nazwa ma bezpośrednie konotacje górnicze.
Od nazwy Cypru pochodzi nazwa metalu, wydobywanego na tej wyspie w czasach prehistorycznych. Miedź, o której tu mowa, nosi łacińską nazwę cuprum. Wydobycie miedzi na Cyprze związane jest w pierwszym rzędzie z latami od 3900 p.n.e. do 2500 p. n.e., na które to przypada okres chalkolityczny, zwany inaczej epoką miedzi.
Od około 2000 p.n.e., czyli od wczesnej epoki brązu, Cypr był eksporterem miedzi. Ruda była oczyszczana w procesie technologicznym, a następnie wypalano z niej metal w paleniskach. Do uzyskania odpowiedniej temperatury używano węgla drzewnego.
Miedź była jednym z czynników wpływających na bogactwo ówczesnych Cypryjczyków. Archeolodzy prowadzący badania grobowców stwierdzili, że w tamtym okresie wyspa była gęsto zaludniona, a mieszkańcy żyli w dostatku.
Współczesny Cypr nie ma żadnego znaczenia w światowej produkcji miedzi, gdyż tamtejsze złoża zostały wyeksploatowane. Nawet zasoby geologiczne miedzi w Polsce są znacznie większe niż to, co zostało na Cyprze. Nic dziwnego, że w XXI wieku Cypr bardziej kojarzy się jako państwo żyjące z turystyki, z handlu morskiego czy też z inwestycji zagranicznych, niż z górnictwa miedzi.
Nie znaczy to, że specjaliści od robót górniczych nie mieli w minionych latach nic do roboty na Cyprze. W takcie budowy autostrad część odcinków dróg poprowadzono tunelami, wykonanymi metodą podziemną
Jeżeli chcesz codziennie otrzymywać informacje o aktualnych publikacjach ukazujących się na portalu netTG.pl Gospodarka i Ludzie, zapisz się do newslettera.