Coraz więcej dyscyplinarek za alkohol w kopalni. Związkowcy ostrzegają

fot: ARC

We wszystkich kopalniach największych spółek górniczych prowadzone są regularne kontrole, mające na celu eliminowanie zjawiska przychodzenia „pod wpływem" albo picia w pracy

fot: ARC

Jak alarmują przedstawiciele Związku Zawodowego Górników z Lubelskiego Węgla Bogdanka, w kopalni ma miejsce coraz więcej przypadków zwolnień pracowników, którzy stawili się na kopalni po spożyciu alkoholu. Radzą, aby pracownicy, którzy mają wątpliwości, sami przebadali się alkomatem.

„Wchodzenie do pracy i przebywanie w pracy pod wpływem alkoholu oznacza bezwzględne zwolnienie dyscyplinarne” – przypominają związkowcy z LW Bogdanka.

„Jest coraz więcej przypadków zwolnień dyscyplinarnych pracowników, którzy podczas losowej kontroli na bramie „wydmuchali promile”. Zarząd LWB nie robi żadnych wyjątków. W każdym przypadku finał jest taki sam – dyscyplinarka, bez względu na staż, zasługi, stanowisko czy stan rodzinny i socjalny. Związki zawodowe nie mają żadnych możliwości ani argumentów, aby pomóc w takich sprawach” – wskazano dalej w ostrzeżeniu skierowanym do pracowników.

„Ponieważ zainstalowano przed wejściem alkomat do sprawdzenia stanu trzeźwości - Zarząd LWB nie przyjmuje żadnych usprawiedliwień. Nie masz pewności – sprawdź się przed wejściem na alkomacie” – radzą związkowcy.

LW Bogdanka jest jedyną kopalnią prowadzącą wydobycie w Lubelskim Zagłębiu Węglowym. Zatrudnienie w LW Bogdanka na koniec 2023 r. wyniosło 5246 osób (natomiast zatrudnienie w całej Grupie Kapitałowej LW Bogdanka to 6132 osoby). W minionym roku kopalnia wyprodukowała ponad 7 mln ton węgla handlowego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.