Dlaczego Prokuratura Okręgowa w Gliwicach postanowiła zaskarżyć wyrok ze stycznia br. katastrofy w kopalni Halemba, gdzie w 2006 r. w wybuchu metanu i pyłu węglowego zginęło 23 górników? PAP powody tego wyjaśnia Piotr Żak, rzecznik gliwickiej "okręgówki"
Apelacja dotyczy 15 oskarżonych, ale w większości przypadków chodzi jedynie o niesłuszne - zdaniem prokuratury - zwolnienie ich z kosztów sądowych. Wobec dwóch oskarżonych apelacja odnosi się do ustaleń sądu i wymiaru kary.
- W przypadku jednego z oskarżonych, w apelacji zarzucamy sądowi błąd w ustaleniach faktycznych i w efekcie uniewinnienie go od zarzutu sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób. Przed sądem odwoławczym prokurator będzie domagał się uchylenia wyroku w tym zakresie i ponownego procesu - powiedział prokurator Żak.
Prokuratura nie ujawnia, o którego oskarżonego chodzi. Według ustaleń - o Marka Z., któremu prokuratura zarzuciła także sprowadzenie katastrofy.
W przypadku innego oskarżonego prokuratura zakwestionowała wymiar kary.
- Naszym zdaniem jest ona rażąco łagodna i będziemy domagać się wymierzenia kary surowszej - wskazał Żak.
W tym przypadku, według nieoficjalnych informacji, chodzi o b. dyrektora kopalni Kazimierza D., dla którego prokurator w mowie końcowej żądał siedmiu lat bezwzględnego pozbawienia wolności. Sąd skazał go na dwa lata więzienia w zawieszeniu.
Spośród 17 oskarżonych tylko b. szef działu wentylacji Marek Z. został skazany na bezwzględną karę więzienia. Odwołania od wyroku rozpozna Sąd Apelacyjny w Katowicach.
Jeżeli chcesz codziennie otrzymywać informacje o aktualnych publikacjach ukazujących się na portalu netTG.pl Gospodarka i Ludzie, zapisz się do newslettera.