Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 156.29 USD (-0.04%)

Srebro

84.94 USD (-0.51%)

Ropa naftowa

101.07 USD (+4.32%)

Gaz ziemny

3.29 USD (+1.23%)

Miedź

5.84 USD (-0.82%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 156.29 USD (-0.04%)

Srebro

84.94 USD (-0.51%)

Ropa naftowa

101.07 USD (+4.32%)

Gaz ziemny

3.29 USD (+1.23%)

Miedź

5.84 USD (-0.82%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

COP26: Wdrożenie zapisów deklaracji z Glasgow oznaczałaby dla Polski utratę suwerenności energetycznej, albo całkowity deficyt energii

fot: Maciej Dorosiński

Rygor wprowadzony w kopalniach jest skuteczny i naprawdę chroni przez zakażeniami - podkreśla Jerzy Markowski

fot: Maciej Dorosiński

Podczas odbywającego się w Glasgow szczytu klimatycznego COP26 Polska przystąpiła do porozumienia krajów zobowiązujących się do stopniowego wycofania się z energii węglowej.

- Moim zdaniem deklaracji rządu tej rangi jest po prostu deklaracją nieodpowiedzialną. Jej zapisy są nierealne, chyba, że chcemy skazać ludzi na ubóstwo energetyczne– ocenił w rozmowie z portalem netTG.pl Jerzy Markowski, były wiceminister gospodarki.

Zgodnie z dokumentem największe gospodarki mają odejść od węgla w latach 30., natomiast pozostałe kraje w kolejnej dekadzie. Termin od początku budził sporo wątpliwości, bo nie wiadomo było, w której grupie widzi Polskę rząd Mateusza Morawieckiego. Kwestię wczoraj rozstrzygnęli przedstawiciele Ministerstwa Klimatu, którzy wskazali, że Polska ma znajdować się w tej drugiej grupie.

Zdaniem Jerzego Markowskiego bez względu, czy chodzi o lata 30. czy 40. założenia deklaracji są nierealne do wykonania.

- Taką deklarację może złożyć ktoś, kto albo nie odpowiada za politykę energetyczną państwa, albo nie ma żadnej wiedzy na ten temat. A członek rządu i odpowiada za taką politykę, i powinien mieć wiedzę. Odchodzenie od podstawowego surowca energetycznego w Polsce, który odpowiada za produkcję prawie 80 proc. energii elektrycznej w kraju, musi być skoordynowane z harmonogramem tworzenia alternatywy energetycznej. My tej alternatywy energetycznej nie mamy i jestem absolutnie w stu procentach przekonany - i każdy, kto się choć trochę na tym zna powie - że nie jesteśmy stanie stworzyć jej w takiej ilości i w tak krótkim czasie. Dlatego jest to deklaracja, którą bardzo szybko zweryfikuje rynek i rzeczywistość energetyczna. Oczywiście nie chcę powiedzieć, że jest to deklaracja nic nie warta, bo ona będzie funkcjonowała jako deklaracja polityczna – powiedział były wiceminister gospodarki.

Jak wskazał Markowski, problemem jest również rozbieżność podpisanej w Glasgow deklaracji z dokumentami, które obowiązują w Polsce.

- Po pierwsze - deklaracja jest z rozbieżna z nowo przyjętą w ubiegłym roku Polityką Energetyczną Państwa, która przecież zakładała 50 proc. udział węgla w wytwarzania energii elektrycznej w 2040 roku. Po drugie - jest również niezgodna z tym nieszczęsnym porozumieniem społecznym, który rząd podpisała ze związkami zawodowymi. Trzeba pamiętać, że porozumienia zakłada, że do 2049 r. będą istniały kopalnie PGG, a przecież oprócz nich później będzie jeszcze istniała cała Jastrzębska Spółka Węglowa, Bogdanka oraz kopalnie prywatne – zaznaczył Markowski.

- To deklaracja jest nierealna i wdrożenie jej zapisów oznaczałaby dla Polski utratę suwerenności energetycznej, albo całkowity deficyt energii. Natomiast mam nadzieję, że rzeczywistość energetyczna i to co się dzieje w świecie, zweryfikuje te wszystkie zapędy. Nawet jeżeli utrzyma się poziom cen węgla o połowę niższy od obecnego oraz utrzyma się deficyt tego surowca, to będą to deklaracje, które w Polsce nic nie będą znaczyły. Mam nadzieję, że któryś rząd - może to będzie ten – wpadnie wreszcie na genialny, aczkolwiek od dawna postulowany pomysł, żeby pozwolić inwestorom prywatnym inwestować w górnictwo węgla kamiennego na własne ryzyko. Wtedy państwo będzie miało czyste ręce, a wydobycie węgla będzie prowadzone przez inwestorów prywatnych i na ich ryzyko – dodał były wiceminister gospodarki

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.