- Protest będziemy prowadzić do skutku, czyli do realizacji postulatów, które na razie przedstawiliśmy zarządowi. Jeśli nie będzie na nie reakcji przez najbliższy czas, to będziemy żądać spotkania na wyższym szczeblu, uznając, że zarząd nie jest kompetentny do podejmowania decyzji w tej sprawie - tak skomentował w rozmowie z portalem netTG.pl rozpoczęcie protestu okupacyjnego w siedzibie Tauron Polska Energia w Katowicach Stanisław Kłysz - wiceprzewodniczący Solidarności w spółce Tauron Wydobycie, a jednocześnie szef „S" w kopalni Brzeszcze. Akcja rozpoczęła się we wtorek, 12 lipca, po zakończonych fiaskiem rozmowach z zarządem.
- Nie zrekompensowanie pracownikom realnie utraconych zarobków w związku z inflacją i innymi kwestiami, to jest nieodpowiedzialność. Nie możemy jako pracownicy płacić za skutki nieudolności zarządu czy rządu - dodał związkowiec. Przyznał, że już do tej pory odbyło się kilka tur rozmów i obecnie strona społeczna czeka na ruch zarządu.
- Na ostatnich rozmowach nie było zgody na nasze postulaty. Oznajmiono nam, że zarząd nie może podjąć takiej decyzji - powiedział Stanisław Kłysz.
Jeżeli chcesz codziennie otrzymywać informacje o aktualnych publikacjach ukazujących się na portalu netTG.pl Gospodarka i Ludzie, zapisz się do newslettera.