Górnicy chcą protestować w Warszawie

fot: pge giek

Kopalnia w Bełchatowie zapewnia podatki dwóm najbogatszym gminom. To Kleszczów i Rząśnia

fot: pge giek

Związki zawodowe z Kopalni Węgla Brunatnego Bełchatów i Elektrowni Bełchatów wszczęły procedurę sporu zbiorowego. Związkowcy zapowiadają protesty, walkę o przyszłość zakładów i ochronę miejsc pracy w nich.

- Polska energia z polskiego węgla z polskich kopalń - zastrzega WZZ Sierpień 80.

W tym sporze chodzi m.in. o koncesję na złoże odkrywki Złoczew, która nadal nie została przyznana, a procedury przeciągają się.

Pojawiły się też postulaty podwyżek wynagrodzeń dla załóg spółek.

Związkowcy zapowiadają protesty nie tylko w Bełchatowie, np. podczas zaplanowanego na kwiecień kongresu energetycznego, którego gościem ma być prezydent Andrzej Duda. Planują także wyjazd do Warszawy, bo sprawa przyznania koncesji dla Złoczewa, od której zależy przyszłość kopalni, leży w gestii rządu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Prawica za węglem, reszta sceny politycznej wolałaby OZE – porównaliśmy badania

Nastawienie na elektrownie węglowe jest wciąż bardziej charakterystyczne dla mężczyzn, osób mających wykształcenie zasadnicze zawodowe, rolników, robotników wykwalifikowanych i rencistów

Ocalić język hutników. Śląski projekt w finale ogólnopolskiego plebiscytu

Projekt „Hutniczo mowa we modych gowach. Na ratunek znikającemu socjolektowi hutniczemu”, realizowany przez Muzeum Hutnictwa w Chorzowie, został nominowany w plebiscycie „Wydarzenie Historyczne Roku 2025” w kategorii Edukacja. Internauci decydują o wygranej, a głosować można do 10 sierpnia 2026 r.

Przywódca strajku w stanie wojennym w kopalni Wujek wystosował apel w sprawie przyszłości zakładu

Stanisław Płatek, przywódca strajku w kopalni „Wujek" w stanie wojennym, zabiera głos w sprawie przyszłości terenów kopalni zakładu. 

Upały palą Europę i jej gospodarkę. Ucierpi rolnictwo, transport i hutnictwo

Fala upałów, która w lipcu 2026 r. objęła połowę Europy, to nie tylko problem elektrowni i sieci elektroenergetycznych. Termometry pokazujące 42-46 st. C w Hiszpanii, Francji, Włoszech i na Bałkanach uderzają w całe branże gospodarki. Według wstępnych szacunków KE i firm ubezpieczeniowych straty w samym lipcu mogą przekroczyć 15-20 mld euro. Najmocniej dostają sektory, które na co dzień nie kojarzą się z pogodą. A w Niemczech do listy dołącza hutnictwo.