Kopalnia małe dzieci nakarmi, lecz ich nie wpuści

fot: Tomasz Rzeczycki

Początkowy odcinek sztolni św. Leopold w Krobicy

fot: Tomasz Rzeczycki

Historyczna kopalnia cyny w Krobicy w Górach Izerskich położona jest na uboczu, około kilometra od zabudowań wsi. Kto z turystów zapomniał wziąć ze sobą prowiant, nie miał co liczyć na posiłek. W tym roku sytuacja ma się zmienić.

- Autobus, który od roku stoi przy kopalni, spełnia już normy sanepidu, więc podczas oczekiwania na zwiedzanie lub po zwiedzaniu będzie można wkrótce zjeść posiłek przy kopalni. W planach mamy omlet z jeżynami, frytki z ziemniaków, a nie mrożonej i formowanej masy, i zapiekanki. Będzie też zupa, bigos... ugotowana w zaprzyjaźnionej restauracji, z która podpisujemy umowę na dostawę półproduktów, bo foodtrack nie ma wystarczającej ilości stanowisk na obróbkę warzyw, jaj czy mięsa. Jak tylko ruszymy z pełną gastronomią, natychmiast poinformujemy o tym - stwierdza Patrycja Werecka, dzierżawca trasy podziemnej w Krobicy.

Krobicka kopalnia składa się z dwóch sztolni noszących nazwy św. Leopold i św. Jan. Są one połączone szybem, w którym zamontowano stalowe schody. Ze względu na przepisy wprowadzone w stanie epidemii zmniejszono dopuszczalną liczebność grup, wpuszczanych do kopalni. Obecnie jednorazowo może wejść do 7 lub 8 osób, przy czym ośmioosobowa grupa składa się maksymalnie z dwóch rodzin bądź dwóch ekip. Za bilety osoby pełnoletnie płacą 20 zł, a niepełnoletnie 14 zł. W dalszym ciągu nie są wpuszczane do kopalni dzieci, które nie ukończyły szóstego roku życia.

W dwóch wąskich sztolniach nie ma zbyt wiele miejsca na ustawienie eksponatów. Ci, którzy wędrowali tymi wyrobiskami kilka lat temu, nie powinni spodziewać się obecnie innych widoków.

- Wystrój nie wymaga zmian, kopalnia nadal zachwyca odwiedzających, przyjemnie się słucha „ależ tu pięknie”, „ale ciekawe”, „warto było przyjść” - dodaje Patrycja Werecka.

W północnej części Gór Izerskich zachowało się więcej wyrobisk po eksploatacji rud cyny, ale Urząd Miasta i Gminy w Mirsku obecnie nie planuje udostępniać do zwiedzania kolejnych. Kopalnia w Krobicy, położona blisko Świeradowa-Zdroju, uznana została za najlepiej zachowaną i najdogodniejszą, ze względu na możliwość prowadzenia jednokierunkowego ruchu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zdjęcia kopalni „Ziemowit” nagrodzone w Warszawie

Nagroda specjalna Prezesa Wyższego Urzędu Górniczego w konkursie O!ZNAKI PRACY 2026 dla autora cyklu zdjęć o kopalni „Ziemowit”. 

Muzyka rodem z Bobrka

Z rur, prętów i rukcugów stworzył instrumenty i skomponował już pierwsze utwory. Oto Klaudiusz Jania, doktor nauk muzycznych, kompozytor, pianista, organista, aranżer i trębacz. 

KGHM New Media Week czas zacząć! Katowice stają się stolicą sztuki cyfrowej

W Katowicach odbyła się konferencja prasowa otwierająca KGHM New Media Week 2026 – wydarzenie organizowane przez Fundację Soundscape we współpracy z Akademią Sztuk Pięknych w Katowicach, Katowice Miasto Ogrodów – Instutucją Kultury im. Krystyny Bochenek oraz Muzeum Śląskim w Katowicach. Od 30 września do 11 października miasto staje się centrum sztuki cyfrowej i nowoczesnych technologii.

Od kamienicy w centrum Zabrza po kopalnię Budryk. Jerzy Markowski wziął nas w wyjątkową podróż.

Przemierzając Śląsk śladami wspomnień Jerzego Markowskiego, odkryliśmy nieznane dotąd historie z jego życia oraz pierwszych kroków w górniczym fachu