Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 173.16 USD (+0.29%)

Srebro

85.46 USD (+0.10%)

Ropa naftowa

98.71 USD (+1.89%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.59%)

Miedź

5.87 USD (-0.20%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 173.16 USD (+0.29%)

Srebro

85.46 USD (+0.10%)

Ropa naftowa

98.71 USD (+1.89%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.59%)

Miedź

5.87 USD (-0.20%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Górnictwo: jak zapełnić lukę pokoleniową w polskich kopalniach?

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Wiceprezes ds. pracy Polskiej Grupy Górniczej Jerzy Janczewski zapowiedział, że spółka stworzy młodym ludziom motywacyjną ofertę zatrudnienia

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Kilku tysięcy górników z doświadczeniem od 10 do 20 lat w pracy pod ziemią może brakować w polskiej branży węgla kamiennego, aby wypełnić potężną lukę pokoleniową w kopalniach.

Kolejne fale głębokich reform sektora wydobywczego zawsze pozostawiały po sobie ślad – przetrzebiały w załogach kopalń określone roczniki zatrudnionych, którzy masowo odchodzili, korzystając z pakietów socjalnych. O ile deficyt w najstarszych wiekowo grupach objętych „pomostami” (na kilka lat przed emeryturą) był zamierzony i celowy, o tyle niepokojąco powiększała się równolegle luka w górniczym narybku. Młodzież – skutecznie zniechęcona do wiązania kariery z górnictwem - na długie lata po prostu rejterowała z klas o profilu górniczym.

W zawodowych szkołach górniczych, które w pierwszej dekadzie XXI w. pękały w szwach i jeszcze przed pięciu laty musiały otwierać po dwa i więcej oddziałów dla jednego rocznika, nagle zapanowały pustki: bywało, że na kilkadziesiąt przygotowanych miejsc, papiery składał dosłownie… jeden kandydat.

- W latach 2012-2013 cieszyliśmy się nadzwyczajną popularnością – wspomina Anna Witkowska, dyrektor Zespołu Szkół nr 5 w Rudzie Śląskiej, i dodaje: - Niestety zainteresowanie młodzieży klasami górniczymi bardzo podupadło, nawet mimo, że wszyscy absolwenci znajdowali pracę w górnictwie!

Górnik-poseł Krzysztof Sitarski przyczynę impasu widzi w krzywdzącej opinii medialnej o górnictwie, jako branży pozbawionej perspektyw.

- Sytuacja jest dramatyczna, postanowiliśmy to zmienić – tłumaczy poseł, który zebrał przedstawicieli największych spółek węglowych, aby zaradzić problemowi.

Wiceprezes ds. pracy Polskiej Grupy Górniczej Jerzy Janczewski dostrzega wyraźną lukę pokoleniową w załogach kopalń. Martwi go nikły odzew młodzieży na przyjęcia do klas górniczych w 14 współpracujących szkołach. W najbliższych latach PGG ściśle sprzęgnie liczbę i rodzaj klas z własnymi szacunkami odejść na emerytury. Każdej jesieni dyrektorzy dostaną wyliczenia.

- Zależy nam na tym, żeby stworzyć młodym ludziom motywacyjną ofertę, na pewno nie dla każdego bez względu na wyniki w nauce, za to z gwarancją zatrudnienia w stabilnej firmie – tłumaczy Janczewski.

Żeby nie stanąć przed ścianą
W kopalniach węgla brakuje górników w średnim wieku. Prawdopodobnie tylko podlubelska Bogdanka nie może narzekać na stałość dopływu młodych kandydatów do pracy. Na 4,5 tys. górników ponad jedna trzecia załogi nie skończyła jeszcze 30 lat, tyle samo jest przed czterdziestką. W górnośląskich kopalniach sytuacja wygląda o wiele dramatyczniej...

Jakie znaczenie ma równowaga poszczególnych roczników w załodze kopalni? Krzysztof Szlaga, prezes Bogdanki, nie ma złudzeń, że bez płynności przekazywania wiedzy i bez naturalnej sukcesji kluczowych stanowisk jego kopalnia nigdy nie uchodziłaby za najnowocześniejszą w Polsce.

Spółka dosłownie chucha i dmucha na Zespoły Szkół Górniczych w Łęcznej i Ostrowie Lubelskim. Płaci stypendia naukowe za dobre oceny, ma program „Przepustka do pracy w LW”, w którym przyszli technicy górnictwa podziemnego, mechanicy, elektrycy i technicy przeróbki kopalin za systematyczną naukę mogą wygrać etat w kopalni.

- Czujemy się współodpowiedzialni za przygotowanie kadr dla polskiego górnictwa podziemnego – tłumaczy prezes Bogdanki.

Nieodzowne wsparcie szkół
Postawę taką przyjęli na Górnym Śląsku przedstawiciele największych spółek: Polskiej Grupy Górniczej, Jastrzębskiej Spółki Węglowej i Taurona, którzy w poniedziałek (29 maja) postanowili uruchomić program wsparcia i współpracy ze szkolnictwem górniczym w regionie. Kciuki za przedsięwzięcie trzymają w Ministerstwie Energii Krzysztof Tchórzewski i Grzegorz Tobiszowski, świadomi pokoleniowych zagrożeń dla górnictwa.

- Mamy ogromny problem związany z nierównomiernym stażem pracy w naszych kopalniach – mówi Jerzy Janczewski, wiceprezes PGG ds. pracy. Firma policzyła, że na ok. 32 tys. zatrudnionych zdecydowaną większość załogi (19-22 tys.) stanowią mało doświadczeni górnicy ze stażem od 3 do 10 lat pracy. Ponad 20 lub więcej lat przepracował co czwarty górnik w PGG (8 tys.). Najmniej liczni (2-4 tys.) są górnicy ze stażem między 10 a 20 lat. Dostatecznie doświadczeni, ale zarazem młodzi i energiczni.

Przez dekadę 2004-2014 Kompania Węglowa zatrudniła 8416 absolwentów szkół z gwarancją pracy po ich ukończeniu, średnio ponad 800 rocznie. W 2015 r. spółka zawiesiła gwarancje przyjęć, etat po szkole dostało tylko 151 szczęśliwców. Po powstaniu PGG w kwietniu zeszłego roku firma nadrabia zaległości i pracę znalazło już 1305 absolwentów. Ale wciąż piętrzy się fala tych, którzy zaczęli naukę przed kilku laty. Kolejnych 841 uczniów skończy szkoły górnicze do końca czerwca br. W tym samym terminie dodatkowych 219 młodych ludzi opuści szkoły współpracujące z Katowickim Holdingiem Węglowym, przejętym przez Grupę. Za rok szkoły skończy już tylko 369 uczniów.

Przekonać do górnictwa
Decyzję o powrocie do zatrudniania absolwentów podjął niedawno zarząd JSW, ale spółka od lat 2014-2015 walczyła o przetrwanie i nie uzupełniała odejść. Artur Wojtków z JSW ma świadomość, że przekonanie młodzieży do górnictwa nie będzie proste.

- Kadry w górnictwie trzeba na bieżąco wymieniać, żebyśmy znowu nie spotkali się ze ścianą. I żeby znowu nie było ryzyka, że nagle zabraknie doświadczonych i oddanych branży pracowników – mówi Artur Wojtków, wiceprezes ds. pracy i polityki społecznej JSW.

W JSW szkoły zrejonizowano według kopalń, pierwszą z umów o współpracy odnowiono ze Starostwem Powiatowym w Gliwicach (Knurów-Szczygłowice i Budryk), kolejną z Jastrzębiem-Zdrojem, a na podpisanie porozumienia czeka gmina Pawłowice (Pniówek). Spółka zamierza sięgnąć do list dawnych absolwentów.

- Jeśli tylko będą chcieli podjąć pracę, przyjmiemy ich zgłoszenia i rozważymy zatrudnienie - zapowiada wiceprezes JSW.

Aktualne umowy patronackie ma Tauron Wydobycie ze szkołami w miastach, gdzie fedrują jego kopalnie: Jaworzno, Libiąż i Brzeszcze. Wypuszczają techników górników, elektryków i mechaników i w Tauronie nikt nie wątpi, że dla wszystkich starczy miejsc pracy.

- Największym dobrem są pracownicy. Możemy spokojnie patrzeć w przyszłość, gdyż trafią do nas kadry z właściwym przygotowaniem, czujące klimat danego zakładu górniczego - mówi Marcin Nastawny, dyrektor wykonawczy ds. pracy w spółce Tauron Wydobycie. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.