Deputaty: projekt ustawy o rekompensatach za utracony węgiel skierowany do komisji

fot: Krystian Krawczyk

W głosowaniu nad ustawą o rynku mocy po pierwszym jej czytaniu większość sejmowa postanowiła kontynuować proces legislacyjny

fot: Krystian Krawczyk

Sejm skierował w czwartek, 22 listpada, do Komisji ds. Energii i Skarbu Państwa rządowy projekt ustawy, przewidujący wypłatę 10-tysięcznych rekompensat z tytułu utraty prawa do bezpłatnego węgla dla grupy ok. 24 tys. osób, którym w przeszłości odebrano deputat węglowy - w tym dla wdów i sierot po górnikach.

W czwartek w Sejmie odbyło się pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o świadczeniu rekompensacyjnym z tytułu utraty prawa do bezpłatnego węgla oraz z tytułu zaprzestania pobierania bezpłatnego węgla przez osoby niebędące pracownikami przedsiębiorstwa górniczego. Za dalszą pracą nad projektem w komisji sejmowej opowiedziały się wszystkie kluby poselskie. Komisja ma zająć się projektem jeszcze w czwartek po południu.

Wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski uzasadniał w Sejmie, że nowa ustawa jest uzupełnieniem rozwiązania przyjętego w ubiegłym roku, na mocy którego podobne rekompensaty otrzymała przeważająca większość osób, które utraciły deputaty węglowe, będące w przeszłości - jak mówił - nieodłącznym elementem życia i finansów społeczności górniczej. Wiceminister wyraził nadzieję, że przyjęcie obecnej ustawy nastąpi do końca tego roku, by w roku przyszłym mogło rozpocząć się przyjmowanie wniosków o świadczenie, a po 1 czerwca 2019 r. - jego wypłata.

- Ustawa zamyka pewien cykl, a zarazem buduje system zrekompensowania utraty prawa do bezpłatnego węgla wszystkim osobom, które pozbawiono ich uprawnień - powiedział Tobiszowski, dodając, iż nowa regulacja porządkuje i zamyka sprawę rekompensat dla osób pozbawionych deputatu węglowego.
- To obiektywnie dobra ustawa, która powinna nas łączyć - mówił wiceszef resortu energii.

Chodzi o ustawę, dzięki której m.in. wdowy i sieroty po górnikach - także tych, którzy zginęli w wypadkach przy pracy lub zmarli jako czynni pracownicy kopalń - mają otrzymać 10-tysięczne rekompensaty za utracone prawo do bezpłatnego węgla. Dotyczy to tych wdów i sierot, które w przeszłości otrzymywały deputat węglowy po zmarłych mężach i rodzicach, ale nie zostały objęte przyjętą w październiku zeszłego roku ustawą o świadczeniu rekompensacyjnym z tytułu utraty tego świadczenia.

Na podstawie tamtej ustawy świadczenia o łącznej wartości ponad 2,1 mld zł wypłacono 211 tys. 867 osobom - głównie emerytom i rencistom górniczym, ale też wdowom i sierotom po emerytach. Ówczesna ustawa nie obejmowała jednak wdów i sierot po czynnych górnikach, np. ofiarach wypadków w kopalniach.

Projekt obecnej ustawy zakłada, że wypłata rekompensat nastąpi po 1 czerwca przyszłego roku. Na złożenie wniosków o świadczenie osoby uprawnione będą miały 90 dni. Osoby, które złożyły wnioski o świadczenie z poprzedniej ustawy, ale nie były nią objęte i nie otrzymały go, nie będą musiały składać wniosków ponownie. Grupę uprawnionych oszacowano na maksymalnie 24 tys. 80 osób, a rekompensaty mają kosztować budżet państwa nie więcej niż 240,8 mln zł. Świadczenia, ze środków budżetowych, wypłacą: Spółka Restrukturyzacji Kopalń, Jastrzębska Spółka Węglowa, Tauron Wydobycie i Lubelski Węgiel Bogdanka.

W imieniu klubu PiS projekt poparł poseł Grzegorz Matusiak, wnosząc o pilne uchwalenie ustawy. Poseł PO Krzysztof Gadowski krytykował m.in. fakt likwidacji deputatów węglowych, a także nieobjęcie pierwszą ustawą o rekompensatach dużej grupy osób - zarówno tych, które mają otrzymać rekompensaty na podstawie nowej ustawy, jak i tych, dla których nadal nie przewiduje się rekompensat (chodzi o osoby, które przeszły na emerytury już bez uprawnień do deputatu - PAP). Gadowski zadeklarował gotowość PO do pracy nad ustawą w komisji.

Projekt poparł też poseł Kukiz'15 Krzysztof Sitarski, wyrażając nadzieję, iż będzie on sprawnie procedowany i w możliwie niezmienionej formie trafi do drugiego i trzeciego czytania w Sejmie. Za dalszym procedowaniem projektu opowiedział się również - w imieniu klubu Nowoczesnej - pos. Paweł Kobyliński. Ustawę popiera także klub Polskiego Stronnictwa Ludowego i Unii Europejskich Demokratów.
- Lepiej późno niż wcale - skomentował poseł PSL Mieczysław Kasprzak, wskazując, iż na rekompensaty czekają m.in. wdowy i sieroty po górnikach. Wyraził nadzieję, że projekt "uda się szybko przeprowadzić".

Odpowiadając na pytania posłów wiceminister Tobiszowski powiedział, że projekt nowej ustawy nie jest ani wynikiem pomyłki w pierwszej, ubiegłorocznej regulacji, ani presji środowisk nieuwzględnionych w tamtej ustawie.
Mówił, że nowa ustawa wynika z "wiedzy, doświadczenia i znajomości tematu". Wyjaśnił, że uprawnienia do deputatów osób objętych obecną ustawą znajdują się w różnych dokumentach i aktach prawnych - konieczna była dogłębna analiza dokumentacji, by załatwić sprawę kompleksowo i ująć w regulacji wszystkie grupy osób pozbawionych prawa do bezpłatnego węgla.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W Katowicach dyskutowano o wszystkich kierunkach transformacji

Międzynarodowe Centrum Kongresowe w Katowicach stało się europejską stolicą zrównoważonego transportu i nowoczesnych technologii. Tegoroczna edycja Kongresu Nowej Mobilności, zbiegająca się z jubileuszem 10-lecia Polskiego Stowarzyszenia Nowej Mobilności, odbyła się pod hasłem „Wszystkie kierunki transformacji”. Przez trzy dni Katowice były sercem rozmów o kierunkach transformacji – od nowej mobilności, przez technologie, aż po przyszłość regionu. 

Krajowe pochodzenie technologii - kluczowym aspektem zielonej transformacji dla Polaków

Krajowy rozwój technologii czystej energii jest dla Polaków ważniejszy od szybkiej transformacji i niskich rachunków za energię - wynika z badania przeprowadzonego przez firmę Focaldata dla instytutu Loom Strategy Centre.

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.