Piątkowa sesja na Wall Street zakończyła się spadkami, pomimo wzrostów w ciągu dnia, po największej od 2020 r. wyprzedaży w czwartek. Inwestorzy obawiają się o perspektywy dla wzrostu PKB na świecie wobec wycofywania akomodacji w polityce monetarnej oraz wojny w Ukrainie.
Dow Jones Industrial na zamknięciu spadł o 0,30 proc. i wyniósł 32.899,37 pkt. To kolejny, szósty już spadkowy tydzień dla tego indeksu.
S&P 500 na koniec dnia stracił 0,57 proc. i wyniósł 4.123,34pkt.
Nasdaq Composite spadł o 1,40 proc. i zamknął sesję na poziomie 12.144,66 pkt.
Brunello Rosa, dyrektor ds. badań i prezes w Rosa & Roubini uważa, że banki centralne mogą zacieśnić politykę monetarną o wiele bardziej i może pojawić się więcej złych wiadomości na temat aktywności gospodarczej.
- Teraz nadszedł czas, aby ponownie ocenić fundamenty gospodarcze na całym świecie pod względem wzrostu PKB. Rynkom trudno jest zachować optymizm, gdy inflacja rośnie, wzrost gospodarczy spada, a stopy procentowe szybko rosną na całym świecie - powiedział.
Liczba nowych miejsc pracy w sektorach pozarolniczych w Stanach Zjednoczonych wzrosła w kwietniu o 428 tys. wobec oczekiwanej zwyżki o 380 tys. i wzrostu o 428 tys. miesiąc wcześniej, po rewizji z 431 tys. Stopa bezrobocia w USA wyniosła 3,6 proc., oczekiwano 3,5 proc. wobec 3,6 proc. miesiąc wcześniej.
Wynagrodzenia godzinowe wzrosły w kwietniu o 5,5 proc. rdr, a mdm o 0,3 proc. vs. konsensus 5,5 proc. i 0,4 proc.
Podczas piątkowej sesji w dół szły niektóre spółki technologiczne, spadały też notowania firm prowadzących detaliczną sprzedaż online, a także spółki oferujące usługi chmurowe.
Spadały notowania Alphabet i Microsoftu, lekko rosły natomiast Amazon i Apple.
Jeżeli chcesz codziennie otrzymywać informacje o aktualnych publikacjach ukazujących się na portalu netTG.pl Gospodarka i Ludzie, zapisz się do newslettera.