Górnictwo: skupmy się teraz na ratowaniu kopalń, likwidować będziemy potem

fot: Maciej Dorosiński

- GIPHwyliczyła ile podatków płaci górnictwo, a prezes PGG Tomasz Rogala pokazywał wielokrotnie jaka to jest skala. To są właśnie pieniądze, które mogą pozostać w branży - uważa Jerzy Markowski

fot: Maciej Dorosiński

- W tej sytuacji górnictwu należy przede wszystkim ulżyć ekonomicznie, ale nie poprzez dawanie pieniędzy, ale poprzez nie zabieranie środków. To z punktu widzenia budżetu jest łatwiejsze. Mam tu na myśli odroczenie wszystkich płatności budżetowych i parabudżetowych – taką receptę dla branży węgla kamiennego na czas epidemii koronawirusa przedstawia b. wiceminister gospodarki Jerzy Markowski.

- Kiedyś Górnicza Izba Przemysłowo-Handlowa wyliczyła ile podatków płaci górnictwo, a prezes PGG Tomasz Rogala pokazywał wielokrotnie jaka to jest skala. To są właśnie pieniądze, które mogą pozostać w branży. Jak zostaną, to wtedy kopalnie będzie stać na pewne zmiany organizacyjne, które przełożą się m.in. na skrócenie zmian, zwiększa liczbę zjazdów, rozrzedzą koncentrację pracowników – dodaje ekspert.

Zdaniem Jerzego Markowskiego należy też zrezygnować z wydawania pieniędzy na Spółkę Restrukturyzacji Kopalń i likwidację zakładów.

- To może poczekać. Na razie skupmy się na ratowaniu kopalń, likwidować będziemy potem – stwierdza.

Ekspert zwraca uwagę na trzy zasadnicze problemy, z którymi mierzą lub będą się mierzyć kopalnie.

- Pierwszym zmartwieniem jest ograniczony popyt na energię, a przez to na węgiel. Kolejnym będzie strach ludzi przed pracą w dużych grupach, czyli de facto zjazdem na dół. Natomiast na końcu trzeba się będzie zmierzyć z wyzwaniem – jak nie zniszczyć kopalń, kiedy nie będzie można w nich prowadzić wydobycia – wylicza b. wiceminister gospodarki.

- Z tym ostatnim wyzwaniem każdy rozsądny górnik da sobie radę. Trzeba będzie utrzymać ruch tego, co kopalnię utrzymuje przy życiu, a jednocześnie, co jakiś czas odprężać górotwór. Tak można trochę przetrwać. W tym wszystkim trzeba pamiętać, że najważniejsze jest ludzkie życie, potem majątek kopalni, a na końcu ekonomia – stwierdza Jerzy Markowski, który odnosi się także do kondycji branży.

- Górnictwo stale walczy o utrzymanie swojej pozycji w zmieniających się warunkach zewnętrznych. Jedni to nazywają kryzysem, drudzy restrukturyzacją, a dla mnie to jest nic innego jak normalna działalność gospodarcza, bo każda firma robi to samo, czyli walczy o miejsce na rynku, górnictwo także. Tyle, że w górnictwie te działania są bardziej upolitycznione, a poza tym bardziej upublicznione. Nie mówiąc już o tym, że cała Polska zna się na górnictwie lepiej od górników – podsumowuje ekspert.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Sztygar nie miał czasu

Wcale nie twierdzę, że wszyscy wokół łamią nagminnie przepisy BHP, bo wielu jest takich, co je przestrzegają, nawet do przesady. Znałem kiedyś pewnego sztygara, który we wszystkim widział zagrożenie dla siebie i załogi. Pewnego dnia się przeliczył, bo zapomniał o jednym. Mianowicie, że robotę trzeba koordynować. 

Zielona Pracownia pod Chmurką w Skrzydlowie otwarta. Nowa eko-inwestycja w gminie Kłomnice

Szkoła Podstawowa w Skrzydlowie zyskała nowoczesną, ekologiczną przestrzeń do nauki na świeżym powietrzu. 15 maja oficjalnie otwarto tam „Zieloną Pracownię pod Chmurką”, która ma pomóc w praktycznym poznawaniu przyrody. Inwestycja warta ponad 177 tys. zł została zrealizowana przy wsparciu WFOŚiGW w Katowicach

Polskie kopalnie zachwycają świat, podczas gdy inne zniknęły. Eksperci: to dziedzictwo nie przetrwa samo

Przez cztery dni Wieliczka i Tarnowskie Góry były miejscem spotkań ekspertów, muzealników, naukowców i przedstawicieli ośrodków górniczych z ponad dwudziestu krajów świata. Tegoroczna konferencja odbywała się pod hasłem „Dziedzictwo górnicze w szybko zmieniającym się świecie”.

Nie żyje Piotr Pyzik, były wiceminister od górnictwa

W wieku 69 lat zmarł Piotr Pyzik, były poseł PiS i były wiceminister aktywów państwowych odpowiedzialny za górnictwo.