Nie możemy zgodzić się z sytuacją, w której winę za obecny stan polskiego górnictwa próbuje się przerzucić na sektor energetyczny - oświadczyli związkowcy ze skupiającej kilka elektrowni firmy Tauron Wytwarzanie, wskazując na potrzebę spójnej i jasnej strategii dla obu branż.
Pod skierowanym do rządu stanowiskiem w tej sprawie podpisali się szefowie czterech działających w spółce Tauron Wytwarzanie związków: Solidarności, Związku Zawodowego Pracowników Energetyki, Związku Zawodowego Pracowników Ruchu Ciągłego oraz związku Kontra.
Oświadczenie związkowców jednej z największych spółek energetycznych to odpowiedź na sugestie przedstawicieli branży górniczej, którzy w ostatnim czasie zwracali uwagę na nieodbieranie przez energetykę zakontraktowanego węgla z polskich kopalń, w efekcie czego wzrosły przykopalniane zwały i zmalały przychody górnictwa.
Jednocześnie - jak podał resort aktywów państwowych - w ub. roku spółki związane ze Skarbem Państwa zaimportowały ponad 4 mln ton węgla. Niedawno związek Sierpień'80 zablokował tory do Elektrowni Łaziska (część spółki Tauron Wytwarzanie) w proteście przeciwko importowi węgla. Grupa Tauron zaprzeczyła wówczas, by elektrownia w Łaziskach korzystała z surowca z Rosji.
Przerzucanie odpowiedzialności za obecną sytuację górnictwa na elektrownie budzi sprzeciw związkowców z firm energetycznych.
- Z niepokojem obserwujemy, iż olbrzymie napięcie społeczne przekierowane jest przez przedstawicieli niektórych górniczych organizacji związkowych w stronę energetyki zawodowej - czytamy w oświadczeniu związkowców z Tauron Wytwarzanie.
- Jako przedstawiciele pracowników energetyki nie możemy jednak zgodzić się z obecną sytuacją, w której winę za obecny stan polskiego górnictwa próbuje się przerzucić na sektor energetyczny w myśl retoryki: energetyka nie odbiera węgla z rosnących kopalnianych zwałów w polskich kopalniach, a zamiast tego sprowadza tani węgiel z Rosji - napisali związkowcy.
W ich ocenie energetykę dotykają te same przeobrażenia gospodarcze, które tak dotkliwie odczuwa branża górnicza.
- Kolejne unijne regulacje prawne zaostrzają standardy emisyjne, ograniczają lub eliminują możliwość wsparcia dla energetyki, która nie dotrzymuje wyśrubowanych norm środowiskowych, zwiększają uprawnienia organizacji ekologicznych w procesach inwestycyjnych, wreszcie forsują zamykanie lub - co bardziej istotne - ograniczają dostępność finansowania dla bloków opalanych węglem, które wskutek uwarunkowań geologicznych i zaszłości historycznych dominują w polskiej strukturze zakładów wytwórczych - napisali.
Energetycy wskazują, że do polskiego systemu wpływa dużo tańszy prąd z zachodnich elektrowni atomowych, zielonych zagranicznych wiatraków oraz solarów, przez co - jak napisali - "polskie bloki węglowe stoją bezproduktywnie (nie spalają polskiego węgla, który także u energetyków zalega na składowiskach)". Związkowcy z Tauronu Wytwarzanie zwrócili także uwagę na obciążenia branży energetycznej, m.in. wysokie ceny uprawnień do emisji CO2, podczas gdy odnawialne źródła energii są coraz mocniej wspierane.
- Pragniemy przestrzec wszystkich, którzy zbyt pochopnie chcą wyeliminować z polskiej przestrzeni społeczno-ekonomicznej nasze narodowe surowce i naszą energię, że jest to droga donikąd, gdyż za parę lat, gdy znikną z krajobrazu kopalnie i elektrownie, wówczas tania zachodnia energia drastycznie zdrożeje, pogłębiając ubóstwo energetyczne Polaków - czytamy w stanowisku.
Związki zawodowe działające w sektorze energetycznym postulują "zapewnienie transparentności polityki państwa oraz uzyskanie jasnego i spójnego planu strategicznego dla obu branż w perspektywie następnych co najmniej kilkunastu lat - zwłaszcza ze względu na wykluczenie z udziału w rynku mocy od roku 2025 energetyki węglowej z pełnymi konsekwencjami również dla polskiego sektora górniczego".
Jeżeli chcesz codziennie otrzymywać informacje o aktualnych publikacjach ukazujących się na portalu netTG.pl Gospodarka i Ludzie, zapisz się do newslettera.