Biznes w dzielnicy, gdzie właśnie zamknięto kopalnię? W Bielszowicach przekonują, że to ma sens

Likwidacja kopalni wywołała u wielu mieszkańców Bielszowic lęk przed stagnacją i zamieraniem dawnego życia dzielnicy. Szansę w nowej rzeczywistości dostrzegli jednak twórcy kawiarni „U Sąsiadów”.

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Marta Legut-Piechocińska, założycielka kawiarni "U Sąsiadów"

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

KZ 19964 KZ 10155 KZ 19951

+9 Zobacz galerię

KZ 19957 KZ 19920

Galeria
(12 zdjęć)

Likwidacja kopalni wywołała u wielu mieszkańców Bielszowic lęk przed stagnacją i zamieraniem dawnego życia dzielnicy. Szansę w nowej rzeczywistości dostrzegli jednak twórcy kawiarni „U Sąsiadów”.

Przypomnijmy, 30 czerwca br., po 122 latach, działalności zakończono wydobycie węgla w kopalni Bielszowice. 

CZYTAJ TAKŻE:  Łzy w cechowni i wagonik z ostatnią toną węgla. Historyczny koniec wydobycia w KWK Bielszowice

- Przez te wszystkie dekady Bielszowice były naszym wspólnym domem i miejscem ciężkiej pracy. Złoża, które pozostawili nam nasi przodkowie, pozwoliły zbudować pomyślność wielu pokoleń - podkreślano podczas uroczystości pożegnania zakładu.

Mieszkańcy, ale także lokalni przedsiębiorcy – właściciele piekarni czy cukierni – nie kryli obaw, że zamknięcie zakładu negatywnie wpłynie na życie dzielnicy, zmniejszy ruch i uderzy w ulokowane tu biznesy. 

CZYTAJ TAKŻE: Poruszające słowa proboszcza z Bielszowic przed zamknięciem kopalni

Zupełnie inaczej widziała to Marta Legut-Piechocińska, która wraz z mężem postanowiła otworzyć w Bielszowicach kawiarnię „U Sąsiadów”. Lokal został otwarty dwa tygodnie temu, dokładnie kilka dni po tym, jak kopalnia zakończyła działalność. 

- Przez lata KWK Bielszowice była dla tutejszych mieszkańców żywicielką, wiele sprawa kręciło się wokół niej. Szanuję jej historię, sama mam w rodzinie osoby związane z górnictwem. Ale w Bielszowicach mieszka też wiele ludzi, którzy swoją karierę zawodową związali z zupełnie innymi branżami i miejscami: Katowicami, Gliwicami czy Zabrzem. Oni widzą, jak wygląda życie towarzyskie i restauracyjne w sąsiednich miastach, i chcieli doświadczyć tego samego u siebie - podkreśla Marta Legut-Piechocińska.

Nie tylko kawa i lody. Będą szkolenia dla byłych górników

Jak wyjaśnia, oferta gastronomiczna dzielnicy opierała się wcześniej głównie na tradycyjnych piwiarniach. 

- Sama jestem mamą i wiem, jak bardzo brakowało w Bielszowicach miejsca, gdzie można po prostu wyjść z dzieckiem i w przyjemnych okolicznościach napić się kawy w spokoju. Chcieliśmy stworzyć zupełnie nową przestrzeń - przyznaje właścicielka kawiarni.

I dodaje: 

Skalę oczekiwań mieszkańców chyba dobrze oddaje to, co działo się w mediach społecznościowych po tym jak wiosną, tuż po podpisaniu umowy najmu lokalu, ogłosiliśmy, że wystartujemy z kawiarnią. Liczba życzliwych wiadomości i komentarzy była czymś nieprawdopodobnie miłym. Przez prawie 15 lat pracy w komunikacji i marketingu czegoś takiego jeszcze nie widziałam. Pierwsze dwa tygodnie działalności "U Sąsiadów"  liczba osób, które nas odwiedziły również utwierdza w przekonaniu, że warto było stworzyć takie miejsce.

W planach właścicielki kawiarnia „U Sąsiadów” ma być czymś więcej niż tylko miejscem spotkań przy kawie, lodach i innych słodkościach. 

- Planujemy organizację wydarzeń kulturalnych, ale także warsztatów pomagającym ludziom wrócić na rynek pracy albo przebranżowić się. To miałaby być propozycja skierowana także do byłych górników - zapowiada Marta Legut-Piechocińska.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wszystkie łapki na pokład! Coraz więcej pasażerów Kolei Śląskich podróżuje ze zwierzętami

Czworonożni przyjaciele coraz częściej towarzyszą pasażerom Kolei Śląskich. W pierwszym półroczu 2026 roku w taką podróż wybrało się ponad 19 tys. osób – o ponad 7 proc. więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Mirosław Skibski (ARP): Najświeższe dane rynkowe nie powinny zbyt szybko wpadać w niepowołane ręce

– Papierkiem lakmusowym rynku jest przede wszystkim stan zwałów węgla, gdyż to na nich najszybciej widać pierwsze objawy zmian na rynku. Inne kluczowe czynniki, które stale monitorujemy, to tempo inwestycji, postęp robót przygotowawczych oraz poziom kosztów wydobycia – mówi Mirosław Skibski, dyrektor Oddziału Agencji Rozwoju Przemysłu S.A. w Katowicach.

Rodzinnie, rowerowo i rekordowo – za nami wakacje z Kolejami Śląskimi

Ponad 45 tys. podróży z rowerami i o ponad jedną trzecią większe zainteresowanie wakacyjną ofertą – tegoroczne lato w Kolejach Śląskich upłynęło pod znakiem aktywnych i rodzinnych wyjazdów.