Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

27.41 PLN (-4.16%)

KGHM Polska Miedź S.A.

316.80 PLN (+3.50%)

ORLEN S.A.

127.80 PLN (-2.74%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

11.06 PLN (-1.29%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.35 PLN (-2.64%)

Enea S.A.

25.62 PLN (+0.71%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

26.95 PLN (-4.43%)

Złoto

4 858.10 USD (-0.28%)

Srebro

79.68 USD (+0.12%)

Ropa naftowa

94.36 USD (+0.21%)

Gaz ziemny

2.59 USD (-0.46%)

Miedź

6.09 USD (+0.09%)

Węgiel kamienny

110.15 USD (-0.77%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

27.41 PLN (-4.16%)

KGHM Polska Miedź S.A.

316.80 PLN (+3.50%)

ORLEN S.A.

127.80 PLN (-2.74%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

11.06 PLN (-1.29%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.35 PLN (-2.64%)

Enea S.A.

25.62 PLN (+0.71%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

26.95 PLN (-4.43%)

Złoto

4 858.10 USD (-0.28%)

Srebro

79.68 USD (+0.12%)

Ropa naftowa

94.36 USD (+0.21%)

Gaz ziemny

2.59 USD (-0.46%)

Miedź

6.09 USD (+0.09%)

Węgiel kamienny

110.15 USD (-0.77%)

Jerzy Buzek: Niektórzy nawołują, żeby system handlu emisjami nie tyle reformować, co całkowicie rozwiązać

fot: Maciej Dorosiński

- Zmiana wyklucza z systemu handlu uprawnieniami do emisji CO2 instytucje finansowe - banki, fundusze inwestycyjne, hedgingowe lub emerytalne - wyjaśnia prof. Jerzy Buzek

fot: Maciej Dorosiński

W rozmowie z portalem netTG.pl europoseł do Parlamentu Europejskiego prof. Jerzy Buzek wyjaśnia m.in., czym jest tzw. lex Buzek. 

- Parlament Europejski przegłosował swoje stanowisko w sprawie reformy dyrektywy ETS – systemu handlu uprawnieniami do emisji CO2. Dużą większością przyjęte zostało tzw. lex Buzek. Co to oznacza w praktyce?
- Dla mnie osobiście sporą radość i satysfakcję. To poprawka, którą pierwotnie zgłosiłem w mojej Komisji Przemysłu, Badań Naukowych i Energii (ITRE), a razem ze swoimi współpracownikami w Brukseli budowałem dla niej stabilną większość w Parlamencie Europejskim przez ostatnie blisko pół roku. Początki nie były łatwe – część koleżanek i kolegów europosłów zupełnie nie dostrzegała problemu, a część – miała wątpliwości co do skuteczności proponowanego przeze mnie rozwiązania. Nie policzę, ile odbyliśmy w tej sprawie spotkań – fizycznych i online; tłumaczyliśmy, przekonywaliśmy, zabiegaliśmy o poparcie. W środę, 22 czerwca, potwierdziło się, że jednak miało to wszystko sens.

- Jaką zmianę wprowadza zatem pana poprawka?
- Wyklucza z systemu handlu uprawnieniami do emisji CO2 obecne na nim dzisiaj instytucje finansowe – banki, fundusze inwestycyjne, hedgingowe lub emerytalne. Co ciekawe zresztą, jak jasno wskazuje raport przygotowany przez Europejski Urząd Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych (ESMA), pochodzą one w dużej mierze z tzw. rajów podatkowych – mają siedziby na Bermudach, Jersey, Guernsey, czy na Kajmanach. I zachowywały się dotąd jak typowi gracze: skupowały uprawnienia i spekulowały, licząc na ich wzrost. Uznałem, że na takie zachowania nie powinno być – w tym ważnym i potrzebnym co do zasady instrumencie – miejsca. Przypomnę, że głównym założeniem ETS, od jego powstania, była zawsze redukcja emisji CO2 w – cytuję – „sposób efektywny kosztowo”. Jakiekolwiek działania o charakterze spekulacyjnym stoją z tym więc w wyraźnej sprzeczności. W rynku tym generalnie powinny uczestniczyć tylko te podmioty, które potrzebują uprawnień, aby normalnie funkcjonować. Chodzi o firmy energetyczne, ciepłownie, przemysł energochłonny. I właśnie w takim duchu, „ETS – TAK, spekulacje – NIE”, narodziła się ta poprawka, rzeczywiście funkcjonująca już teraz w przestrzeni publicznej jako lex Buzek.

- Niektórzy nawołują jednak, żeby system handlu emisjami nie tyle reformować, co całkowicie rozwiązać. Padały głosy, że jest to główny powód rosnących rachunków za energię w Polsce, albo że nas na niego po prostu nie stać. 
- Ciężko mi to nawet komentować. Zacząłbym od tego, że system ten jest częścią unijnej polityki energetyczno-klimatycznej, czyli również naszej, polskiej polityki w tym zakresie! Od 7 lat współtworzy i akceptuje ją obecny rząd. Po drugie, prawidłowo działający ETS ma szansę odegrać ogromną pozytywną rolę w przebudowie naszej energetyki, w tym docelowo – w obniżeniu cen energii. Stanie się tak, jeśli pozyskiwane z niego dziesiątki miliardów złotych rządzący przeznaczać będą na przemyślaną i sprawiedliwą transformację energetyczną, na rozwój odnawialnych źródeł energii, a nie – na finansowanie bieżących działań o charakterze głównie wyborczym. I po trzecie, chciałbym zwrócić uwagę, że w ciągu ostatnich siedmiu lat już po raz drugi pracujemy w Unii Europejskiej nad zmianami w ETS. I ani za pierwszym, ani za drugim razem nie doczekaliśmy się z Warszawy konkretnych, konstruktywnych propozycji reformy. Są tylko nieco oderwane od rzeczywistości postulaty, które nie mają większych szans na poparcie w europejskich stolicach. To jednak nie dziwi – trudno trafić do celu, gdy się nie wie, gdzie się idzie. A rząd nadal nie przyjął – rok po opublikowaniu przez Komisję Europejską propozycji reformy ETS – swojego stanowiska w tej sprawie. Dlaczego? Bo wciąż nie ma na to zgody wśród koalicjantów...

- PGE postuluje także inne rozwiązania – poszerzenie dostępu do informacji o udziale instytucji finansowych w samym procesie. Czy są to racjonalne postulaty?
- Znam te propozycje, przedstawiciele PGE omawiali je ze mną. Myślę, że to ciekawe pomysły. Problem polega jedynie na tym, kto „położy je na stole” w rozmowach między Parlamentem Europejskim a reprezentującą kraje członkowskie przyszłą prezydencją czeską. My swoje stanowisko negocjacyjne właśnie przyjęliśmy. Teraz wszystko zależy od sprawczości polskich władz w Radzie UE.

- No właśnie – czas na działania polskiego rządu i forsowanie zmian w Radzie, ale jak robić to skutecznie? I jakie są prognozy w tej kwestii?
- Tak jak już wspominałem: gdy zgłaszałem lex Buzek w komisji ITRE, wiele koleżanek i kolegów w Parlamencie Europejskim miało co do tych rozwiązań wątpliwości, a już na pewno sporo zasadnych pytań. Ale tygodnie rozmów i dobra, oparta na wyliczeniach argumentacja zrobiły swoje. Przed samą sesją plenarną identyczną poprawkę złożyli zresztą socjaliści – trudno o mocniejszy dowód, że ich przekonałem (śmiech). W środę przeszła ona ogromną większością w głosowaniu plenarnym. I bardzo chciałbym, żeby weszła w życie. Żeby tak się stało, musi znaleźć poparcie wśród państw członkowskich w Radzie UE.

- Czy to się uda?
- To już zależeć będzie od skutecznej perswazji polskiego rządu. Zatem wszystko przed rządem!

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górny Śląsk nie pęka przed gigantami. Szalone remisy Górnika i GKS-u

W minionej kolejce śląskie zespoły stanęły przed niezwykle trudnymi wyzwaniami. Wiele z nich rywalizowało na wyjeździe lub mierzyło się z faworytami ligi. Choć żadna z ekip z naszego regionu nie odniosła zwycięstwa, z pewnością nie można mówić o rozczarowaniu. Mecze Górnika Zabrze i GKS-u Katowice dostarczyły kibicom ogromnych emocji i niespodziewanych zwrotów akcji.

1765888186 g63vfrlwiaahkta

Kto zbuduje nam kolej dużych prędkości?

Sześć konsorcjów zgłosiło się do dialogu konkurencyjnego na budowę pierwszego odcinka Kolei Dużych Prędkości w Polsce - poinformował Centralny Port Komunikacyjny. Chodzi o 13-kilometrowy odcinek między Kotowicami w mazowieckiej gminie Brwinów a węzłem lotniskowym.

Chorzowska estakada może być użytkowana w ograniczonym zakresie

Chorzowska estakada w ciągu drogi krajowej nr 79 jest w stanie przedawaryjnym, jednak czasowo może być użytkowana w bardzo ograniczonym zakresie - wynika z ekspertyzy uzupełniającej stanu estakady, której ustalenia przedstawiono na środowym briefingu w Chorzowie.

Drzewa pamięci Dziewięciu z „Wujka"

Drzewa pamięci Dziewięciu z „Wujka" to wspólna akcja Śląskiego Centrum Wolności i Solidarności oraz Nadleśnictwa Katowice. Wpisuje się ona w trwający w woj. śląskim Rok Dziewięciu Górników z „Wujka".