O wynagrodzeniach, zatrudnieniu i nowym układzie zbiorowym pracy mówi JERZY JANCZEWSKI, wiceprezes Polskiej Grupy Górniczej ds. pracy.
Trwa gorąca dyskusja na temat poziomu wynagrodzeń w Polskiej Grupie Górniczej. W odpowiedzi na informacje o dobrym wyniku finansowym za ubiegły rok strona społeczna wysunęła postulat wprowadzenia 10-procentowej podwyżki płac. Swoje argumenty mają też młodzi pracownicy, którzy oczekują poprawy swojej sytuacji…
Rozumiemy te postulaty i zdajemy sobie sprawę, że kwestie płacowe trzeba uporządkować, ale aby to zrobić, potrzebna jest merytoryczna i spokojna dyskusja. Taka dyskusja wymaga jednak czasu i pogłębionych analiz, aby wypracowane rozwiązania były trwałe. Większość pracowników to rozumie, ale niestety są i tacy, którzy specjalnie tworzą chaos informacyjny i podają nieprawdziwe dane na temat zarobków naszych górników. Tymczasem dziś średnie wynagrodzenie górnika w ścianie wynosi na rękę ok. 3790 zł, zaś górnik poza ścianą zarabia ok. 2660 zł na rękę. Jeżeli dodamy do tego deputat węglowy, barbórkę, 14. pensję, to wynagrodzenie górnika w ścianie wzrasta do około 4930 zł na rękę, zaś górnika pracującego poza ścianą do 3570 zł netto. Pamiętajmy też, że mówimy o wynagrodzeniu za pracę od poniedziałku do piątku. Jeżeli dodamy do tego jedną przepracowaną sobotę, to wynagrodzenie górnika wzrasta o kolejne 230 zł. Do tego dochodzą także przywileje emerytalne. Górnik po 25 latach pracy na dole może przejść na emeryturę. Takiego przywileju nie mają pracownicy wielu innych branż.
Związki zawodowe przekonują jednak, że górnicy za swoją ciężką i niebezpieczną pracę są wynagradzani tak samo, albo nawet gorzej niż przedstawiciele wielu innych zawodów.
Porównując dane o zarobkach w naszej branży do wynagrodzenia robotników budowlanych, które według GUS wynosiło w 2018 r. od 2162 zł do 3495 zł, widać, że wynagrodzenie górników na tym tle wypada korzystnie.
Skąd w takim razie bierze się taka popularność internetowych wpisów, w których wklejone są górnicze paski? Widnieją na nich kwoty 1800 zł, 1500 zł i niższe.
Widziałem te paski. Na jednym z takich pasków wrzuconych na Facebooka przez młodego górnika z PGG widniała kwota do wypłaty na ROR w wysokości 1472 zł. Problem tylko w tym, że jak wynikało z paska, ten młody człowiek miał w lutym 2018 r. … 9 dni L-4! Zauważyli to nawet sami komentujący, bo ktoś przytomnie napisał, że jak za pracę przez połowę miesiąca, to niezły zarobek. Nie chodzi jednak o to, by przerzucać się takimi wyliczeniami. Chodzi o to, by w tego typu akcjach informacyjnych zachować obiektywizm i jednolite kryteria do porównywania. Informacja o wynagrodzeniu z paska nic nam nie powie, jeżeli nie weźmiemy pod uwagę wszystkich odprowadzanych składek, odliczeń na pożyczki, liczby przepracowanych dniówek, dni absencji chorobowej i wielu innych informacji, w tym na przykład zajęć sądowych, na które pracodawca nie ma wpływu.
PGG nie ma jednak łatwego zadania, ponieważ średnie wynagrodzenie w spółce jest rzeczywiście niższe niż w pozostałych spółkach węglowych.
Średnie wynagrodzenie w kopalniach PGG w 2017 r. wyniosło 6538 zł brutto i było o 313 zł wyższe od planowanego na 2017 r. Poza zasięgiem pozostaje dla nas JSW, gdzie średnie wynagrodzenie - po przywróceniu zawieszonych przed kryzysem świadczeń - wzrosło. Ale sytuacja finansowa w JSW ze względu na wysokie ceny węgla koksowego jest znacznie lepsza niż PGG. Lepsza jest również wydajność, która w sektorze węgla kamiennego wynosi 835 t na zatrudnionego, podczas gdy w PGG 730 t na zatrudnionego.
Zmiany w systemie wynagrodzeń są jednak nieuniknione, bo kopalniom nie może zabraknąć rąk do pracy. Mówią o tym nie tylko przedstawiciele Ministerstwa Energii, ale i sami górnicy.
Nie mamy w tej sprawie żadnych wątpliwości, zmiany są potrzebne. Ale nie według dotychczasowych zasad, tj. każdemu po równo, ponieważ nie przyczyni się to do wzrostu motywacji oraz efektywności pracy.
Jak przebiegają prace nad nowym układem zbiorowym pracy w PGG?
Do tej pory odbyliśmy ponad 12 spotkań ze stroną społeczną. W czwartym kwartale 2016 r. ze względu na przejęcie Katowickiego Holdingu prace zostały wstrzymane. Zmiany strukturalne spółki i organizacji związkowych wymagały ponownego złożenia akcesów oraz podjęcia decyzji o kontynuowaniu prac nad UZP. W połowie 2017 r. ponownie rozpoczęto zintensyfikowane prace nad zapisami układu. Podjęto decyzje o powołaniu dodatkowych zespołów w celu przyspieszenia działań. Jeden z zespołów prowadził działania oparte wyłącznie na kalkulacjach wynagrodzeń w poszczególnych kopalniach, a drugi pracował nad zapisami stanowiącymi kolejne rozdziały, które wymagały szczególnego doprecyzowania. W efekcie końcowym udało się omówić i zredagować zapisy rozdziałów Układu Zbiorowego Pracy. Dalszej szczegółowej analizy oraz rozstrzygnięcia kwestii spornych wymaga jeszcze ujednolicony system wynagradzania, bo nie ulega wątpliwości, że takie rozbieżności pomiędzy pracodawcą a stroną społeczną się pojawiły. Mamy jednak nadzieję na wypracowanie kompromisu i dojście do porozumienia.
Jeżeli chcesz codziennie otrzymywać informacje o aktualnych publikacjach ukazujących się na portalu netTG.pl Gospodarka i Ludzie, zapisz się do newslettera.