Transport: 80 lat magistrali węglowej

1377256901 dworzec tarnowskie gory jm

fot: Janusz Mincewicz

Magistrala węglowa rozpoczyna się na niepozornej stacji rozrządowej w Tarnowskich Górach

fot: Janusz Mincewicz

W tym roku mija 80. rocznica oddania do użytku magistrali węglowej łączącej Śląsk z Gdynią. Jej budowa trwała 5 lat, a w szczytowym okresie pracowało na niej aż 9 tys. robotników. 30 lat temu przejeżdżało nią nawet 230 pociągów na dobę. Obecnie magistrala wymaga na wielu odcinkach remontów, aby zlikwidować ograniczenia prędkości pociągów towarowych oraz jazdę dwukierunkową po jednym torze.

W okresie międzywojennym Polska, żeby wywieźć węgiel na eksport na Wybrzeże, musiała przewozić go przez tereny niemieckie w okolicach Lublińca. Ponieważ Niemcy wprowadzili wysokie cła za przejazd pociągów przez swoje tereny, eksport węgla stał się nieopłacalny. Polacy postanowili więc ominąć tereny niemieckie i wybudować własną linię kolejową.

Siłą ludzkich rąk
Pomysłodawcą budowy magistrali był inż. Eugeniusz Kwiatkowski, międzywojenny minister przemysłu i handlu, późniejszy wicepremier, pomysłodawca i twórca Gdyni oraz Centralnego Okręgu Przemysłowego. Rozporządzenie w sprawie budowy linii kolejowej Tarnowskie Góry - Gdynia, później nazwanej magistralą węglową, wydał 7 lutego 1928 r. Ignacy Mościcki, prezydent Rzeczpospolitej Polskiej. Prace przy jej budowie ruszyły jeszcze wiosną tego samego roku. Magistralę budowało polsko-francuskie towarzystwo kolejnictwa, które na tę okoliczność wydało obligacje. Przy budowie, którą kierował inż. Józef Nowokuński, pracowało 9 tys. osób. Tak duża liczba pracujących to efekt słabej mechanizacji. Praca opierała się na sile koni i ludzkich rąk.

- Ale to na budowie magistrali pojawiły się pierwsze koparki parowe - wspomina prof. Antoni Rosikoń, który 10 czerwca br. skończył 106 lat, a w czasie budowy magistrali był studentem inż. Nowokuńskiego na Wydziale Inżynierii Lądowej Politechniki Warszawskiej.

Transmisja z otwarcia
Prace przy budowie trwały 5 lat. Magistrala po zakończeniu budowy była jednotorowa i miała 457 km długości. Przewóz węgla ze Śląska na Wybrzeże trwał 18 godzin. 1 marca 1933 r. nastąpiło jej otwarcie. Na uroczystość, która odbyła się w Karsznicach koło Zduńskiej Woli, 14 salonkami przyjechali ministrowie i generalicja, wśród nich m.in. ministrowie kolejnictwa Francji i Polski. Skalę tego wydarzenia odzwierciedla fakt, że po raz pierwszy w historii polskie radio przeprowadziło transmisję spoza studia.

Finansowa elita
W eksponatach Izby Tradycji Magistrali w Herbach Nowych, którą przed 20 laty założył zmarły cztery lata temu Henryk Dąbrowski, znany tarnogórski miłośnik kolei, są listy płac z sierpnia 1939 r. Jest to jedyna przedwojenna lista płac polskich kolejarzy, która zachowała się w naszym kraju. Na dobrze zachowanych arkuszach widoczne są: imię i nazwisko, stanowisko i wysokość płacy. I tak Henryk Lukas, zawiadowca stacji Miedźno, w sierpniu 1939 r. zarobił 255 zł, Franciszek Raflowski, dyżurny ruchu tej stacji - 220 zł, a zwrotniczy Ludwik Duraj - 180 zł.

W przedwojennej biednej Polsce były to bardzo wysokie zarobki. Stąd legendy. Opowiada się np., że maszynista jeździł w białych rękawiczkach, a na podstawie punktualności pociągów można było regulować zegarki.

Rekordzistą pod względem stażu pracy na magistrali węglowej był inż. Marian Fiołek z Karsznic koło Zduńskiej Woli. Fiołek przepracował na niej aż 36 lat. Był m.in. naczelnikiem tamtejszej parowozowni i dyrektorem Zakładu Taboru. W Karsznicach utworzył skansen maszyn parowych pracujących na magistrali. Przed trzynastoma laty odszedł na emeryturę.

Kolej była głównym środkiem transportu towarowego w międzywojennej Polsce. Nic dziwnego, że już wtedy zdarzały się przypadki kradzieży węgla z pociągów. Był to jednak dużo bardziej ryzykowny proceder niż w obecnych czasach. Pociągu z węglem pilnowało 4-5 uzbrojonych w karabiny konduktorów. Do złapanych na próbie kradzieży węgla po prostu strzelano. Świadczą o tym liczne groby wzdłuż magistrali.

230 pociągów na dobę!
Ważność magistrali docenili także Niemcy. W czasie wojny na jej niektórych odcinkach wybudowali drugi tor, przez co stała się ona mniej kolizyjna i szybsza. W latach 1965-69 magistrala została zelektryfikowana. Jednak prawdziwy boom przeżywała w latach 80. XX wieku. Wówczas każdej doby przejeżdżało nią ponad 230 pociągów. Teraz jest to nie do pomyślenia, bo żadne polskie normy nie przewidują takiego nasilenia ruchu i przewozów. Magistrala nadal pełni bardzo ważną funkcję w przewozach węgla. Obecnie do portów wysyłane są pociągi z węglem składające się z 51-52 wagonów z ładunkiem 4000-4100 t, które są prowadzone lokomotywami serii ET41.

Ważną rolę w działalności magistrali odgrywa stacja rozrządowa w Tarnowskich Górach, jedna z największych w Europie. - Pociągi z kopalń najpierw przybywają do stacji rozrządowej Tarnowskie Góry jako składy 25-26-wagonowe, gdzie są następnie obsługiwane przez zakład i po połączeniu w docelowe, większe składy wyprawiane są w dalszą drogę do portów morskich - informuje Zenon Zemła, dyrektor Śląskiego Zakładu PKP Cargo w Tarnowskich Górach.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Przy budowie elektrowni jądrowej potrzeba zakwaterowania 13 tys. pracowników

W szczytowym momencie budowy elektrowni Lubiatowo-Kopalino dla pracowników potrzebnych będzie 13 tys. miejsc noclegowych. Obecny lokalny potencjał to ok. 9 tys. miejsc; braki ma uzupełnić m.in. zabudowa modułowa - wynika z raportu Agencji Rozwoju Pomorza.

Wypadek w kopalni EKO PLUS w Bytomiu. Trwa akcja ratownicza

Na miejsce  zdarzenia w kopalni EKO-PLUS udały się dwa specjalistyczne zastępy ratownictwa górniczego Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego oraz pogotowie pomiarowe – potwierdził Robert Wnorowski, rzecznik prasowy w CSRG.

Motyka: W kolejnych dniach powinny być dalsze spadki cen paliw

Obniżone stawki akcyzy na wybrane paliwa silnikowe przestały obowiązywać, ale w kolejnych dniach powinniśmy notować spadki cen paliw w związku m.in. z niższą ceną ropy na rynkach - wskazał w środę minister energii Miłosz Motyka. W czwartek paliwo powinno być tańsze niż dziś - dodał.

Bogdanka z nowymi aneksami na dostawy węgla

LW Bogdanka poinformowała w środę 17 czerwca w raporcie bieżącym o zawarciu aneksów do umów wieloletnich na dostawę węgla ze spółkami Enea Wytwarzanie sp. z o.o. oraz Enea Elektrownia Połaniec. W aneksie jest mowa o zwiększeniu dostaw węgla do Enei Wytwarzanie.