Wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski w poniedziałek, 12 lutego, gościł w Radiu Piekary. W rozmowie z red. Marcinem Zasadą nie zabrakło tematów dotyczących wypłat rekompensat za utracony deputat węglowych oraz zagospodarowania terenów pogórniczych.
- Nasi poprzednicy odbierali, to co się dało. Wszystko co się dało likwidowali. Skutki tego pozostały. Gdyby oni nie odebrali deputatów, to nie mielibyśmy dzisiaj problemu – tłumaczył wiceminister Tobiszowski, który kilkukrotnie odnosił się do tematu wdów i sierot po górnikach, które także chciałby zostać objęte ustawę o rekompensatach.
- My musimy zdiagnozować ile jest tych osób, jaki miały one stan prawny, żeby odpowiednio je ująć odpowiednimi zapisami. To nie jest kategoria pieniężna, ale kategoria od strony prawnej – wyjaśnił wiceminister i prosił aby nie popadać w tym temacie w histerię.
- Najpierw zakończmy sprawę świadczeń rekompensacyjnych. Kończymy to w marcu. Logika porządku i ładu, który zawsze był na Śląsku, mówi o tym abyśmy zamknęli jeden temat. Prosiłbym też dziennikarzy żeby spokojnie przedstawiali, jak biegnie wypłata świadczeń rekompensacyjnych. Ja zauważyłem, że żyjemy w takim świecie, że jak ktoś robi, coś systemowo, to tak jakby nie było to doceniane i wytwarza się histerię – a może coś nie wyjdzie, a może będzie błąd, a może nie zdążycie. Przypomnijmy sobie początek grudnia, jak opozycja i niektórzy dziennikarze mówili, że nie zdążymy przyjąć wniosków, że nie zdążymy wypłacić. Po prostu histeria. (…) To spokojnie biegnie. Rozważymy też kwestie wdów i sierot – uspokajał Tobiszowski.
Wiceminister poinformował, że we wtorek, 13 lutego, w Katowicach przedstawiciele resortu energii mają spotkać się z przedstawicielami Komisji Europejskiej w temacie zagospodarowania terenów pogórniczych.
- Będzie to robocze spotkanie, na którym będzie rozmowa, o tym jak jesteśmy przygotowani i co będziemy procedować. To spotkanie ma przygotować spotkanie przedstawicieli funkcyjnych po obu stronach. Temat się rozwija i w połowie roku powinniśmy mieć już pewne założenia. Przedłożyliśmy te zapisy „Programu dla Śląska,” który mówi o zagospodarowaniu terenów pogórniczych. Jest to dobrze przyjmowane – powiedział wiceminister.
- Ministerstwo Energii miało swój udział w”Programie dla Śląska”. Chcieliśmy pokazać, że jesteśmy obecni, jeśli chodzi o tereny poprzemysłowe i pomysły na inwestycje. Przykładem może być choćby elektrownia szczytowo-pompowa w Krupińskim. To są konkretne przedsięwzięcia. Na pierwszym spotkaniu z Komisją Europejską ustaliliśmy, że projekty, które Komisja chce finansować, to mają być projekty, które mają swój harmonogram. Nie będą one trwały w nieskończoność, tylko ma być to konkretny projekt w danym czasookresie z efektem inwestycyjnym, czyli np. z pojawieniem się pewnej liczby nowych miejsc pracy – dodał wiceszef resortu energii.
Jeżeli chcesz codziennie otrzymywać informacje o aktualnych publikacjach ukazujących się na portalu netTG.pl Gospodarka i Ludzie, zapisz się do newslettera.