Jaskinia Raj została udostępniona pół wieku temu

fot: Tomasz Rzeczycki

Chodnik wydrążony przez górników stanowi efekt prac udostępniających Jaskinię Raj

fot: Tomasz Rzeczycki

Pięćdziesiąt lat temu, 10 czerwca 1972 r. o godzinie 11 została otwarta podziemna trasa turystyczna o długości 145 m w Jaskini Raj w Chęcinach. Ta uznawana za jedną z najpiękniejszych jaskiń krasowych w Polsce odkryta została kilka lat wcześniej w wyniku prowadzonej tam eksploatacji górniczej.

Współczesna historia Jaskini Raj sięga 1963 r., kiedy to w masywie Czerwonej Góry na zboczu wzgórza Malik rozpoczął działalność bardzo niewielki kamieniołom wapienia dewońskiego. Górnicze prace odkrywkowe prowadzili tam Józef Kopeć i Feliks Wawrzyńczyk, pozyskując kamień na potrzeby budownictwa mieszkaniowego. Pod koniec roku pomiędzy skałami ukazał się otwór. Feliks Wawrzeńczyk wraz z bratem stwierdzili, że prowadzi on do komory skalnej, ale nie zainteresowali się nim bliżej. Niedługo potem do wnętrza weszła czwórka kilkunastoletnich chłopców z pobliskiej wsi Sitkówka i to oni tak naprawdę zasługują na miano odkrywców jaskini.

O odkryciu jaskini naukowcy dowiedzieli się w 1964 r. i od tego czasu rozpoczęły się starania, aby ją ocalić od zniszczenia. Nie było to łatwe, bo wiosną 1965 r. informacje o nowej pięknej jaskini w Chęcinach wydrukowało kilka ogólnopolskich gazet. Postanowiono jednak jaskinię zabezpieczyć i udostępnić zwiedzającym.

Aby było to możliwe, należało wykonać górnicze prace udostępniające i zabezpieczające. Rozpoczęto je w 1967 r., drążąc sztolnię wejściową długości 21 m położoną na wysokości 250 m n.p.m. Prócz niej zgłębiono liczący około 12 m szyb wentylacyjny. Powstał on poprzez poszerzenie istniejącej już studni krasowej. W trakcie robót górniczych stosowano z dużą ostrożnością materiały wybuchowe. Roboty prowadziło Przedsiębiorstwo Geologiczne z Kielc. Wydrążono także liczący 40 metrów chodnik, aby umożliwić okrężny ruch turystów przez jaskinię. W efekcie powstała trasa obejmująca zarówno sztolnię, chodnik jak i część korytarzy jaskini.

Symbolicznego przecięcia wstęgi w dniu otwarcia jaskini dla turystów dokonał Walery Goetel - geolog, były rektor Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie w latach 1945-1951. Małym zgrzytem było tylko to, że organizatorzy nie zdążyli przygotować planowanej ekspozycji muzealnej przy Jaskini Raj. Pierwsi turyści mogli więc oglądać jedynie gołe mury w muzeum Raju.

Mimo upływu lat, Jaskinia Raj cieszy się dosyć sporą, choć zmienną popularnością. W 2018 r. odwiedziło ją 99 146 osób, w 2019 r. minimalnie więcej, bo 101 490. Wyraźnie skromniejszą frekwencję przyniósł 2020 r., kiedy to do Raju wpuszczono 49 998 turystów. W 2021 r. było ich więcej, bo 77 463.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grzegorz Wacławek o przyszłości PGG: Nie możemy zaklinać rzeczywistości. Musimy przygotować się na zmianę

Czy mamy zamykać? Czy mamy rozwijać? Czy mamy coś zmieniać? To dylematy, przed którym stoi Polska Grupa Górnicza, ale i górnictwo w całej Europie – mówił podczas konferencji „Trójkąt Transformacji” Grzegorz Wacławek, wiceprezes PGG ds. restrukturyzacji. - Restrukturyzacja i moje zadanie tak naprawdę polega na tym, bym odpowiedzialnie przygotował spółkę do zmiany. Do tego, by się dostosowała do tych zmian gospodarczych, które czekają region - dodał wiceprezes.

Likwidacja kolizji elektroenergetycznych na obszarze Tauron Dystrybucja – perspektywa wykonawcy

Na Górnym Śląsku, w Zagłębiu Dąbrowskim i w większej części województwa małopolskiego dominującym operatorem systemu dystrybucyjnego jest Tauron Dystrybucja. Praktycznie każda likwidacja kolizji elektroenergetycznej w tym regionie – przy inwestycji drogowej, deweloperskiej, przemysłowej czy nowej farmie PV – odbywa się więc w jego procedurach i pod jego nadzorem. 

Od lanosów i futer dla żon górników do „przegranego życia”. Jak zapamiętałem transformację na Śląsku

Kiedy po raz pierwszy usłyszałem słowo „transformacja” w kontekście przemian naszego regionu? Nie potrafię sobie tego przypomnieć. Nie pamiętam konkretnego wywiadu, artykułu czy filmu, który by mną wstrząsnął i sprawił, że nagle zrozumiałem, czym ta transformacja jest lub jak powinna bądź też nie powinna wyglądać. Doskonale pamiętam jednak moment, w którym po raz pierwszy byłem obserwatorem jej realnych, często dramatycznych skutków, oczywiście nie znając wtedy jeszcze samego pojęcia „transformacja”.

Leszek Pietraszek: Musimy mieć pomysł na Metropolię. Bez tego zaczniemy więdnąć

O roli Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii w procesie transformacji regionu, nowych impulsach rozwoju oraz o konieczności wspólnego działania miast i gmin mówił podczas konferencji „Trójkąt Transformacji” Leszek Pietraszek, przewodniczący zarządu GZM.