Stuletnia Elektrociepłownia Szombierki czeka na pomysł, pieniądze i gospodarza

fot: Tomasz Rzeczycki

Południowa fasada elektrociepłowni Szombierki

fot: Tomasz Rzeczycki

W ubiegłym roku Elektrociepłownia Szombierki obchodziła setne urodziny. Okrągły jubileusz jednego z najbardziej znanych górnośląskich zabytków techniki psuje jego niepewna przyszłość. Szansą ma być pomysł odkupienia dawnego zakładu przez miasto Bytom.

Lata międzywojnia to okres, kiedy dla spółek i magnatów przemysłowych wciąż nie tylko liczyła się maksymalizacja zysków. Do budowy kompleksów fabrycznych, hutniczych czy kopalnianych zatrudniali najlepszych architektów, a efekty ich pracy w dzisiejszym stechnokratyzowanym świecie wydają się dziś szalone i oderwane od nastawionej jedynie na zysk rzeczywistości. Powstające zakłady przemysłowe miały wtedy świadczyć o potędze ich twórców, ale wrażenie robią do dziś.

Właśnie w czasach industrialnych zamków i katedr powstała Elektrociepłownia Szombierki, która jest jednym z najbardziej znamienitych przykładów architektury przemysłowej na Górnym Śląsku. Charakterystyczny ceglany kompleks elektrociepłowni, nad którym dominują trzy kominy (najwyższy ma 120 m wysokości) został oddany do użytku sto lat temu – 29 listopada 1920 r. Został zaprojektowany przez kuzynów Georga i Emila Zillmannów, którzy zasłynęli również jako twórcy zabudowań kopalni Rozbark (wtedy Heinitzgrube), kopalni Gliwice (Gliwitzer) oraz osiedli Nikiszowiec i Giszowiec. Jakby tego było mało, jednym z architektów, którzy zostali zatrudnieni przy pracach nad wyposażeniem wnętrz, był Peter Behrens, jeden z pionierów nowoczesnego wzornictwa przemysłowego, w którego pracowni terminowali m.in. Ludwig Mies van der Rohe, Le Corbusier i Walter Gropius. Behrens był doradcą artystycznym koncernu energetycznego AEG i najpewniej właśnie dlatego dostał zlecenie na zaprojektowanie lamp, które rozświetlają wnętrza bytomskiej elektrociepłowni.

Kompleks, który początkowo działał pod nazwą „Kraftwerk Oberschlesien” (Elektrownia Górnośląska), został wybudowany przez Schaffgotsch Bergwerksgesellschaft. Była to spółka, która początkowo należała do spadkobierców Karola Goduli – Joanny Gryzik zwanej śląskim Kopciuszkiem i jej męża Hansa Ulryka Schaffgotscha. Początkowo w elektrowni zainstalowano cztery kotły, do których dołączyło następnie kolejnych 19. Wytwarzany tu prąd był ważnym ogniwem w przemysłowym imperium spółki Schaffgotschów – zasilał przede wszystkim hutę Bobrek, karbidownię i kopalnię Bobrek. Patrząc z dzisiejszej perspektywy, moc elektrowni – wahająca się między 70-100 MW – była bardzo mała, ale zatrudniający w latach 30. ok. 900 osób zakład był wtedy jedną z największych elektrowni w Europie. W latach 70. zakład został przekształcony w elektrociepłownię, a wraz ze schyłkiem minionego stulecia rozpoczęły się przygotowania do zakończenia produkcji – najpierw w 1998 r. EC Szombierki przestała wytwarzać prąd i stała się rezerwowym źródłem systemu ciepłowniczego Bytomia, żeby całkowicie zaprzestać działalności w 2011 r.

Mimo różnych inicjatyw nie udało się znaleźć ani pomysłu, ani pieniędzy na rewitalizację poprzemysłowego kompleksu. W 2016 r. należący do koncernu energetycznego Fortum obiekt kupiła spółka Rezonator z Gliwic. Władze miasta alarmują jednak, że z ambitnych planów nic nie zostało – gliwicka spółka w dawnej elektrociepłowni chciała stworzyć m.in. kulturalno-dydaktyczny park wypoczynku, salę widowiskową oraz inkubator sztuki – i biją na alarm, że obiekt coraz bardziej niszczeje. Dlatego w setną rocznicę uruchomienia prezydent Bytomia Mariusz Wołosz zaproponował właścicielowi Elektrociepłowni Szombierki odkupienie obiektu po cenie, za jaką właściciel nabył ją w 2016 r., czyli za 814 tys. zł.

– Dotychczasowe próby nieodpłatnego przejęcia Elektrociepłowni nie powiodły się, dlatego w trosce o zachowanie zabytku zaproponowaliśmy właścicielowi odkupienie obiektu. Chcemy uratować zabytek przed upadkiem – argumentuje prezydent Wołosz. Władze miasta liczą, że uda im się pozyskać pieniądze na rewitalizację EC Szombierki z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji.

Na razie trudno powiedzieć, jaki efekt przyniesie inicjatywa miasta, ale wszystko wskazuje, że jest to ostatni dzwonek, żeby ocalić ten unikatowy zabytek dziedzictwa przemysłowego na Górnym Śląsku. Po kontroli przeprowadzonej w lutym 2020 r. Śląski Wojewódzki Konserwator Zabytków wskazał na konieczność wykonania m.in.: prac zabezpieczających dachu głównego wieży zegarowej, dachu maszynowni, dachu pompowni, dachu kotłowni, zewnętrznej okładziny elewacyjnej do czasu przeprowadzenia remontu budynków.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Szukasz pracy? Mamy złe informacje

Wrzesień był drugim z rzędu miesiącem, w którym zaobserwowano spadek liczby ogłoszonych ofert zatrudnienia - wynika z Barometru Ofert Pracy. Spadek nastąpił pomimo historycznie wysokiej liczby ofert w usługach.

We wrześniu za zakupy zapłaciliśmy więcej niż w sierpniu, ale mniej niż przed rokiem

We wrześniu średnia cena zakupu najpopularniejszych produktów codziennego użytku wyniosła 320,1 zł, a więc była wyższa o 0,21 proc. niż w sierpniu, ale o 0,91 proc. niższa niż we wrześniu 2025 r. - wynika z raportu ASM SFA. "Za zestaw najpopularniejszych produktów codziennego użytku płaciliśmy średnio 320,10 zł, czyli o 0,21 proc. więcej niż w sierpniu br., ale o 0,91 proc. mniej niż przed rokiem.

Sosnowiec rusza po tramwajowy ring. Tramwaje Śląskie ogłosiły przetarg na 3,5 km nowych torów

Tramwaje Śląskie S.A. ogłosiły przetarg na budowę nowego torowiska w ciągu ul. 11 Listopada w Sosnowcu. Inwestycja pozwoli domknąć tramwajowy ring, łącząc trasy od strony Klimontowa i Zagórza z linią prowadzącą od Dańdówki. Na realizację zadania spółka pozyskała 52,1 mln zł dofinansowania unijnego.

Straż Ochrony Kolei zyska nowe uprawnienia, m.in. prewencyjne sprawdzanie osób i bagaży

Rozszerzenie uprawnień Straży Ochrony Kolei m.in. o możliwość prewencyjnego sprawdzania osób i bagażu, wykorzystania dronów i kamer nasobnych oraz szerszego stosowania środków przymusu bezpośredniego - zakłada opublikowany w piątek projekt nowelizacji o transporcie kolejowym.